Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w czwartek, że sprawujący urząd ministra spraw wewnętrznych Ihor Kłymenko jest rozpatrywany jako jeden z kandydatów na stanowisko szefa resortu obrony. W nowym ukraińskim rządzie nie będzie dotychczasowego ministra obrony Mychajła Fedorowa.


„Jest on jedną z kandydatur, które rozważam. Nie złożyłem jeszcze odpowiednich dokumentów w parlamencie” – powiedział Zełenski o Kłymence podczas konferencji prasowej z goszczącym w Ukrainie odchodzącym premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem.
W Ukrainie trwa zmiana rządu po odwołaniu premierki Julii Swyrydenko wraz z jej gabinetem ministrów - w tym szefa resortu obrony Mychajła Fedorowa. Według doniesień mediów polityk ten miał stracić stanowisko z powodu nieprzeprowadzenia reformy mobilizacji i problemów w komunikacji z najwyższym kierownictwem wojskowym w kraju.
„Kwestia mobilizacji jest skomplikowana i wszyscy powinni się nią zająć - zarówno administracja, jak i wojskowi” – powiedział Zełenski. „Uważam, że w przypadku Kłymenki mocną stroną mogą być właśnie kwestie dotyczące zaopatrzenia oraz eliminowanie niebezpiecznych sytuacji i tendencji busyfikacyjnych” – dodał, odwołując się do potocznego określenia mobilizacji, podczas której funkcjonariusze Terytorialnego Centrum Kompletowania i Wsparcia Społecznego (TCK) chwytają mężczyzn wprost na ulicy i pakują do busów – często z użyciem przemocy – w ramach poboru do wojska.
Odnosząc się do kwestii związanych z reformą systemu mobilizacji, Fedorow powiedział w czwartek na briefingu prasowym, że kraj musi kompletnie zmienić podejście do tego procesu. W jego ocenie zmiany są niemożliwe bez „nowego porozumienia społecznego”. Były minister zaznaczył, że centra mobilizacyjne podlegają Wojskom Lądowym, które z kolei są podporządkowane naczelnemu dowódcy.

„Nasi ludzie nie potrzebują nadzorcy z pałką, który siłą będzie ich pchał na linię frontu. Ludzie potrzebują jasnych umów, konkretnych terminów służby, przejrzystego wsparcia i ludzkiego traktowania” – podkreślił Fedorow.
Przytoczył przykład kilku jednostek wojskowych, gdzie proces rekrutacji przebiega wzorcowo. Podkreślił, że jest to wynik dobrego zarządzania.
Według byłego ministra państwo nie powinno przekonywać ludzi słowami, lecz stworzyć system, któremu będą ufać. To właśnie, jego zdaniem, stanie się kluczem do skuteczniejszego uzupełniania szeregów ukraińskiej armii i wzrostu motywacji ochotników. Problemy w wojsku są – według niego – główną przyczyną, dla której młodzież nie chce wstępować do armii.
„Istotą problemu jest nasz produkt. A co, tak naprawdę, sprzedajemy? Sprzedajemy kłamstwo, chaos i nieodpowiedzialność – typu: »Idź, tam nie ma min«. Musimy radykalnie zmienić nasz produkt” – powiedział Fedorow.
36-letni Fedorow stracił stanowisko niespełna pół roku po objęciu urzędu ministra obrony. Wcześniej przez ponad sześć lat stał na czele ministerstwa transformacji cyfrowej. Kłymenko kieruje ministerstwem spraw wewnętrznych od lutego 2023 r.
W czwartek przed południem Rada Najwyższa (parlament) powołała Serhija Koreckiego na stanowisko premiera. Do tej pory zarządzał on państwowym koncernem paliwowym Naftohaz. (PAP)
yb/ rtt/




























































