REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

ANALIZADymisja ministra obrony Ukrainy. Poważny kryzys na tle wojny z Rosją

2026-07-16 16:04
publikacja
2026-07-16 16:04
Dodaj Bankier.pl w Google

Zmiany w rządzie, zainicjowane przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego wraz z dymisją premier Julii Swyrydenko, dotknęły także ministra obrony Mychajła Fedorowa. Koniec jego pracy na dotychczasowym stanowisku wywołał oburzenie w społeczeństwie i może znacznie skomplikować sytuację Ukrainy w warunkach trwającej wojny z Rosją.

Dymisja ministra obrony Ukrainy. Poważny kryzys na tle wojny z Rosją
Dymisja ministra obrony Ukrainy. Poważny kryzys na tle wojny z Rosją
fot. Alina Smutko / / Reuters / Forum

Mychajło Fedorow, wcześniej minister transformacji cyfrowej, sprawował swoją funkcję jako szef resortu obrony krótko, bo zaledwie od stycznia 2026 r. W tym czasie wprowadził wiele modyfikacji w funkcjonowaniu resortu, które zaczęły zmieniać sposób prowadzenia działań bojowych w wojnie z Rosją.

Powyższe zmiany wiązały się z częstszym zastosowaniem innowacyjnych rozwiązań podczas operacji na linii frontu. Zasadniczo zwiększyła się częstotliwość użycia bezzałogowców: zarówno jeśli chodzi o liczbę (ta wzrosła lawinowo; ponadto, jak wynika z danych ukraińskiego resortu obrony, blisko 90 proc. strat zadawanych rosyjskiej armii to efekt zastosowania dronów), jak i o obszary ich działania. W ciągu ostatniego półrocza znacznie wzrosła liczba stosowanych dronów lądowych - bojowych, a także zapewniających dostawy logistyczne i ewakuację rannych, oraz bezzałogowców używanych do obrony przeciwlotniczej (głównie przed atakami maszyn rosyjskich). Na większą skalę zaczęto również korzystać z narzędzi sztucznej inteligencji.

Zauważalnie wzrosły w tym czasie rosyjskie straty w sile żywej – od około 30 tys. żołnierzy w skali miesiąca pod koniec 2025 r. do około 40 tys. w czerwcu 2026 r. (dokładna liczba wojskowych utraconych przez Rosję to, według ukraińskiego Sztabu Generalnego, 39 290).

Pomimo tych rezultatów, które można uznać za sukcesy Fedorowa, od dłuższego czasu było wiadomo o problemach w jego relacjach z szefem Sztabu Generalnego armii ukraińskiej, generałem Ołeksandrem Syrskim. - Jeśli chcemy zwyciężyć asymetrycznie, z minimalnymi stratami, powinniśmy zmienić naczelnego dowódcę i szefa Sztabu Generalnego – powiedział Fedorow w czwartek podczas briefingu dla dziennikarzy. Wyraził również przekonanie, że obecny naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy, czyli generał Syrski, nie jest w stanie rozmawiać o aktualnych problemach.

Wakacje na giełdzie

Ostatecznym argumentem na rzecz zwolnienia Fedorowa ze stanowiska miały być kwestie związane z mobilizacją. Ta nadal jest istotnym problemem dla ukraińskiej armii (co nie może dziwić w piątym roku pełnoskalowej wojny), a incydenty takie jak napaść na żołnierzy we Lwowie 8 lipca (pobicie dwóch członków komisji poborowej i zniszczenie samochodu) dodatkowo pogorszyły atmosferę.

Ponadto, władze Ukrainy obawiają się niekorzystnego rozwoju sytuacji w przypadku ogłoszenia przez Rosję masowej mobilizacji, do czego może dojść pod koniec września tego roku. Do tego czasu konieczne jest „rozwiązanie problemu mobilizacji” – o czym miał mówić Zełenski podczas wtorkowego spotkania z deputowanymi do Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy.

Głównym tematem sporów między ministrem a naczelnym dowódcą armii miał być sposób prowadzenia wojny: rozwiązania technologiczne, jakie promował minister, niekoniecznie szły w parze z tymi, które stosowało dowództwo wojskowe, opierającymi się nadal w wielu przypadkach na klasycznych działaniach jednostek piechoty i artylerii.

Prawdopodobnie oznacza to istnienie dużo głębszego problemu niż tylko związanego z samymi kwestiami personalnymi. Dotyczy on dwóch różnych wizji dalszego prowadzenia wojny - umownie, klasycznej, reprezentowanej przez wojskowych, i nowoczesnej, promowanej przez dotychczasowe kierownictwo ministerstwa obrony Ukrainy (zwanej czasem technokratyczną), gdzie tradycyjne środki walki (czołgi, artyleria, piechota) są zastępowane przez bezzałogowce różnego typu i przeznaczenia. Ten konflikt dwóch odmiennych wizji przekłada się na wykorzystywane rozwiązania technologiczne, co w warunkach trwającej pełnoskalowej wojny może wymuszać podejmowanie trudnych decyzji dotyczących alokacji ograniczonych środków, także finansowych.

- Wojna zmieniła się całkowicie. Drony zmieniają się cztery raz w roku. System dowodzenia zmienił się i my też powinniśmy się zmieniać. Trzeba rozumieć, co trzeba robić teraz, aby zwyciężyć z Rosją – powiedział Fedorow w czwartek podczas rozmowy z dziennikarzami.

Jak przekazał portal Ukrainska Prawda, aktualne działania prezydenta Ukrainy mają na celu „zbalansowanie relacji armii i rządu”. - Nie można dopuścić do tego, aby w kraju toczącym wojnę ministerstwo obrony i Sztab Generalny walczyły między sobą – miał powiedzieć Zełenski we wtorek podczas spotkania z deputowanymi do parlamentu. To samo prezydent powtórzył w czwartek podczas rozmowy z dziennikarzami. - Te problemy trzeba rozwiązywać. Nie mówię, kto z dwóch stron powinien to zrobić, ale uważam, że (należy robić to) razem – powiedział Zełenski.

Trudno odmówić racji takiemu podejściu, jednak sama zmiana na stanowisku szefa resortu obrony może nie pomóc - zwłaszcza że już wywołała znaczny rezonans społeczny i protesty, największe od blisko roku (w lipcu 2025 r. Ukraińcy masowo protestowali przeciwko ustawie ograniczającej niezależność struktur antykorupcyjnych; zmusiło to prezydenta do wycofania się z planowanych zmian).

Kluczowym problemem, jaki pozostaje do rozwiązania, będzie wypracowanie sposobu na znalezienie punktów stycznych w ramach tych dwóch podejść do prowadzenia wojny z Rosją. Kompromis wydaje się być tutaj jedynym sensownym rozwiązaniem, choć nie wiadomo na razie, jak miałby on wyglądać i jak przełożyć się na decyzje personalne. Głównym wyzwaniem jest czas, który będzie działał niekorzystnie z punktu widzenia Kijowa: zarówno jeśli chodzi o działania wojenne, jak i relacje z krajami sojuszniczymi.

Dariusz Materniak (PAP)

mad/ rtt/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
tmp
Było za dobrze. Naczelny dowódca wie lepiej jak trzeba MON ogarniać :D

Powstawia tam zaraz swoich Jeremaków
endes
Żelek wycina wszyskich, którzy mogliby mu zagrozić w despotycznym rządzeniu!… mały człowieczek.

Powiązane: Ukraina

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki