Komisja Nadzoru Finansowego w temacie kryptowalut na razie chce się ograniczyć do kampanii informacyjnej o szerokim zasięgu. Środowisko traderów chciałoby jednak, aby KNF poszedł dalej. W liście otwartym fundacja Trading Jam Session zachęca KNF do odważniejszych ruchów.
W prace nad kampanią informacyjną KNF chce się włączyć fundacja TJS, skupiająca 14 tys. inwestorów. W liście otwartym skierowanym do KNF przedstawiciele fundacji zachęcają do stworzenia „Koalicji na rzecz cyfrowej ekonomii”, „która, składając się z ekspertów i praktyków rynku kryptowalut, włączyłaby się w stworzenie materiałów edukacyjnych oraz ich należytej promocji.”
„Chcemy szybko reagować zanim ktoś zostanie oszukany na piramidach ‘parakryptowalutowych’” – tłumaczy Rafał Zaorski, prezes fundacji. „Duże pieniądze przyciągają oszustów i tak się dzieje obecnie na rynku kryptowalut” – dodaje.
KNF dwukrotnie zabierał dotychczas stanowisko w tematach związanych z kryptowalutami. Jeszcze w lipcu, we wspólnym stanowisku wydanym z Narodowym Bankiem Polskim, obie instytucje ostrzegały przed rozmaitymi ryzykami związanymi z posiadaniem bitcoina, litecoina czy ethereum. A zaledwie wczoraj KNF wydał komunikat w sprawie szybko popularyzujących się Initial Coin Offerings (ICO), przestrzegając, że inwestowanie w tokeny jest „wysoce ryzykowne”, a organizatorzy zbiórek mogą podlegać odpowiedzialności karnej.
Przeczytaj także
Jak dowiedział się „Puls Biznesu” podczas Kongresu 590 w Rzeszowie, KNF pracuje nad kampanią informacyjną o szerokim zasięgu, która ruszy w ciągu najbliższych miesięcy. „Jeśli wydajemy pieniądze publiczne, musimy zrobić to zgodnie z prawem. Przygotowanie kampanii to kwestia kilku miesięcy. Traktujemy kryptowaluty jak dobro, które można kupić. Nie jest to waluta - powiedział Marek Chrzanowski, przewodniczący KNF, cytowany przez „PB”.

Fundacja TJS zachęca KNF do pójścia jeszcze dalej, wysuwając kilka postulatów. Przede wszystkim zachęca do przeprowadzenia debaty ze wszystkimi zainteresowanymi stronami: emitentami, inwestorami, właścicielami giełd, właścicielami kopalń oraz programistami, a także wypracowanie jasnej definicji kryptowaluty. Zwraca także uwagę na konieczność wypracowania propozycji rozwiązań prawnych dotyczących: kwestii finansowo-podatkowych, obrotu kryptowalutami oraz emisji kryptowalut.
„Bańka w końcu pęknie. Razem z pęknięciem bańki zostanie poszkodowanych wiele osób. Od tego, czy coś z tym teraz zrobimy, zależy, ilu będzie poszkodowanych” – mówi Rafał Zaorski i podsumowuje: „Nie chcemy, żeby za 10 lat, na sejmowej komisji śledczej, kolejny prof. Belka powiedział, że „wiadomo było, że to jest gruby przekręt”.
Pełna treść listu otwartego TJS do KNF.






























































