REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PGEZmiany w ETS mogłyby obniżyć ceny energii w Polsce o 10–15 proc.

2026-07-16 15:04
publikacja
2026-07-16 15:04

Reforma unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji powinna prowadzić do obniżki cen energii w Unii Europejskiej – powiedział dziennikarzom w Brukseli wiceprezes PGE Marcin Laskowski. W piątek Komisja Europejska zaprezentuje projekt zmian w systemie EU ETS.

Zmiany w ETS mogłyby obniżyć ceny energii w Polsce o 10–15 proc.
Zmiany w ETS mogłyby obniżyć ceny energii w Polsce o 10–15 proc.
fot. Fotokon / / shutterstock

W ciągu ostatnich tygodni KE spotykała się z europejskimi spółkami energetycznymi, w tym PGE, by poznać ich oczekiwania w sprawie zmian.

Nieoficjalnie branża informuje, że rewolucji nie będzie. Według PGE propozycja KE nie rozwiąże problemu wysokich cen energii elektrycznej w UE w porównaniu do rynków światowych i będzie wymagać uzupełnienia o rozwiązania stabilizujące rynek.

- Celem reformy ETS powinno być ograniczenie kosztów energii dla gospodarki i odbiorców końcowych. Naszym kluczowym postulatem jest zwolnienie z obowiązku zakupu uprawnień do emisji jednostek wytwórczych pracujących do 1500 godzin rocznie. Takie rozwiązanie znacząco poprawiłoby ich rentowność oraz bezpieczeństwo pracy systemu elektroenergetycznego. Uwzględnienie tylko i wyłącznie tego postulatu obniżyłoby średnie roczne ceny energii klientów w Polsce nawet o 10-15 proc. Z dużym zainteresowaniem oczekujemy publikacji propozycji Komisji Europejskiej – powiedział wiceprezes Laskowski.

Według PGE niemniej istotna dla całej gospodarki jest zmiana tempa zmniejszania liczby dostępnych uprawnień po 2030 r. PGE ocenia, że utrzymanie obecnego tzw. liniowego współczynnika redukcji emisji (LRF) doprowadzi do wyczerpania puli uprawnień jeszcze przed 2040 r. Spółka proponuje takie poziomy tego współczynnika, który pozwoliłoby zmniejszyć ryzyko gwałtownego wzrostu cen uprawnień po 2030 r. i zapewniłby ich podaż do 2050 r.

PGE postuluje także reformę tzw. rezerwy stabilności rynkowej (MSR). To mechanizm w systemie EU ETS, który został wdrożony po to, żeby zlikwidować historyczną nadpodaż uprawnień na rynku. Gdy na rynku jest za dużo uprawnień, MSR "zabiera" część z nich z aukcji i odkłada do rezerwy. Gdy uprawnień jest za mało, MSR może część z nich uwolnić z powrotem na rynek, zwiększając podaż.

Wakacje na giełdzie

PGE chce, aby mechanizm szybciej reagował na zmiany sytuacji rynkowej i zapewniał rzeczywistą płynność rynku, a tym samym utrudniał nadmierną spekulację uprawnieniami do emisji.

W części poświęconej finansowaniu transformacji energetycznej PGE postuluje kontynuację Funduszu Modernizacyjnego po 2030 r., którego podstawą powinno być co najmniej 4,5 proc. całkowitej puli uprawnień EU ETS. Spółka chce również większej elastyczności w realizacji programów finansowanych z funduszu.

PGE opowiada się również za utrzymaniem po 2030 r. bezpłatnego przydziału uprawnień dla ciepłownictwa, w tym kontynuacji mechanizmu „uprawnień za inwestycje”. Otwartym dla energetyki powinien być też tzw. investment Booster, co pozwoliłoby na zdjęcie kosztu części inwestycji energetycznych z rachunków płaconych przez odbiorców.

Investment Booster to proponowany przez KE mechanizm, który ma wykorzystać część dochodów z ETS do wsparcia inwestycji przemysłowych i transformacji energetycznej, szczególnie w państwach i sektorach najbardziej obciążonych kosztami dekarbonizacji.

- Informacje, które dochodzą, wskazują na to, że KE nie planuje rewolucji w systemie ETS. Tym bardziej będziemy chcieli rozmawiać na temat pewnych elementów reformy pod kątem naszych rodzimych potrzeb” – podsumował Laskowski.

W środę dziewięć państw UE, w tym Polska, zaapelowało wspólnie do Komisji Europejskiej o rewizję unijnego systemu handlu emisjami ETS, argumentując, że obecne zasady zagrażają konkurencyjności europejskiego przemysłu.

