Uzbekistan odegrał istotną, choć zakulisową rolę w staraniach o wykreślenie miliardera Aliszera Usmanowa z listy sankcyjnej UE – wynika z ustaleń azjatyckiej sekcji Radia Swoboda. Według portalu w działania na rzecz biznesmena angażowały się też inne państwa.


Rada UE 22 września wykreśliła dwóch prokremlowskich oligarchów: urodzonego w Uzbekistanie Usmanowa i rosyjskiego przedsiębiorcę Michaiła Fridmana z listy osób objętych indywidualnymi sankcjami w związku z rosyjską agresją na Ukrainę. Cofnięto m.in. zamrożenie aktywów i zakaz wjazdu do państw strefy Schengen. Jednocześnie UE przedłużyła o trzy lata sankcje wobec pozostałych osób i podmiotów z listy; wcześniej były one odnawiane co pół roku.
Według Radia Swoboda Uzbekistan od 2022 r. zabiegał w Brukseli o wykreślenie Usmanowa, argumentując m.in., że sankcje utrudniają jego inwestycje i działalność charytatywną w Uzbekistanie. W marcu tego roku państwa Azji Centralnej, przede wszystkim Uzbekistan, miały lobbować w tej sprawie za pośrednictwem Słowacji. Według dziennikarza Rikarda Jozwiaka w działania zaangażowane były także Kazachstan i inne państwa.
2 marca br. prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zwrócił się do premiera Słowacji Roberta Ficy o poparcie dla wykreślenia Usmanowa – wskazuje portal. W liście wskazywał na jego działalność kulturalną i sportową oraz rolę w umacnianiu więzi w świecie turkijskim. Według Radia Swoboda w przededniu obrad UE do inicjatywy przyłączyła się także Francja, która poparła wykreślenie Usmanowa, powołując się na kwestie bezpieczeństwa narodowego.
Francuskie stanowisko mogło być związane – jak wcześniej twierdziły „Financial Times» i Reuters - z negocjacjami z Azerbejdżanem w sprawie uwolnienia dwóch obywateli Francji. Dzień po decyzji UE prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew ułaskawił Francuza Martina Ryana, skazanego w marcu na 10 lat więzienia za szpiegostwo.

Urodzony w Uzbekistanie Usmanow po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę przeniósł się do swojej ojczyzny. Według Radia Swoboda stał się tam ważnym inwestorem i wspierał m.in. budowę Centrum Cywilizacji Islamskiej w Taszkencie. Jego majątek szacowany jest na 16,7 mld dolarów. W 2025 r. Sąd UE odrzucił jego skargę na sankcje, uznając dowody wykorzystane przez Radę UE przy ich nałożeniu za wystarczające.
Decyzja o wykreśleniu Usmanowa i Fridmana z listy sankcyjnej spotkała się z krytyką Ukrainy. Łotwa i Estonia sprzeciwiały się tej propozycji, ale ostatecznie wstrzymały się od głosu, umożliwiając przyjęcie decyzji. Oba państwa zapowiedziały następnie własne sankcje wobec rosyjskich biznesmenów. (PAP)
wtz/ kar/































































