Sąd Apelacyjny w Warszawie po raz kolejny oddalił zażalenie na decyzję warszawskiego sądu okręgowego, który nie uwzględnił wniosku o wydanie listu żelaznego Michałowi Kuczmierowskiemu. B. szef Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych podejrzany jest m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej.


Warszawski Sąd Apelacyjny zażalenie na odmowę listu żelaznego dla Kuczmierowskiego (zgadza się na podawanie nazwiska - PAP) rozpatrywał po raz trzeci.
W czwartek zdecydował o utrzymaniu w mocy postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie, który we wrześniu ub.r. nie uwzględnił wniosku obrońcy Kuczmierowskiego w sprawie wydania listu żelaznego w związku ze sprawą toczącą się w Prokuraturze Krajowej w Katowicach.
- Ta decyzja oznacza, że w najbliższym czasie - zakładam, że mogą to być nawet dwa lata - Michał Kuczmierowski nie stanie przed prokuraturą - powiedział PAP po czwartkowym posiedzeniu sądu mec. Luka Szaranowicz.
Czas ten - jak wyjaśnił - wynika z toczącego się przed sądem w Wielkiej Brytanii, w której obecnie przebywa były szef RARS, postępowania ekstradycyjnego. Do tej pory sąd pierwszej instancji nie podjął decyzji w sprawie ekstradycji - rozprawa została wyznaczona na 24 września - a potrzeba czasu także na postępowanie odwoławcze.

W Wielkiej Brytanii Kuczmierowski przebywa na wolności - opuścił areszt za kaucją. Gdyby uzyskał list żelazny, po powrocie do kraju nie zostałby aresztowany aż do czasu prawomocnego zakończenia toczącego się przeciwko niemu postępowania.
Szaranowicz podkreślił, że czwartkowa decyzja Sądu Apelacyjnego kończy postępowanie dotyczące listu żelaznego. - Obrona w najbliższym czasie nie planuje sformułować następnych wniosków - przekazał.
Michał Kuczmierowski był prezesem RARS między 2021 a 2023 r. W sierpniu 2024 r. Prokuratura Krajowa przekazała, że w śledztwie w sprawie nieprawidłowości w Agencji wydała postanowienie o przedstawieniu zarzutów jemu i Pawłowi S. – twórcy marki Red is Bad. Chodzi o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Miejsce pobytu obu podejrzanych było wówczas nieznane.
Prokuratura bada m.in., czy w RARS - w celu ominięcia procedury zamówień publicznych - nadużywano specjalnych regulacji na podstawie ustawy o rezerwach strategicznych. Według śledczych preferencyjnie traktowano niektóre podmioty gospodarcze, akceptowano zbyt wysokie ceny towarów, m.in. agregatów prądotwórczych, maseczek ochronnych i innych towarów przeznaczonych do walki z pandemią COVID-19. Śledczy ujawnili też, że część transakcji RARS zawarła mimo negatywnego stanowiska Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Na początku września 2024 r. Kuczmierowski został zatrzymany w Londynie na wniosek polskich władz. Nakaz aresztowania był możliwy na podstawie pobrexitowej umowy między UE i Wielką Brytanią.
Początkowo sąd trzykrotnie odrzucał wnioski obrony, by Kuczmierowski mógł opuścić areszt za kaucją, ale w lutym 2025 r. zdecydował, że może on opuścić areszt w Wandsworth na południowym zachodzie Londynu po spełnieniu kilku warunków, takich jak regularne meldowanie się na komisariacie i opłacenie poręczenia majątkowego. 10 lutego ub.r. Kuczmierowski wyszedł z aresztu. W czerwcu tego roku warunki przebywania podejrzanego na wolności zmodyfikowano tak, by mógł on wyjeżdżać do Newcastle. Nie wiadomo jednak, dlaczego taka modyfikacja była potrzebna.
Katarzyna Czarnecka (PAP)
ksc/ kcz/ agz/ mhr/





























