System, działający w UE od 2005 r., obejmuje 40 proc. dwutlenku węgla emitowanego w UE. Dotyczy on nieco ponad 11 tys. producentów energii elektrycznej i przemysłu energochłonnego, a także linii lotniczych i statków. By wyemitować jedną tonę CO2, podmioty te muszą umorzyć jedno uprawnienie. 57 proc. uprawnień dostępna jest na aukcjach, a 43 proc. trafia do przemysłu za darmo.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ ap/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (10)

dodaj komentarz
samsza
Za rozszerzeniem unijnego systemu handlu emisjami (ETS) w Parlamencie Europejskim głosowali głównie europosłowie należący do frakcji centrowych, liberalnych i lewicowych.
Za przyjęciem (KO, Lewica, Trzecia Droga): Posłowie Platformy Obywatelskiej oraz Nowej Lewicy poparli kluczowe unijne akty prawne i cele redukcyjne, które wdrażały
Za rozszerzeniem unijnego systemu handlu emisjami (ETS) w Parlamencie Europejskim głosowali głównie europosłowie należący do frakcji centrowych, liberalnych i lewicowych.
Za przyjęciem (KO, Lewica, Trzecia Droga): Posłowie Platformy Obywatelskiej oraz Nowej Lewicy poparli kluczowe unijne akty prawne i cele redukcyjne, które wdrażały reformy handlu emisjami. Argumentowano to koniecznością walki ze zmianami klimatu oraz zapewnieniem Polsce środków ze Społecznego Funduszu Klimatycznego.
Przeciw (PiS, Konfederacja): Prawica konsekwentnie sprzeciwiała się zaostrzaniu polityki klimatycznej, nowym opłatom oraz systemowi ETS2. Wskazywano, że rozszerzenie systemu handlu emisjami uderzy bezpośrednio w polskie gospodarstwa domowe poprzez wyższe koszty ogrzewania i transportu.
samsza
Gdy powstawał system unijnego handlu emisjami (Dyrektywa 2003/87/WE z 2003 roku), polscy posłowie nie zasiadali jeszcze w Parlamencie Europejskim, ponieważ Polska nie była członkiem Unii Europejskiej.
Ustawa o handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych, wdrażająca unijną dyrektywę w Polsce, została poddana pod głosowanie
Gdy powstawał system unijnego handlu emisjami (Dyrektywa 2003/87/WE z 2003 roku), polscy posłowie nie zasiadali jeszcze w Parlamencie Europejskim, ponieważ Polska nie była członkiem Unii Europejskiej.
Ustawa o handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych, wdrażająca unijną dyrektywę w Polsce, została poddana pod głosowanie 3 grudnia 2004 roku.
Ustawa została przyjęta przez polski parlament jednogłośnie. Za jej przyjęciem zagłosowali wszyscy obecni na sali posłowie ze wszystkich ówczesnych ugrupowań, w tym m.in. Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD), Platforma Obywatelska (PO), Prawo i Sprawiedliwość (PiS) oraz Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL).
to_i_owo
Samo złagodzenie ets 10-15%
Zniesienie, jak wszędzie na swiecie pewnie ze 30-40% do tego brak doplat do OZE następne % i brak konieczności przebudowy sieci pod OZE

I energia byla by 0 60% tańsza....

Ale UE...
braknadzieinalepszejutro
ETS ETS-em, ale były to pieniądze na inwestycje, więc gdzie one są?
Nie zwalnia to polityków , że postawić nam elektrownie atomową...
Dość juz przejadania naszych pieniędzy.
endes
Mają obniżyć o 45%!!!… bo tyle podatku szaleńcy z Brukseli doliczyli do paliw!
techniki-manipulacji
Niech na rynku energii ceny będą naliczane według zasad rynkowych a nie na podstawie najwyższej ceny.
kriso135
Przecież to jest chore. Sami przywiązaliśmy sobie kamień do szyi, a teraz tylko go troszkę zmniejszyliśmy. Gdyby całkowicie zlikwidować ten lewacki wymysł, ceny energii spadłyby o 30-40%
prawnuk
efekt ETS, piszę z pamięci rok 2012 w Krakowie, było 132 dni ze smogiem;
W 2005 albo w 2024 było niej niż 30 dni ze smogiem
rororo
niestety w Davos mówią inaczej my czy Niemcy wykonujemy tylko lekcje...

Powiązane: ETS

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki