Wtorkowe handel na warszawskiej giełdzie przyniósł kontynuację bicia historycznych szczytów przez WIG i WIG20, choć ostatecznie główne indeksy zakończyły dzień kosmetycznymi zmianami. Po poniedziałkowym chęć utrzymania wzrostów potwierdza ogromną siłę krajowego rynku.


WIG20 zyskał we wtorek o 0,09 proc., a w trakcie dnia wyznaczył nowy historyczny szczyt na poziomie 4 241,58 pkt. Szeroki indeks WIG zwyżkował o 0,17 proc. do 158 650 pkt (ustanawiając wcześniej rekord wszech czasów na poziomie równym 159 113 pkt). Indeks średnich spółek mWIG40 zyskał 0,44 proc., z kolei indeks maluchów sWIG80 stracił 0,17 proc. Brak korekty po poniedziałkowych silnych wzrostach należy odczytywać jako wyraźny sygnał siły byków. Obroty na WIG wyniosły 2,64 mld zł, z czego 2,14 mld zł dotyczyło WIG20.
W momencie zamknięcia sesji w Warszawie na europejskich parkietach przeważał kolor zielony. Niemiecki DAX zyskiwał 0,1 proc., a francuski CAC 40 zwyżkował o 0,4 proc., ale brytyjski FTSE 100, który spadał o 0,1 proc. Z kolei za oceanem S&P 500 znajdował się na poziomie neutralnym, natomiast technologiczny Nasdaq Comp. szedł w górę o 0,4 proc., bijąc historyczne maksima.
Ceny ropy pod presją. Rynek rozgrywa deeskalację konfliktu
Głównym czynnikiem kształtującym nastroje na rynkach globalnych były doniesienia dotyczące Bliskiego Wschodu. Ceny ropy naftowej znalazły się pod silną presją po informacjach o możliwym wznowieniu żeglugi przez cieśninę Ormuz. Według Reuters, Teheran miałby być gotowy do jej otwarcia w ciągu siedmiu dni, pod warunkiem zmniejszenia presji militarnej przez USA. Mimo późniejszych sprostowań ze strony irańskiej agencji Fars News, inwestorzy liczą na deeskalację napięć. Spadki cen ropy były też wsparte informacjami o wznowieniu eksportu ropy przez Arabię Saudyjską rurociągiem Wschód-Zachód.
W efekcie cena ropy gatunku Brent spadła poniżej progu 100 USD za baryłkę. Rynek z niecierpliwością czeka na wystąpienie Donalda Trumpa na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ oraz ewentualne spotkanie prezydenta USA z przedstawicielami Iranu w Nowym Jorku.

Pepco liderem wzrostów, mocna wyprzedaż w sektorze energii
Na warszawskim parkiecie tylko jedna czwarta spółek z portfela WIG20 zakończyła dzień na minusie. Najmocniej oberwała energetyka, która reagowała na spadki cen ropy. Liderem spadków był koncern PGE (-4,89 proc.), którego dotyczyły także wypowiedzi wiceprezesa spółki dotyczące harmonogramu popłynięcia pierwszego prądu z farmy Baltica 2 (początek II kw. 2027 r.). Mocna przecena dotknęła Tauron (-2,54 proc.). Po jednym dniu przerwy od spadków sesję na minusie znów zaliczył Orlen (-1,93 proc.), kontynuujący wyprzedaż rozpoczętą w połowie września. Pojawiły się doniesiena o badaniu przez czeski rząd możliwości nałożenia na tamtejsze rafinerie windfall tax. Dotknęło by to spółkę zależną Orlenu - Unipetrol. Akcje spółki spadały w 5 z poprzednich 6 sesji. Na minusie w WIG20 były także kursy CD Projekt (-0,2 proc.) i PZU (-0,59 proc.).
Liderem wzrostów został Pepco (4,3 proc.), kontynuujący silną falę odrabiania strat. Bardzo solidny dzień zanotowały również spółki „modowe”. Kurs Modivo zyskał 3,34 proc., a LPP 1,74 proc. mimo słabszych danych o sprzedaży detalicznej dla odzieży i obuwia.
Nadal mocno zachowywał się sektor bankowy. Historyczne maksima w trakcie sesji ustanowiły akcje Pekao (1,40 proc.), PKO BP (0,08 proc.), Erste Banku (0,25 proc.), mBank (0,79 proc.) oraz Millennium (0,78 proc.) z MWIG40. Na plusie był też Handlowy (wzrost o 0,32 proc.), podczas gdy wyraźnie wzrosty zanotował na fixingu ING Bank Śląski (2,81 proc.), choć całą sesję był pod kreską.
W indeksie średnich spółek mWIG40 poza bankami wyróżnił się Vercom (3,82 proc.). Z kolei najsłabszym ogniwem okazało się JSW (-6,17 proc.). Rekomendacje analityków HSBC nie wywołały większych zmian na telekomach: Cyfrowy Polsat (0,37 proc.) otrzymał zalecenie "trzymaj", natomiast Orange Polska (-1,31 proc.) taniał mocniej po obniżeniu rekomendacji również do poziomu "trzymaj".
W indeksie maluchów negatywnie wyróżniła się Bogdanka (-3,81 proc.), z kolei Atal (spadek o 0,5 proc.). Gwiazdą całej wtorkowej sesji na szerokim rynku został Cloud Technologies (10,89 proc.) – spółka zapowiedziała aktualizację strategii i wskazała, że obecne tempo rozwoju sieci dystrybucji istotnie przewyższa jej pierwotne założenia.





















































