REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nowa broń rządu uderza w pracodawców. Pierwsze kontrole już ruszyły

2026-07-16 09:18
publikacja
2026-07-16 09:18
Dodaj Bankier.pl w Google

Państwowa Inspekcja Pracy otrzymała 70 skarg dotyczących pozornych umów cywilnoprawnych w pierwszych dwóch dniach od wejścia w życie reformy - powiedziała w TVP Info szefowa MRPiPS Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Dodała, że PIP te skargi uznała za zasadne i będzie je rozpatrywała.

Nowa broń rządu uderza w pracodawców. Pierwsze kontrole już ruszyły
Nowa broń rządu uderza w pracodawców. Pierwsze kontrole już ruszyły
/  Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej

Dziemianowicz-Bąk została w czwartek zapytana o reformę Państwowej Inspekcji Pracy, która weszła w życie 8 lipca br.

Zaznaczyła, że w ciągu pierwszych dwóch dni po wejściu w życie ustawy Państwowa Inspekcja Pracy otrzymała 70 skarg.

Reklama

- PIP te skargi uznała za zasadne i będzie je rozpatrywała - tak informuje Główny Inspektor Pracy Janusz Krasoń. Oczywiście, żeby doszło do przekształcenia (umowy - PAP) w trybie administracyjnym minie nieco czasu, kontrola musi zostać przeprowadzona. Sądzę, że część tych kontroli będzie kończyła się po prostu na wydaniu polecenia zawarcia umowy o pracę i pracodawcy będą je przekształcać - zaznaczyła.

Dodała, że jeszcze przed wejściem w życie reformy Państwowa Inspekcja Pracy dostała około tysiąca skarg związanych właśnie z tzw. zatrudnieniem śmieciowym.

Dziemianowicz-Bąk podkreśliła, że docierają do niej sygnały, że część pracodawców samodzielnie przekształca umowy cywilnoprawne na umowy o pracę, żeby uniknąć kar.

Wakacje na giełdzie

- Te kary od 8 lipca są wysokie: 60 tys. zł, a w przypadku recydywy, czyli powtarzającego się naruszenia prawa pracy, nawet 90 tys. zł złotych, więc jest się czego bać. Ale jest też prosty sposób, żeby tej kary uniknąć - przestrzegać prawa pracy - zastrzegła.

Reforma Państwowej Inspekcji Pracy stanowi częściową realizację kamieni milowych zawartych w Krajowym Planie Odbudowy. Kluczową zmianą, jaką zakładają przepisy przygotowane w resorcie pracy, jest nadanie inspekcji uprawnienia do zamiany pozornych umów cywilnoprawnych i B2B w umowy o pracę.

W przypadku wykrycia nieprawidłowości, w pierwszej kolejności PIP wydawać będzie polecenia usunięcia naruszeń. Dopiero w przypadku, kiedy nie zostanie ono wykonane, inspektor PIP będzie mógł złożyć wniosek do Okręgowego Inspektora Pracy o wydanie decyzji przekształcającej nieprawidłowo zawartą umowę w umowę o pracę.

Zarówno pracodawca, jak i pracownik, będą mogli odwołać się od tej decyzji do sądu pracy, co wstrzyma jej wykonanie do momentu wydania orzeczenia.(PAP)

iżu/ kcz/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Dziesięć spółek z GPW w portfelu na sierpień 2026 r.
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
carlito1
To uderzenie w olny rynek, nie ma nic wspólnego z dbaniem o pracownika, "rzondu" nie interesuje czy żyejsz czy nie czy masz za co żyć czy nie, ich interesuje pula kasy którą mogą miedzy sobą "po rozdzielać" , jak ktoś myśli, że "rzond" jest po to żeby było mu lepiej to jest ciężkim .
akn2000
Tendencyjny nagłówek. Uderza w patusów, którzy nie pozwalają ludziom pracować na normalnych warunkach. Niedawno był artykuł jak to firmy dowożące jedzenie wspaniale optymalizują pracowników - pokrętne układy, najniższe możliwe wynagrodzenie, ściąganie najbardziej zdesperowanych imigrantów, żeby się na to zgodzili. Ale oczywiście Tendencyjny nagłówek. Uderza w patusów, którzy nie pozwalają ludziom pracować na normalnych warunkach. Niedawno był artykuł jak to firmy dowożące jedzenie wspaniale optymalizują pracowników - pokrętne układy, najniższe możliwe wynagrodzenie, ściąganie najbardziej zdesperowanych imigrantów, żeby się na to zgodzili. Ale oczywiście mentalni korwiniści będą tu pisać bzdury o złym państwie.
piotr76
Kwestia, ile z tego to rzeczywiście troska o niskowykwalifikowanych pracowników czasem wypychanych na fikcyjne samozatrudnienie, a ile efekt jojczenia korporacji, które skuszone obietnicami taniej i wykształconej siły roboczej naotwierały w Polsce SSC/BPO a teraz mają problem, bo fachowcy wolą robić na B2B za rynkowe stawki, bez Kwestia, ile z tego to rzeczywiście troska o niskowykwalifikowanych pracowników czasem wypychanych na fikcyjne samozatrudnienie, a ile efekt jojczenia korporacji, które skuszone obietnicami taniej i wykształconej siły roboczej naotwierały w Polsce SSC/BPO a teraz mają problem, bo fachowcy wolą robić na B2B za rynkowe stawki, bez wymysłów typu x dni na openspejsie i korpopiedrolenia, i zupełnie nie są zainteresowani opodatkowanym 32% etatem.
matheous
szok. skala nieprawidłowości przerosła najśmielsze oczekiwania.
całe 70 zgłoszeń w skali Polski.
od razu widać, że zamordystyczne przepisy były słuszne i potrzebne
kiler31
No Ty wiesz najlepiej bo nadajesz przecież z Moskwy
romulus6
I bardzo dobrze. A z drugiej strony to nie mieli wyjścia. KPO ich zmusiło. Pracodawcy nie rozumieją jednego. Jak chcą mieć tak jak w USA nie ma problemu. Ale jak zadzwonię rano , że się zwalniam i coś się zawali to bez pretensji. Kij ma dwa końce. A i może rynek pracy ograniczymy tylko dla Polaków . Ciekawe kogo zatrudnią jak ukry I bardzo dobrze. A z drugiej strony to nie mieli wyjścia. KPO ich zmusiło. Pracodawcy nie rozumieją jednego. Jak chcą mieć tak jak w USA nie ma problemu. Ale jak zadzwonię rano , że się zwalniam i coś się zawali to bez pretensji. Kij ma dwa końce. A i może rynek pracy ograniczymy tylko dla Polaków . Ciekawe kogo zatrudnią jak ukry i inne nacje będą miały szlaban na pracę w Polsce .
street66
jeszcze ktoś pomyśli ze chodzi wam o dobro pracowników hahah
inwestor.pl
Te skargi były od pracowników czy od konkurencji?
jarekzbyszek
Socjalistyczne ustawy zbierają żniwo. Przecież nikt nie musi nikogo zatrudniać.

Powiązane: Reforma PIP

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki