REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Brakuje leków ratujących życie. Powodem ceny

    2022-02-19 07:22
    publikacja
    2022-02-19 07:22

    Coraz więcej szpitali nie ma immunoglobulin – leków niezbędnych do ratowania życia m.in. pacjentów z wrodzonymi niedoborami odporności. Producenci wolą je sprzedawać na Zachodzie po wyższych niż w Polsce cenach, ale to niejedyny powód – podaje w weekendowym wydaniu "Gazeta Wyborcza”.

    Brakuje leków ratujących życie. Powodem ceny
    Brakuje leków ratujących życie. Powodem ceny
    fot. Filip Błażejowski / / FORUM

    Gazeta zapytała NFZ, czy obserwuje problem z dostępem do immunoglobulin. Rzeczniczka – jak zauważa "GW" - nie odpowiada ani tak, ani nie, przysyła krótki mail z tabelką. Wynika z niego, że w okresie od stycznia do listopada 2020 roku immunoglobuliny w ramach programów lekowych otrzymało 2268 chorych – łącznie ponad 627 214 gramów. W analogicznym okresie 2021 roku pacjentów w programach było 2383. Ilość podanych immunoglobulin: 628 925 gramów.

    Chorych w programach przybyło więc o 5 procent, podczas gdy zużycie immunoglobulin wzrosło ledwie o 2 promile – zauważa "GW".

    Gazeta dodaje, że w przeciwieństwie do NFZ, Ministerstwo Zdrowia przysyła bardzo obszerną odpowiedź, z której wynika, że refundowanych jest aż 86 preparatów zawierających immunoglobuliny. Szpitale kupują je w przetargach.

    "Nie są to przetargi organizowane centralnie. Minister Zdrowia, działając w ramach obowiązujących przepisów prawa, nie ma możliwości zobowiązania podmiotu odpowiedzialnego do uczestniczenia w danym przetargu organizowanym przez szpital" – podkreśla Biuro Komunikacji MZ, cytowane przez gazetę.

    Z drugiej strony – jak wskazuje "GW" firmy, składając wniosek o refundację, zobowiązują się do zapewnienia ciągłości dostaw i „nieprzerwanego zaspokajania zapotrzebowania”, a jeśli brakuje produktów dopuszczonych w Polsce do obrotu, to szpitale mogą za zgodą ministerstwa sprowadzać inne z zagranicy.

    "Problem w tym, że problem jest globalny. Wywołała go pandemia. Immunoglobuliny wytwarza się z osocza, a krwiodawstwo w czasach COVID-19 przeszło załamanie. Spadła liczba dawców krwi, a zatem zmniejszyły się zapasy osocza" – podnosi gazeta.

    "GW" dowiedziała się z kilku firm, których immunoglobuliny objęte są refundacją, że tylko jedna w pełni wywiązuje się z dostaw. Jedna realizuje je tylko w części. Pozostałe nie realizują ich wcale i nie przystępują do ogłaszanych przez szpitale przetargów. Według ministerstwa firmy nie zgłaszają się do przetargów właśnie dlatego, że nie są w stanie zagwarantować dostaw „na oczekiwanym poziomie”. A za niezrealizowanie dostaw szpital może nałożyć kary.

    Kary – jak zaznacza dziennik - za nierealizowanie dostaw w skali całego kraju może też jednak nałożyć ministerstwo. Nie zrobiło tego dotąd ani w przypadku immunoglobulin, ani żadnego innego leku, którego w Polsce zabrakło lub brakuje.

    Gazeta wskazuje, że leki objęte w Polsce refundacją należą do najtańszych w Europie. Kiedy immunoglobulin brakuje, producenci wolą je sprzedawać na Zachodzie. To im się bardziej opłaca. Ministerstwo zgodziło się więc na podwyżkę. „Ceny urzędowe immunoglobulin wzrosły od 18 proc. do 62 proc.” – podkreśla resort.

    Ceny zależą od dawki i stężenia i są bardzo zróżnicowane. Są wzrosty z 416 do 638 zł albo z 4,3 tys. do 5,1 tys. zł za fiolkę. W bardzo wielu przypadkach jednak ani drgnęły. W tym, że to właśnie w Polsce brakuje immunoglobulin, jest pewien paradoks. Zdaniem specjalistów osocze od polskich dawców krwi należy do najlepszych na świecie. Nie mamy jednak fabryki frakcjonowania osocza i wszystkie kolejne próby jej budowy od lat kończą się fiaskiem. Ministerstwo uspokaja, że firmy, które wygrały zeszłoroczny przetarg na zakup polskiego osocza, zobowiązały się, że połowę wytworzonych z niego immunoglobulin sprzedadzą w Polsce. Produkcja jednak zajmuje dużo czasu, więc jeśli nawet tak się stanie, to najszybciej w drugiej połowie roku - czytamy. (PAP)

    ktl/ amac/

    Źródło:PAP
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (6)

    dodaj komentarz
    emk6
    Cóż to chyba zapowiedz co się stanie z wprowadzeniem regulowania cen innych produktów.
    sionwo
    zaraz czyli za darmo oddawana krew służy do produkcji immunoglobin które producenci wolą je sprzedawać na Zachodzie bo tam skupują drożej?
    slawekqs
    Nie wiem jak jest w Polsce ale np. Szwajcaria do swoich fabryk importuje osocze w dużych ilościach z USA tam krwiodawstwo to dobry interes zwłaszcza w stanach gdzie jest dużo ubogich ludzi zwłaszcza kolorowych płacą im grosze za tą krew aw USA to w filmach generalnie jest wspaniałe tam raczej w dół niż w górę niestety
    samsza
    Dla mnie to logiczne. Osocze na świecie jest z kovidem, więc ludziom z zaburzeniami odporności nie jest podawane. Im minister serwuje szczepienia, teraz 4 seria. Obłęd.
    jkl777
    Tu juz trzeba kogos nie zdymisjonowac, a zawiesic na obrazku. Ta dojna zmiana to jak radziecka okupacja.

    Powiązane: Zdrowie

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki