REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Bankowcy oceniają projekt ustawy spreadowej – „narusza konstytucyjne zasady”

Michał Kisiel2016-09-15 13:27analityk Bankier.pl
publikacja
2016-09-15 13:27
Dodaj Bankier.pl w Google

Naruszenie konstytucyjnych zasad, nieład terminologiczny i nieprecyzyjność – takie zarzuty wobec prezydenckiego projektu tzw. ustawy spreadowej znaleźć można w opiniach przesłanych przez Związek Banków Polskich do Sejmu. Bankowcy wskazali także kilka technicznych problemów, które może napotkać regulacja w jej obecnym kształcie.

Związek Banków Polskich oszacował, że koszt wdrożenia ustawy zakładającej zwrot spreadów kredytobiorcom walutowym mieścić się może w przedziale od 7 do 14 mld zł.  W przesłanej do Sejmu opinii zarzut niedoszacowania skutków regulacji jest tylko jednym z pobocznych wątków. Dokument zawiera m.in. analizę przeprowadzoną przez prof. Chmaja i zestaw szczegółowych uwag do tekstu projektu.

fot. ajn / / YAY Foto

Opinia prawna dotycząca oceny zgodności ustawy z konstytucją została przygotowana przez Kancelarię Chmaj i Wspólnicy. Przypomnijmy, że na zlecenie ZBP ten sam zestaw autorów przyjrzał się także poprzedniej wersji prezydenckiego projektu. „Niewątpliwie, przedstawiony Projekt w zakresie rozwiązań obejmujących restrukturyzację zadłużenia kredytowego tzw. frankowiczów jest lepszy od poprzednio przedstawionego (…) w mniejszym stopniu obciąża sektor bankowy kosztami tej restrukturyzacji” – czytamy w konkluzjach opinii. Jednocześnie autorzy zwracają uwagę, że w toku prac legislacyjnych może zmienić się jego brzmienie, a zakres obciążeń banków może ulec zwiększeniu.

W analizie podkreślono, że projekt:

  • Narusza zasadę niedziałania prawa wstecz, co nie znajduje usprawiedliwienia w założeniu projektu, jakim jest ochrona konsumentów. Ten sam cel może zostać osiągnięty w inny sposób, bez naruszenia konstytucji.
  • Narusza zasadę ochrony zaufania jednostek do państwa i prawa. „Banki miały podstawy by sądzić, że raz ukształtowany stosunek prawny urnowy kredytu pozostanie takim do momentu rozwiązania urnowy lub spłaty kredytu. Co więcej, banki zawierając urnowy o tej treści nie były ograniczone żadnymi regulacjami, które zakazywałyby pobierania kosztów spreadu” – czytamy w opinii prof. Chmaja.
  • Narusza zasadę ochrony praw nabytych, odbierając bankom wynagrodzenie bez przyznania ekwiwalentu za utracone prawa.
  • Sięga po nieproporcjonalne do celu środki. „W drodze regulacji Projektu projektodawca zamierza uznać wszystkie, zawarte na przestrzeni 11 lat, umowy kredytowe za niewiążące w części dotyczącej rozliczania kosztów spreadu, bez względu na indywidualną ocenę postanowień danej umowy oraz negocjacje stron w tym zakresie (…). Taka generalizacja jest niedopuszczalna w świetle zasad demokratycznego państwa prawa. Projekt może naruszać konstytucyjną zasadę proporcjonalności” – wskazano w dokumencie.

ZBP proponuje garść zmian

Uwagi Związku Banków Polskich koncentrują się na bardziej szczegółowych zagadnieniach. Jedną z głównych przytaczanych w dokumencie tez jest pogląd, że ustawa wchodzi w kompetencje sądów. Z góry zakłada bowiem, że spread narzucany przez kredytodawców był świadczeniem nienależnym. „Sugerowanie, że banki ustalają kursy w sposób dowolny, w oderwaniu od rynkowych kursów wymiany walut obcych jest założeniem błędnym, gdyż projektodawcy nie dokonali oceny w tym zakresie, nie przeprowadzili jakiejkolwiek analizy faktycznie stosowanych kursów” – czytamy w komentarzu Związku.

Wakacje na giełdzie

Główne techniczne postulaty ZBP odnoszące się do brzmienia projektu obejmują:

  • Zastosowanie, zamiast wartości 0,5 proc. odchylenia od kursu NBP, średniej stawki stosowanej przez banki.
  • Uregulowanie procedury postępowania, gdy bank nie posiada już dokumentacji kredytu. „Bank na podstawie Prawa bankowego po upływie 10 lat przechowywania tych danych, jest zobowiązany do zaprzestania przetwarzania danych byłego klienta (nie istnieje żaden cel ani przesłanka uprawniająca bank do przechowywania tych danych dłużej)” – wskazano w opinii.
  • Zawężenie zakresu ustawy wyłącznie do kredytów udzielanych na zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych kredytobiorcy.
  • Zrównanie zasad naliczania spreadu dla kredytów denominowanych i indeksowanych.
  • Wyłączenie z zakresu ustawy umów, w których przewidziano możliwość spłaty zobowiązania w walucie jeszcze przed wejściem w życie ustawy antyspreadowej.
  • Likwidację dublowania kar dla banków za naruszenie obowiązków przewidzianych ustawą. Przypomnijmy, że zakłada się zarówno kary na rzecz nadzoru, jak i wypłatę na rzecz klientów.
  • Obniżenie projektowanego limitu do poziomu 255 550 zł przysługującego wyłącznie na jeden kredyt. Jednocześnie ZBP postuluje ograniczenie tego limitu do jednej umowy, bez możliwości proporcjonalnego zwiększania tegoż limitu w stosunku do liczby konsumentów (czyli np. podwojenia w przypadku kredytu zaciągniętego wspólnie przez małżonków).
  • Wypłacanie zwrotu w walucie polskiej, a nie obcej.

Projekt ustawy o zasadach zwrotu niektórych należności wynikających z umów kredytu i pożyczki czeka w najbliższych miesiącach parlamentarna obróbka. Kształt regulacji może się bardzo znacząco zmienić, chociaż trudno oczekiwać, że postulaty bankowców znajdą zrozumienie. Można spodziewać się, że więcej zwolenników będą miały raczej prokonsumenckie korekty niż zapisy chroniące interes banków. Niewątpliwie jednak obecny projekt jest w wielu miejscach co najmniej nieprecyzyjny, a poprawek wymagać będzie chociażby kwestia wzorów stosowanych do ustalania zwrotów czy postępowania przy zobowiązaniach zaciąganych przez wielu kredytobiorców.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Imperium najbogatszej Rosjanki płonie. To zagrożenie dla całej wojennej gospodarki
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (358)

dodaj komentarz
~marco
Banki pobierając tzw. Spready czyli opłaty wynikające z różnić kursowych pomiędzy ceną zakupu i sprzedaży walut, w rzeczywistości nie dokonywały na rynku walutowym żadnych operacji kupna/sprzedaży walut, co skutkuje bezpodstawnością obciążania klientów banków opłatami za rzekome wykonanie tych operacji. Zostało to potwierdzone prawomocnymi Banki pobierając tzw. Spready czyli opłaty wynikające z różnić kursowych pomiędzy ceną zakupu i sprzedaży walut, w rzeczywistości nie dokonywały na rynku walutowym żadnych operacji kupna/sprzedaży walut, co skutkuje bezpodstawnością obciążania klientów banków opłatami za rzekome wykonanie tych operacji. Zostało to potwierdzone prawomocnymi wyrokami Sądów Rzeczpospolitej.
~Rozjemca_REAL
Zwrot nieuzasadnionych SPREADów: __tak !!!__

Przewalutowanie: jest niemożliwe, bo problemem jest, skąd wziąć KASĘ ?

Banki nie mają, Prezydent nie ma, Rząd nie ma, no i najważniejsze co na to sądy.

To może Frankowicze się zrzucą ??? :):):)
~obiektywnyPL
mówi dość bezprawiu frania, idź do SĄDU. Spłacaj swoje mieszkanka samemu, ode mnie wara.

Chcieli wymusić na rządzie PISu, przy pomocy Dudy przewalutowania !!! skąd KASA ?.

Czy Frankowicze, zamierzali wymusić na rządzie podniesienie VATu do 25 % od 2017r. ?

Czy, NBP miał wypłacić bankom odszkodowania (UGODA),
mówi dość bezprawiu frania, idź do SĄDU. Spłacaj swoje mieszkanka samemu, ode mnie wara.

Chcieli wymusić na rządzie PISu, przy pomocy Dudy przewalutowania !!! skąd KASA ?.

Czy Frankowicze, zamierzali wymusić na rządzie podniesienie VATu do 25 % od 2017r. ?

Czy, NBP miał wypłacić bankom odszkodowania (UGODA), a wzrost VATu wypełni ubytki w NBP ?

Frankowicze to tylko 3% populacji, a gdzie reszta populacji Polaków !!!

Prezydent nie jest stroną sprawy !!!!

Prezydent powiedział o przewalutowaniu i to zrobi !!!

a do tego potrzebna jest UGODA frankowiczów z bankami !!!, a nie procesy międzynarodowe kosztem KOWALSKIEGO, której koszty szacowane są na 15-25 mld EURO i są to tylko koszty bezpośrednie !!!

pozdrawiam trzeźwo myślących

Obran zawarł z bankami UGODĘ. Kosztem 9 mld EURO środków publicznych !

97% Obywateli Polski zrozumie, że frankowicze nie mogą żądać, aby reszta obywateli spłacała ich kredyt. Orban podniósł VAT o 2 pkt % z tego powodu.

Kłopoty ze spłatą ma ok 4% frankowiczów, co daje ok. co 1000y obywatel Polski.
Ściślej takich kredytów jest ok. 30.000. zakładając nawet pomoc w wys. 100 CHF/mieś na kredyt,daje to wartość 3 mln CHF/mieś, 36 mln CHF/rocznie !!!

Orban pożyczył z banku centralnego 9 mld EURO i wypłacił odszkodowania bankom..

Zwrot pożyczki nastąpił przez podwyższenie VATu do 27%......
~gil
Ciekawe, co sobie myślą sędziowie, którzy rozpatrują pozwy frankowiczów, kiedy czytają umowy. Na pewno nie jest im dane analizować dokumenty pełne ładu terminologicznego i precyzji zapisów.
~gil
"Wypłacanie zwrotu w walucie polskiej, a nie obcej" - no to już jest bezczelność. Prosimy o konsekwencję. Skoro banki twierdzą, że kredyty mają charakter walutowy, to na jakiej podstawie wnioskują o rozliczenie nienależnych spreadów w złotówkach?
Zasada waloryzacji zobowiązuje do zwaloryzowania nadpłaty mającej miejsce
"Wypłacanie zwrotu w walucie polskiej, a nie obcej" - no to już jest bezczelność. Prosimy o konsekwencję. Skoro banki twierdzą, że kredyty mają charakter walutowy, to na jakiej podstawie wnioskują o rozliczenie nienależnych spreadów w złotówkach?
Zasada waloryzacji zobowiązuje do zwaloryzowania nadpłaty mającej miejsce np. w 2008r. na chf i odjęcie tych chf od kapitału wyrażonego we frankach (przeliczonego oczywiście po kursie sprzedaży NBP)
~Autor
Kredyty walutowe mają swoje plusy (niska stopa procentowa – obecnie ujemny Libor CHF, możliwość obniżenia kapitału przy korzystnej zmianie kursu) i minusy (spread, ryzyko zwiększenia kapitału przy niekorzystnej zmianie kursu). Przez wiele lat raty kredytów walutowych były niższe niż złotowych, stąd ich popularność – każdy chce płacić Kredyty walutowe mają swoje plusy (niska stopa procentowa – obecnie ujemny Libor CHF, możliwość obniżenia kapitału przy korzystnej zmianie kursu) i minusy (spread, ryzyko zwiększenia kapitału przy niekorzystnej zmianie kursu). Przez wiele lat raty kredytów walutowych były niższe niż złotowych, stąd ich popularność – każdy chce płacić mniej. Każdy kredytobiorca sam ocenia czy lepszy kredyt walutowy czy złotowy i powinien ponosić konsekwencje swoich czynów.
Owszem klientom w trudnej sytuacji finansowej (utrata pracy, choroba), może być udzielona pomoc ale bez względu na walutę kredytu (już nawet funkcjonuje Fundusz Wsparcia Kredytobiorców na który banki wpłaciły 600 mln zł).
~marco
Fajna rzecz taki kredyt walutowy, ale to zupełnie coś innego niż było sprzedawane w Polsce. W Polsce sprzedawane były instr. pochodne oparte na opcjach walutowych (CIRS-ach).
~Aniela
Chciałabym się dowiedzieć, który paragraf konstytucji narusza projekt.
~YASKUKA
jedna jaskółka nie czyni wiosny
~prosto_wŚLEPIA_CHFu
Frankowiczu:

Bank to HURTOWNIA. Przepakowali pieniądze z DEPOZYTÓW Polaków, aby tobie udzielić KREDYT.

W bankach nie znajdziesz twoich pieniędzy, bo tam ich porostu nie ma i nigdy nie było.

Nie denerwuj depozytariuszy, polskich akcjonariuszy także tych mniejszościowych, klientów OFE.

Część różnicy kursowej
Frankowiczu:

Bank to HURTOWNIA. Przepakowali pieniądze z DEPOZYTÓW Polaków, aby tobie udzielić KREDYT.

W bankach nie znajdziesz twoich pieniędzy, bo tam ich porostu nie ma i nigdy nie było.

Nie denerwuj depozytariuszy, polskich akcjonariuszy także tych mniejszościowych, klientów OFE.

Część różnicy kursowej znajdziesz u emitentów instrumentów pochodnych. Ich nie ma w Polsce.

Więc odczep się od banków działających u nas !!!

Walcz tam gdzie trzeba jeśli potrafisz !!!

Rób USTAWKĘ z Bankami Zagranicznymi emitentami instrumentów pochodnych

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki