Analiza OFE
W dalszym ciągu trwa run na akcje ze strony funduszy inwestycyjnych oraz emerytalnych. Widać to zresztą gołym okiem w sytuacji, gdy po przejściowym spadku cen akcji gwałtownie rośnie na nie popyt. Jakie akcje są głównie kupowane? To też widać goym okiem: TPSA, Elektrim, PKNOrlen, Handlowy, Orbis, Stalexport, KGHM żeby wymienić te najbardziej bijące w oczy. W listopadzie w ostatnich czterech tygodniach udział akcji w portfelach OFE razem wziętych ponownie wzrósł, tym razem o około 2 punkty procentowe. A to oznacza, że w ostatnich dniach fundusze te musiały przeznaczyć na zakup akcji około 50% nowo otrzymanych środków od ZUS. Wcześniej jak wiemy standardem było wydawanie około 25-35% nowego kapitału, a teraz jest to już prawie 50%. Gdyby takie tempo zakupów zostało utrzymane do połowy stycznia, to udział akcji w portfelach OFE mógłby wzrosnąć do poziomu ponad 30%. To i tak ciągle dużo mniej niż rok temu o tej porze roku. Widzimy więc, że potencjał do ściągania akcji od słabych (spekulacyjnych, krótkoterminowych) rąk jest jeszcze ciągle spory. Niektórzy dopatrują się wręcz oznak wyczerpania “amunicji” i odpuszczenia w zakupach ze strony OFE. Nie jest to prawdą. Pamiętajmy, że oprócz nowych środków od ZUS w wysokości 600-700 mln złotych miesięcznie, fundusze te posiadają w swych aktywach ponad 6 miliardów złotych ulokowanych w obligacjach i bonach skarbowych. Póki co rentowność papierów skarbowych nie spada, co oznacza, ze z dnia na dzień ich cena rośnie (w przypadku zero kuponowych). To (na razie) nie zachęca do sprzedaży tych papierów na rynku wtórnym (W przypadku funduszy panuje nieco inna zasad niż w przypadku graczy spekulacyjnych. Tutaj nie zamyka się stratnych pozycji, a zamyka się te, na których udało się coś zarobić)). Ale jak wskazują moje własne prognozy rynkowych stóp procentowych, rynek oczekuje znacznego spadku rentowności bonów skarbowych oraz obligacji stało procentowych na przełomie roku. Na razie Ministerstwo Finansów jest zmuszone sprzedawać nowe bony skarbowe na poniedziałkowych przetargach po niskich cenach (wysoka rentowność), gdyż musi sfinansować w ten sposób dziurę budżetową powstałą w ostatnich tygodniach (jak wiemy obecnie wykorzystano już 100% wielkość deficytu budżetowego). Ale sytuacja tak zmieni się po nowym roku, gdyż od tego momentu nie będzie aż tak pilnej potrzeby emisji długu publicznego. Wiedzą o tym najwięksi uczestnicy rynku (największe banki uczestniczące na rynku bonów skarbowych) i w swych decyzjach inwestycyjnych dyskontują już obniżkę rentowności takich papierów, co widać po kształcie krzywej dochodowości zarówno bonów skarbowych jak też lokat międzybankowych (wyrażanych za pomocą indeksu WIBOR). No tak, czyli co z tego wynika? W sytuacji, gdy stopy procentowe zaczną spadać (przypominam iż mówimy cały czas o rynkowych stopach procentowych, gdyż spadek oficjalnych stóp procentowych może wystąpić dopiero w połowie przyszłego roku zgodnie z wypowiedziami członków RPP), ceny papierów dłużnych o stałej rentowności do wykupu będą rosnąć. Zyskowne pozycje w tych walorach mogą zostać częściowo zamknięte a środki pozyskane z ich odsprzedaży mogą zostać skierowane na rynek akcji. Czy faktycznie tak się stanie? Ja sądzę, że tak, gdyż zarządzający aktywami w funduszach zechcą skorzystać z tradycyjnego efektu grudniowo-styczniowego J Celowo mniej piszę na razie na temat TFI, gdyż jak pokażę w dalszej części komentarza ich siła relatywnie spada z miesiąca na miesiąc względem OFE. Musimy sobie uzmysłowić iż obecnie największymi uczestnikami rynku kapitałowego i pieniężnego w Polsce są fundusze emerytalne, a dodatkowo ich kapitały zwiększają się z miesiąca na miesiąca na miesiąc. W połowie przyszłego roku według moich szacunków aktywa wszystkich OFE będą dwukrotnie większe od aktywów wszystkich funduszy inwestycyjnych razem wziętych. Obecnie wartości te są prawie równe, lecz pamiętać należy, iż ponad 2/3 aktywów TFI jest ulokowanych w funduszach bezpiecznych, co oznacza praktycznie brak możliwości szybkiego przepływu tych środków na rynek akcji (no chyba, że uczestnicy funduszy zaczną przesuwać środki do funduszy bardziej ryzykownych). Biorąc pod uwagę jedynie fundusze akcyjne (zrównoważone oraz agresywne) możemy zauważyć, że posiadają one około 2 miliardów złotych, z czego około 65% (1,5 miliarda jest ulokowane w akcjach. W przypadku OFE już teraz w akcjach ulokowane jest ponad 2 miliardy złotych. No ale przejdźmy do sytuacji bieżącej.Tradycyjnie spójrzmy na wykres prezentujący udział akcji w portfelu wyliczony dla czterech największych OFE W ciągu ostatnich 20 dni sesyjnych średni udział akcji w portfelu wzrósł o ponad 2 pkt%. Sądzę, że w ostatnich kilku dniach zakupy nowych akcji musiały być szczególnie silne, gdyż średnią z 20 sesji obniżają jeszcze niskie wartości tego wskaźnika z pierwszych dni listopada. W kolejnych dniach do wyliczenia średniej będą brane nowe obserwacje, a stare zaczną odpadać. W ten sposób obecne zwiększone zakupy będą coraz bardziej widoczne na wykresie. Zresztą za tydzień powinniśmy się dowiedzieć oficjalnie na temat struktury portfeli OFE na koniec listopada. Sądzę, że dla wielu nie analizujących tego zagadnienia na bieżąco informacja o stanie portfeli OFE może być sporym zaskoczeniem.
Zupełnie odmienna sytuacja wystąpiła w przypadku wszystkich funduszy emerytalnych razem wziętych. Widzimy, że średnia nie ważona ze wszystkich OFE spadała, podczas gdy w przypadku 4 największych OFE rosła. Dosyć dawno nie mieliśmy do czynienia z podobną sytuacją. Oznacza to, że mniejsze fundusze w dalszym ciągu redukowały udział akcji w portfelu obawiając się powrotu bessy na naszym rynku. Pamiętajmy jednak, że 4 największe OFE dysponują łącznie ponad 75% wszystkich aktywów i to one głównie decydują o koniunkturze giełdowej. Jestem niezmiernie ciekawy kto kogo przetrzyma ...
Sytuacja jest o tyle ciekawa, że jak na razie jeszcze nie wszyscy weszli do gry na zwyżkę, a to daje szansę na przedłużenie obecnej fali wzrostowej. Nadal są tacy, którzy mają gotówkę i mogą jeszcze kupować. Zapewne jak to zwykle bywa w takich sytuacjach przegranymi będą Ci, którzy zdecydują się na kupno akcji na samym końcu....
Zobaczmy teraz kto jest głownym sprawcą tego zwiększonego popytu na akcje.
Tradycyjnym mocnym kupującym był znowu OFE Commercial Union Widzimy, że fundusz ten niedawno rozpoczął drugą większą falę zakupów akcji. Z racji swej wielkości był on w stanie podtrzymywać kursy akcji (zapewne tych, które najbardziej ważą w jego portfelu) W sukurs przyszedł drugi z wielkich OFE Nationale Nederlanden
Największym zaskoczeniem dla mnie było jednak ”ruszenie z miejsca” trzeciego z wielkich jakim jest OFE PZU Czyżby fundusz ten postanowił wreszcie odbudować swój portfel? Poczekajmy.
Jedynym funduszem z grona największych, który w dalszym ciągu niezbyt optymistycznie patrzy na rynek akcji jest OFE AIG Ale pamiętajmy, że taki spadek udziału akcji w portfelu nie oznacza sprzedaży akcji, lecz zwykłe wstrzymywanie się z kupnem, lub dokonywanie bardzo małych zakupów.
Zobaczmy teraz czy coś się zmieniło w przypadku TFI od ostatniego komentarza.
Zacznijmy od TFI Pionieer I Fundusz ten systematycznie powiększa udział akcji w swym portfelu a z racji swej wielkości (największy TFI na rynku pod względem wielkości aktywów) ma istotny wpływ na koniunkturę giełdową. Wydaje się, iż właśnie ten fundusz obok wcześniej wspomnianych OFE jest głównym sprawcą ostatniej fali wzrostu na naszej giełdzie. Dopóki fundusz ten nie zacznie redukować akcji w portfelu, to możemy oczekiwać braku większej podaży akcji. Oczywiście nie możemy wykluczyć podaży ze strony krótkoterminowych indywidualnych graczy giełdowych, jednak jest spora szansa, iż te akcje będą przejmowane właśnie przez któryś z funduszy podczas takich korekt, jaka ma miejsce od poniedziałku bieżącego tygodnia.
W przypadku Pionieer III sytuacja jest jeszcze lepsza. Fundusz ten właściwie już zakończył przygotowania do mocnego ruchu w górę. Prawdopodobnie większość zabezpieczających kontraktów terminowych (krótko sprzedanych) została już zamknięta. Świadczy o tym ponad 90% udział akcji w portfelu.
Jedynym niezdecydowanym, wykonującym znaczne ruchy w obie strony jest nadal fundusz DWS i to zarówno w wersji zrównoważonej DWS I jak też agresywnej DWS III
Widzimy wyraźnie grę tych funduszy na wahaniach średniookresowych. Obecnie fundusz ten zmniejsza udział akcji w portfelach. Stąd zapewne rosnące obroty na parkiecie. Przybywa kupujących, ale także są spzredający. Kto kogo przeważy zobaczymy już wkrótce.
A teraz obiecane porównanie wielkości aktywów TFI oraz OFE
Zacznijmy od prezentacji aktywów TFI Jak widzimy na ogólną wartość portfela około 7,5 miliarda złotych (według stanu na koniec października) aż 5,5 miliarda (73,41%) przypada na fundusze bezpieczne lokujące kapitał na rynku papierów dłużnych i skarbowych.
1 miliard 163 miliony złotych aktywów posiadają fundusze zrównoważone, z czego największym z nich jest TFI Pioneer I (prawie 700 milionów złotych aktywów).
Agresywne fundusze posiadają prawie 820 milionów złotych i w ponad 75% pieniądze te są ulokowane w akcjach. Tutaj największym funduszem jest DWS III (ponad 240 milionów złotych). Widzimy więc, że jak na razie najbardziej popularnymi funduszami są fundusze bezpieczne. Nie jest to zaskoczeniem przy tak wysokich rentownościach obligacji i bonów skarbowych. Dopiero spadek stóp procentowych może zachęcić indywidualnych uczestników funduszy do przenoszenia środków do funduszy bardziej ryzykownych. W nawiasach podano ile funduszy wchodzi do danej grupy. Przykładowo wszystkich funduszy agresywnych jest 21.
A teraz spójrzmy na porównanie wielkości OFE i TFI
W tabeli pokazano, że zarówno pod względem wielkości aktywów, jak też wartości akcji OFE wyprzedziły fundusze inwestycyjne. Sądzę, że rola tych pierwszych będzie z miesiąca na miesiąc większa i radziłbym bacznie obserwować co fundusze te robią ze swoimi kapitałami...
Podsumowanie
Dziś podsumowanie bardzo krótki, gdyż większość uwag zamieściłem na początku komentarza. Mogę powiedzieć jedno. Ja już się przekonałem, że w najbliższych kilku tygodniach czeka nas wzmocnienie koniunktury giełdowej. Praktycznie większej podaży akcji możemy oczekiwać jedynie ze strony graczy indywidualnych. Sądzę, że fundusze nie będą kupować po gwałtownych wzrostach, jakie miały miejsce w piątek zeszłego tygodnia. Poniedziałkowy ruch na początku sesji wywołali spekulujący gracze. Prawdziwe zakup ze strony funduszy zaczną się dopiero po powrocie do rosnącej linii trendu. Pamiętajmy, że największe zakupy fundusze dokonują w grudniu a nie w listopadzie. Na razie to była chyba tylko rozgrzewka.
Jacek Maliszewski

































































