Trwają konsultacje publiczne projektu zmiany rozporządzenia taryfowego dla ciepła, dotyczące metody kosztowej kalkulacji taryf za ciepło w nadchodzącym sezonie grzewczym. Celem proponowanego przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska rozwiązania jest urealnienie cen i stawek opłat w taryfach dla ciepła.


W konsultacjach bierze udział m.in. Polskie Towarzystwo Elektrociepłowni Zawodowych, w tym zrzeszone w nim spółki Skarbu Państwa. W komunikacie PTEZ poinformowało, że rozumie potrzebę wprowadzenia proponowanych rozwiązań w zakresie zmiany metodologii, której nadrzędnym celem jest zapewnienie bezpieczeństwa dostaw ciepła do odbiorców końcowych po akceptowalnych cenach.
Sektor energetyczny ma za sobą zimę 2022/2023, gdzie musiał reagować na wyzwania wynikające z globalnego kryzysu energetycznego.
"Doświadczenia ostatnich miesięcy procentują jeszcze lepszym przygotowaniem przedsiębiorstw energetycznych do nadchodzącego sezonu grzewczego. Jednym z jego elementów jest również dialog z Ministerstwem Klimatu i Środowiska dotyczący sposobu kształtowania taryf na ciepło" - powiedziała Dorota Jeziorowska, dyrektor Polskiego Towarzystwa Elektrociepłowni Zawodowych.
"Zgłoszone w konsultacjach publicznych procedowanego obecnie projektu nowelizacji rozporządzenia taryfowego dla ciepła uwagi Polskiego Towarzystwa Elektrociepłowni Zawodowych miały wyłącznie charakter doprecyzowujący i wskazujący na ułatwienia niektórych kwestii proceduralnych. Co najważniejsze, metodologia zaproponowana przez resort klimatu zapewnia pokrycie kosztów uzasadnionych, w tym kosztów wytworzenia czy przesyłania i dystrybucji ciepła, nie ma więc z tej perspektywy żadnego zagrożenia bezpieczeństwa dostaw ciepła do odbiorców końcowych" - dodała.

Podmiotem, który będzie miał decydujący głos w sprawie wysokości taryf, pozostanie Urząd Regulacji Energetyki. Dodatkowo wciąż funkcjonują mechanizmy ograniczania podwyżek cen ciepła dla odbiorców ciepła systemowego wprowadzone w ubiegłym roku, które chronią budżety gospodarstw domowych.
W ocenie PTEZ niezmiennie istotnym wyzwaniem dla branży, poza kwestią utrzymania rentowności w obliczu globalnego kryzysu energetycznego, jest konieczność realizacji transformacji sektora ciepłownictwa systemowego. Jest to proces długotrwały, którego celem jest osiągnięcie neutralności klimatycznej przez sektor ciepłowniczy w roku 2050.
Przedsiębiorstwa energetyczne zrzeszone w PTEZ już teraz realizują działania w zakresie dekarbonizacji, jednak temat finansowania pozostaje odrębnym zagadnieniem, które został obszernie omówione w zaprezentowanym w maju 2023 r. raporcie PTEZ. W analizie wskazano na wysokość koniecznych do poniesienia kosztów, jakie przedsiębiorstwa sektora ciepłownictwa systemowego w Polsce muszą przeznaczyć na inwestycje, aby przeprowadzić proces transformacji energetycznej i zdekarbonizować obszar wytwarzania ciepła w naszym kraju.
"W naszym raporcie wskazaliśmy zarówno na główne kierunki modernizacji sektora, jak i na uwarunkowania związane z finansowaniem inwestycji w tym obszarze. Wyzwanie stanowią unijne regulacje ograniczające maksymalny poziom intensywności pomocy publicznej na realizację przedsięwzięć inwestycyjnych, ale i samego źródła finansowania" - powiedziała Dorota Jeziorowska z PTEZ.
"Skala inwestycji jest ogromna. Warto przypomnieć, że w 2022 r. wartość krajowego produktu brutto w Polsce wyniosła 3078,3 mld zł, co oznacza, że sumaryczna wartość nakładów na transformację tylko sektora ciepłownictwa systemowego, obliczona przez PTEZ, stanowiłaby nawet blisko 13,6 proc. rocznego PKB Polski" - dodała.
Podobnie, bazując na przykładzie Krajowego Programu Odbudowy, w ramach którego Polska ma uzyskać łącznie ok. 158,5 mld zł, nakłady inwestycyjne wyłącznie na transformację sektora ciepłownictwa systemowego, nawet w scenariuszu najbardziej optymistycznym, prawie 2-krotnie przekraczają wartość tej pomocy.
"Wierzę, że Komisja Europejska dostrzeże problem obciążenia mieszkańców UE bardzo wysokimi kosztami transformacji i wyjdzie z inicjatywą zmian w zakresie m.in. rozporządzenia GBER, ale i znalezienia źródeł sfinansowania transformacji – inaczej niż tylko z kieszeni odbiorców końcowych" - powiedziała Jeziorowska. (PAP Biznes)
pr/ gor/






























































