W sprawie elastycznego czasu pracy związki absolutnie mają rację - twierdzi Piotr Kuczyński, analityk Xeliona. - Rząd przeforsował wprowadzenie do Kodeksu pracy bardzo niekorzystnego rozwiązania - rocznego rozliczania czasu pracy. W firmach będą się zdarzać sytuacje, gdy pracownicy będą zmuszeni do pracy przez 12 godzin przez pół roku. Zapis o zgodzie organizacji związkowej lub przedstawicielstwa pracowników będzie istotny tylko w dużych firmach, gdzie związki są silne. W małych firmach pracownik będzie totalnie bezradny - twierdzi analityk.
- Rząd wprowadził to rozwiązanie, żeby zmniejszyć bezrobocie, chociaż moim zdaniem będzie wręcz przeciwnie. Na pewno jest to ukłon w stronę przedsiębiorców. Uważa się, że przyczyną wprowadzenia zmian jest kryzys. Gdyby tak było w rzeczywistości, rząd skorzystałby z rozwiązania, które sugerowałem od miesięcy - nowe przepisy obowiązują do momentu, gdy bezrobocie spadnie poniżej 10 procent, a potem wracamy do 4-miesięcznego wypowiedzenia. Moim zdaniem związki przystałyby na taką propozycję. Podczas jednej z telewizyjnych dyskusji z przedstawicielem Solidarności 80, panem Ziętkiem, zaproponowałem to rozwiązanie i została ona oceniona, jako godna rozważenia. Rząd nie zaproponował tymczasowych zmian, ale wprowadził je na stałe do kodeksu pracy - mówi Kuczyński.
Michał Kryński, Bankier.tv: Jakie jest pana zdanie w sprawie płacy minimalnej?
Piotr Kuczyński: Uważam, że organizowanie strajku generalnego, by zyskać kilkadziesiąt złotych, jest niepoważne.
Michał Kryński: Czy nie przeraża pana głos młodego pokolenia, które wchodzi właśnie na rynek pracy, ale uważa, że płaca minimalna psuje ten rynek? Młodzi wyrażają bardzo liberalne poglądy, chociaż teoretycznie powinni się domagać ochrony.

Piotr Kuczyński: Młodzi ludzie zostali nauczeni, że tak należy mówić. Taki jest pogląd ekonomistów mainstreamowych, moim zdaniem ocena płacy minimalnej nie jest tak jednoznaczna. W wielu przypadkach bardziej opłaca się zatrudnić pracownika na szaro bądź na czarno, jeżeli płaca minimalna jest wysoka. Jednak w firmach usługowych pracodawcy często proponują najniższe możliwe wynagrodzenie , przez co powstaje olbrzymia warstwa ludzi pracujących, których musi wspierać pomoc społeczna. Jest to szczególnie widoczne w Stanach Zjednoczonych, gdzie również obowiązuje płaca minimalna, z tym że godzinowa. To nie jest dobre rozwiązanie. W Europie, gdzie dąży się do tego, by jak najszersze warstwy społeczeństwa korzystały ze wzrostu gospodarczego, płaca minimalna jest wysoka - zmierza do 60% średniego wynagrodzenia. W przypadku Polski byłaby to bardzo wysoka kwota, dlatego nie twierdzę, że takie wartości powinny obowiązywać u nas. Jednak jeszcze raz podkreślam - walka o kilkadziesiąt złotych ma w tym momencie mały sens.
| »Na czym będzie polegał elastyczny czas pracy? |
/ Bankier.pl
































































