Na lotnisku Lajes na azorskiej wyspie Terceira wstrzymano tankowanie samolotów po dostarczeniu tam skażonego paliwa, przekazała telewizja CNN Portugal. Sprecyzowała, że paraliż może potrwać przez kilka dni w cywilnej części lotniska.


Cytowany w niedzielę przez media minister obrony Portugalii Nuno Melo wyjaśnił, że kłopotliwa sytuacja nie dotyczy znajdującej się na terenie lotniska Lajes bazy wojskowej. Korzystają z niej m.in. wojska amerykańskie.
Jak poinformował dyrektor cywilnego terminalu lotniska w Lajes Vitor Pereira, jego pracownicy potwierdzili, że dostarczone ostatnio do portu lotniczego paliwo nie spełnia wymogów jakościowych i bezpieczeństwa.
Lokalne media twierdzą, że tankowanie paliwa odbywa się z lotniskowych rezerw i ograniczone zostało tylko do samolotów ratunkowych.
Lotnisko Lajes było wykorzystywane przez amerykańskie siły powietrzne do operacji wojskowej przeciwko Iranowi „Epicka Furia” rozpoczętej na przełomie lutego i marca br. Miało ono służyć m.in. wsparciu działań logistycznych, transportowi dronów na Bliski Wschód oraz tankowaniu samolotów.
Strategiczne położenie Azorów na Oceanie Atlantyckim i znajdujące się tam wojska amerykańskie okazały się w 1949 r. jednym z głównych argumentów za zaproszeniem Portugalii do współtworzenia NATO.

Obecność wojsk USA na Azorach reguluje amerykańsko-portugalska umowa z 1995 r., która przewiduje, że siły powietrzne USA mogą korzystać z bazy wojskowej Lajes do celów związanych z działaniem NATO.
Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)
zat/wr/



























































