REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polak nie może konkurować z Niemcem bez równych dotacji z UE

2011-09-23 21:35
publikacja
2011-09-23 21:35
Dodaj Bankier.pl w Google

23.09. Warszawa (PAP) - Wojciech Mojzesowicz (PJN) w przedwyborczej debacie telewizyjnej podkreślił w piątek, że polskie rolnictwo musi w nowej perspektywie finansowej UE uzyskać takie same dotacje jak inne kraje - tylko w ten sposób będzie w stanie realnie konkurować na rynku wewnętrznym i poza Unią.

"Jeśli obecnie Duńczycy, Niemcy czy Francuzi sprzedają coś taniej niż nasze koszty wytworzenia, wynika to tylko z tego, że dostają o 200-300 euro więcej dopłat do hektara i im się to opłaca" - tłumaczył. Apelował o wzmacnianie potencjału produkcyjnego całej Unii, bo konkurencja nie powinna dotyczyć rynku wewnętrznego, tylko światowego.

Wiceminister rolnictwa Kazimierz Plocke (PO) odpowiadał na pytanie o podporządkowanie Agencji Nieruchomości Rolnych ministrowi rolnictwa. Przypomniał, że wcześniej Agencja była podległa resortowi skarbu, lecz parlament to zmienił. Niektóre spółki utworzone przez ANR pozostały jednak w gestii MSP. "Była to dobra decyzja, bo "pod skrzydłami ministerstwa rolnictwa Agencja realizuje jedną politykę rolną resortu" - ocenił.

Podkreślił, że ta podległość przyniosła efekty - udało się m.in. sprzedać ziemię za 7 mld zł. Zwiększyła się podaż gruntów, organizowanych jest więcej przetargów - nawet 500 dziennie w całym kraju, uproszczone zostały procedury, umożliwiono zakup do 5 ha bez zbędnej mitręgi. "Mamy paletę przetargów na ponad 200 tys. ha ziemi na 2011 rok i następny" - podkreślił. "Polityka, którą prowadzi minister rolnictwa, jest właściwa" - dodał.

Wakacje na giełdzie

Minister Marek Sawicki (PSL) bronił istnienia Agencji Rynku Rolnego. Tłumaczył, że nie zajmuje się ona tylko regulacją rynków poszczególnych produktów, m.in. mleka i cukru, ale prowadzi część zadań Wspólnej Polityki Rolnej. Potrzebna była również w sytuacjach nadzwyczajnych - np. przy zagrożeniu bakterią e-coli.

Podkreślił, że np. w Niemczech istnieje więcej rolnych agencji płatniczych niż w Polsce, są tam osobne struktury regionalne, w Polsce administracja jest zintegrowana. Nie wykluczył jednak, że w przyszłości mogłaby powstać jedna agencja rolna, która przejmie m.in. dotychczasowe obowiązki ARR.

W ocenie Wojciecha Olejniczaka (SLD) - który był pytany o to, ilu rolników powinno za 10 lat zajmować się produkcją rolną - zmiany na wsi powinny przebiegać bez wstrząsów. "Nie można komuś, kto 40 lat gospodarował nawet na 10 hektarach, powiedzieć, że z dnia na dzień ma z tej ziemi odejść. To musi się odbywać stopniowo" - przekonywał.

Podkreślił, że przez ostatnie 10 lat w rolnictwie już zaszła zmiana. Nastąpiła koncentracja produkcji, gospodarstwa są bardziej konkurencyjne, do czego przyczyniły się środki unijne z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich i dopłaty dla rolników.

"Rolników trzeba otoczyć paletą rozwiązań - dla starszych renty strukturalne, dla młodszych środki na start i rozwój gospodarstw. Zmiany będą zachodziły. Przed wejściem do UE mieliśmy średnie gospodarstwa o wielkości ok. 7 ha, obecnie jest to już ponad 10 ha" - mówił. (PAP)

ago/ je/ gma/

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Dotacje unijne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki