Po otwarciu niemieckiego rynku pracy dla Polaków, za Odrę wyjechało ok. 50 tys. naszych rodaków. Łącznie mniejszość polska w Niemczech w maju br. szacowana była na ok. 420 tys. osób. Oznacza to, że liczba Polaków nad Renem nie przekracza pół miliona. Zatem 100 tys. polskich firm założonych na terenie Niemiec to liczba imponująca.
Koszty formalne prowadzenia działalności gospodarczej w RFN są trochę niższe niż w Polsce. Np. ubezpieczenie społeczne dla samozatrudnionych oblicza się według 14 -procentowej stawki. Pozostałe składniki pakietu ubezpieczeniowego: emerytalny (19,9%), od utraty pracy (2,8%) oraz pielęgnacyjny (1,95%), nie są obligatoryjne. Każdy, kto chce założyć firmę w Niemczech, powinien znać przynajmniej podstawy języka niemieckiego - bez tego łatwo paść ofiarą oszustw ze strony innych Polaków oferujących pomoc, np. w załatwieniu spraw urzędowych.
Największą barierą w prowadzeniu biznesu zawsze były koszty ponoszone na ubezpieczenia społeczne, następnie pozwolenia, licencje oraz rozliczenia z fiskusem. W Niemczech jest to podobnie skomplikowane jak w Polsce, ale biorąc pod uwagę możliwe zarobki, z całą pewnością bardziej opłacalne. Dodając do tego silne wzajemne wsparcie finansowe w ramach polskich organizacji biznesowych oraz władz federalnych, należy spodziewać się dalszego rozwoju polskiej przedsiębiorczości w Niemczech.
Tekst stanowi komentarz do artykułu Polskie firmy rosną w Niemczech
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
» Co 9 Polak w ciągu ostatnich 10 lat pracował za granicą
» Polacy nie szturmują niemieckiego rynku pracy
» Polak nie może konkurować z Niemcem bez równych dotacji z UE





























































