REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Bez zarzutów po 1,5 roku. Prokuratura bada działalność neurochirurgów w Mogilnie

2026-07-08 12:50
publikacja
2026-07-08 12:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy od ponad 1,5 roku nadzoruje śledztwo dotyczące wykonywania zabiegów przez spółkę lekarzy neurochirurgów w szpitalu w Mogilnie. Na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów – poinformowała w środę zastępczyni szefa tej prokuratury Agnieszka Adamska-Okońska.

Bez zarzutów po 1,5 roku. Prokuratura bada działalność neurochirurgów w Mogilnie
Bez zarzutów po 1,5 roku. Prokuratura bada działalność neurochirurgów w Mogilnie
/ www.spzoz-mogilno.pl

W postępowaniu dotychczas przesłuchano kilkudziesięciu świadków, a także zlecono sporządzenie opinii przez biegłych.

Sprawa działalności neurochirurgów w szpitalu w Mogilnie w woj. kujawsko-pomorskim stała się głośna po publikacji Wirtualnej Polski.

Portal w poniedziałek poinformował, że spółka neurochirurgów działająca na terenie kilku województw mogła wystawiać rachunki szpitalom na 26 tys. zł za godzinę i ponad 300 tys. zł dniówki. Jednym ze szpitali, który wszedł we współpracę ze spółką neurochirurgów, był szpital w Mogilnie. W zabiegach wykonywanych przez neurochirurgów w szpitalu miały uczestniczyć dyżurujące w danym dniu pielęgniarki. Instrumentariuszki miały dostawać dodatkowo od 300 do 450 zł miesięcznie.

Zastępczyni prokuratora okręgowego Adamska-Okońska powiedziała PAP, że śledztwo w sprawie wszczęte zostało pod koniec 2024 r. wskutek zawiadomienia wówczas nowej dyrekcji szpitala w Mogilnie. Dyrekcja zleciła audyt, z którego wynikło, że są wątpliwości co do ekonomicznego uzasadnienia zawarcia przez poprzednią dyrekcję umowy na wykonywanie procedur medycznych z zewnętrzną firmą, a dotyczących leczenia bólu przez wykonywanie małoinwazyjnych zabiegów na kręgosłupie.

Wakacje na giełdzie

Prokurator zaznaczyła, że doszło do kontroli NFZ, który zakwestionował rzetelność dokumentacji medycznej przedkładanej przy ubieganiu się o refundację kosztów za te procedury.

Śledztwo jest dwuwątkowe. Pierwszy z nich dotyczy tego, czy podczas zawierania umowy dyrekcja placówki działała na szkodę szpitala w sensie ekonomicznym. Zawarto bowiem umowę z firmą zewnętrzną, która nie ponosząc prawie żadnych nakładów, miała zagwarantowane 65 proc. refundacji za każdą procedurę, a szpital, zapewniając salę, sprzęt i personel pomocniczy, dostawał tylko 35 proc. refundacji.

Drugi wątek śledztwa dotyczy kwestii związanych z podejrzeniem wyłudzenia refundacji za te zabiegi. Z ustaleń śledztwa, w czasie którego przesłuchano kilkudziesięciu pacjentów, wynika, że w czasie sobotnich wizyt przeprowadzane były procedury dużo tańsze i prostsze, a wykazywano wykonanie procedur dużo droższych i wymagających hospitalizacji. W związku z tym NFZ wypłacał wyższe refundacje niż powinien. Spółka lekarzy sporządzała sprawozdania dotyczące zabiegów, ale wnioski do NFZ o refundację składał szpital, który był stroną umowy w tym zakresie.

W śledztwie dotychczas nie zostali przesłuchani neurochirurdzy wykonujący zabiegi.

Obecnie prokuratura czeka na wydanie opinii uzupełniającej przez biegłego z zakresu zarządzania szpitalami, a także zleciła sporządzenie opinii dotyczącej rozliczeń z NFZ.

Rzecznik prasowy NFZ Jakub Gołąb w poniedziałek poinformował, że szpital w Mogilnie rozliczał droższe procedury z hospitalizacją, choć pacjenci mogli być leczeni ambulatoryjnie. W ten sposób dochodziło do wyłudzenia wyższej refundacji. Fundusz wpadł na trop sprawy po analizach, które przeprowadził m.in. dla tego typu świadczeń w skali kraju. Kontrola zakończyła się wynikiem negatywnym dla szpitala i karą w wysokości ponad 2,6 mln zł. Obecnie trwa procedura odwoławcza, bo szpital złożył zastrzeżenia do wyników kontroli.

Śledztwo dotyczące szpitala w Mogilnie prowadzi Wydział ds. Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.

Odrębne śledztwo dotyczące działalności tej samej spółki neurochirurgów w szpitalu w Miastku (woj. pomorskie) nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Słupsku, a prowadzi je Delegatura CBA w Bydgoszczy. (PAP)

rau/ joz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
yaro800
W prokuraturze powinna być zasad, że maksymalnie 2 lata prokuratura zajmuje się sprawą bez postawienia zarzutów, po tym czasie automatycznie nadzór obejmuje prokuratura nadrzędna.

Niestety w czasie gdy prokuratorzy często produkują wiele niepotrzebnych tomów dokumentacji i rozwadniają sprawę, to wiele wątków się przredawnia
W prokuraturze powinna być zasad, że maksymalnie 2 lata prokuratura zajmuje się sprawą bez postawienia zarzutów, po tym czasie automatycznie nadzór obejmuje prokuratura nadrzędna.

Niestety w czasie gdy prokuratorzy często produkują wiele niepotrzebnych tomów dokumentacji i rozwadniają sprawę, to wiele wątków się przredawnia - szczególnie gospodarczych i cywilnych. I może o to w tym często chodzi?
darius19
najtrudniejsze sprawy. Lekarskie

Powiązane: Zarobki personelu medycznego

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki