Neutralnie zakończyła się środowa sesja przy Książęcej. WIG20 zamknął dzień na zero, a WIG zyskał kosmetyczne 0,06%. Obroty wyniosły 743 mln zł.


Wśród blue chipów dobrze spisywały się dziś banki. Liderem wzrostów był dziś BZ WBK (+4,6%), w pierwszej piątce znalazły się także papiery mBanku (+2,5%), Aliora (+1,8%) oraz Pekao (+1,5%). WIG-Banki urósł dziś o 1,9%. W finansową czołówkę wmieszał się Cyfrowy Polsat, którego akcje urosły o 4,2%. W pierwszych godzinach handlu pozytywnie wyróżniał się KGHM, którego wspierała odbijająca się miedź. Środa dla kombinatu zakończyła się jednak jedynie 1,2% wzrostem.
Po drugiej stronie rynku największą zmianę zanotowały przecenione o ponad 3% walory PZU, Orange oraz PGE. Ostatnia z tych spółek straciła dzisiaj prezesa. Marek Woszczyk złożył rezygnację z pełnienia swojej funkcji. Zmiany nastąpiły także w radzie nadzorczej, która od wczoraj ma sześciu nowych członków.
Na szerokim rynku głównym tematem dnia były problemy Emperii (-20,5%). Badanie ksiąg wykazało, że spółka może mieć znaczące zaległości podatkowe. Mają one sięgać 182 mln zł. Problemy ma także Medicalgorithmics (-5,1%). Jak donosi "Parkiet" AMI/Spectocor chce skorzystać z prawa pierwokupu udziałów Medi-Lynx. Do KNF-u trafiło także zawiadomienie o podejrzeniu naruszenia obowiązków informacyjnych przez polską spółkę w związku ze sporem wokół Medi-Lynx. "Puls Biznesu" z kolei podjął dziś temat kłopotów ZE PAK-u (-0,4%). Według informacji "PB" energetyczna firma Zygmunta Solorza-Żaka jest w takich tarapatach, że o graniu do tej samej bramki z inwestorem mówi się już nawet w MSP.
Na rynkach poza Polską było nieco więcej zieleni, jednak wzrosty były niewielkie. Tuż przed końcem sesji CAC i DAX zyskiwały po 0,3%, MIB rósł o 1%. W Ameryce handel rozpoczął się neutralnie. Najwięcej zyskał dziś indeks SEE Composite, który urósł o 4,3%, mimo iż agencja Moody's ścięła perspektywę ratingową dla Chin.































































