REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Żółtodziób nauczy szefa, jak prowadzić firmę

Marcin Lekki2014-03-26 06:00
publikacja
2014-03-26 06:00

Nad młodym pracownikiem zazwyczaj czuwa doświadczony mentor – w niektórych firmach relacje mistrz-uczeń są jednak odwracane. Mentoring odwrócony daje młodym pracownikom możliwość doradzania osobom na wysokich stanowiskach. Zjawisko rozwija się, jednak wciąż napotyka na pewne bariery, stawiane zarówno przez doświadczonych, jak i żółtodziobów. praca

foto: Image licensed by Ingram Image

Bardzo często, gdy do firmy przychodzi nowy, młody pracownik, przydziela się do niego mentora – doświadczoną osobę, często na wyższym stanowisku. Taka relacja ma na celu przede wszystkim szybkie wdrożenie nowicjusza w jego zadania w firmie oraz szybszy rozwój jego umiejętności. W niektórych firmach coraz częściej jednak obserwuje się zupełne przeciwieństwo wspomnianego układu.

W mentoringu odwróconym, jak sama nazwa wskazuje, osoba prowadzona oraz mentor zamieniają się rolami. Młodzi pracownicy (czasami są to jeszcze studenci lub stażyści) mają za zadanie wspieranie swoją wiedzą doświadczonych kierowników i dyrektorów. Oczywiście zadaniem młodych jest pokazanie starszym pracownikom tego, na czym ci znają się najmniej.

Stażysta powie ci, jak korzystać z Facebooka

telefony » Męczennicy bez etatu

Podczas mentoringu odwróconego pracuje się m.in. nad umiejętnym wykorzystaniem mediów społecznościowych, które są zaniedbywane przez doświadczonych pracowników. Żółtodzioby uczą swoich „podopiecznych”, jak najefektywniej korzystać z Facebooka i Twittera w obowiązkach służbowych , czy też jak założyć i prowadzić własny blog. Media społecznościowe nie są jedynym polem zainteresowania – dyrektorzy często ciekawi są świeżego spojrzenia środowiska akademickiego na biznes. Osoby świeżo po studiach (lub jeszcze studiujące) mogą podzielić się najnowszą wiedzą, którą zdobyli na uczelniach.

Młodzi mentorzy są również wykorzystywani do dzielenia się opinią w sprawach bliższych realnemu biznesowi przedsiębiorstwa. – Pomagam ustalać, w jaki sposób strategia firmy może zmienić się w przyszłości – mówi Marc Schaevitz, 24-letni student MBA na Uniwersytecie w Miami. Schaevitz doradza również Anie Marii Rojas, dyrektorowi działu sprzedaży kart kredytowych w oddziale Citigroup na Amerykę Łacińską.

Młodzi pracownicy wiedzą zdecydowanie więcej o ich rówieśnikach jako klientach przedsiębiorstw i mogą podzielić się swoją wiedzą z zarządzającymi. – Ana była zaskoczona, gdy dowiedziała się, jak szybkiego przeprowadzania transakcji oczekują ludzie mojego pokolenia, a jak mało wiedzą na temat kart kredytowych, jak np. o ich oprocentowaniu – wyznaje Schaevitz. Wskazówki młodych mentorów mogą być szczególnie przydatne także w działach rekrutacji, które coraz mocniej muszą przestawić się na osoby z pokolenia Y – ich liczba na rynku pracy będzie rosnąć, aż w 2025 roku Millenialsi będą stanowić 75% osób obecnych na rynku pracy.

To dopiero początek mentoringu odwróconego?

Historia mentoringu odwróconego jest dosyć krótka i sięga początku XXI wieku. Została zapoczątkowana na Zachodzie wraz z wejściem na rynek pracy przedstawicieli Pokolenia Y. Dzięki zastosowaniu mentoringu odwrotnego mogły zyskać obie strony – pracodawcy mogli dowiedzieć się więcej o spojrzeniu Millenialsów na rynek, oraz skorzystać z ich umiejętności wykorzystania nowych technologii. Z drugiej strony młodzi pracownicy mogli zaspokoić swoje wysokie ambicje dzięki bliskiej współpracy z osobami na kierowniczych stanowiskach. Przez poczuciu dużego wkładu w rozwój firmy stają się wobec niej bardziej lojalni. Dodatkowo bliski kontakt z ważnymi ludźmi w firmie sprzyja budowaniu sieci kontaktów, która jest nieoceniona w karierze zawodowej.

Mentoring odwrotny wcale nie musi oznaczać współpracy dwudziestokilkuletniego, niedoświadczonego pracownika z kilkanaście lat starszym dyrektorem. Zjawisko obserwuje się też między przedstawicielami pokolenia X (pokolenie 40-latków) oraz pokoleniem ich rodziców, czyli oryginalnych baby boomers.

Nie takie proste, jak się wydaje

7 sygnałów, które mówią, że niedługo cię zwolnią » 7 sygnałów, które mówią, że niedługo cię zwolnią

Przed rozwojem mentoringu odwróconego stoi kilka istotnych przeszkód – jedną z nich może być wybujałe ego kadry kierowniczej. Wielu dyrektorów może nie życzyć sobie, aby ich brak kompetencji miał być odkrywany przez młodych pracowników, a tym bardziej potencjalnych przyszłych następców. Osoby, które każdego dnia podejmują ważne decyzje, dzieląc się poufnymi informacjami z młodymi pracownikami, mogą obawiać się także, że wpadną one w niepowołane ręce.

Pracodawcy mogą się również lękać, że sprawność młodych osób w wykorzystaniu nowych technologii w połączeniu z przesadną pewnością siebie sprawią, iż starsi podopieczni poczują się jak relikty poprzedniej epoki. Inną rzeczą jest, że żółtodzioby angażowane do tego typu programów mogą czuć przesadny respekt, co uniemożliwi dawanie „dinozaurom” rad, choćby w zakresie wykorzystania do pracy mediów społecznościowych.

Mentoring odwrócony stosuje wiele firm, szczególnie w USA i w Europie Zachodniej – między innymi Deloitte, wspomniane Citigroup, General Electric, Tesco czy IBM. Taka praktyka może być ciekawym narzędziem dla wielu firm, szczególnie dużych korporacji. Przedsiębiorstwa muszą otworzyć się na przedstawicieli Pokolenia Y, a postawienie ich w roli mentora pozytywnie wpłynie na ich rozwój zawodowy, a także na postrzeganie przez nich pracodawcy. Dzięki temu korporacje mogą budować dobrą markę na rynku pracy, kadra kierownicza lepiej wykorzysta Facebooka do promocji firmy, a młodzi pracownicy zwiążą się z firmą na dłużej.

Marcin Lekki
Bankier.pl

m.lekki@bankier.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kodano szturmuje Europę. Polska firma optyczna rośnie jak szalona, inwestuje w AI i rozważa przejęcia
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~ecityvision
Chyba najlepszym rozwiązaniem jest połączenie doświadczenia szefa i świeżości studenta. W takim układzie dopiero to będzie miało sens. Efekt synergii- to jest najważniejsze. Jeśli dochodzi do jakiegoś sporu, czy niepewności, to dałabym 6 pkt decyzyjnych szefowi oraz 4 pkt młodej osobie. Nie bez przyczyny od urodzenia powtarzają nam,Chyba najlepszym rozwiązaniem jest połączenie doświadczenia szefa i świeżości studenta. W takim układzie dopiero to będzie miało sens. Efekt synergii- to jest najważniejsze. Jeśli dochodzi do jakiegoś sporu, czy niepewności, to dałabym 6 pkt decyzyjnych szefowi oraz 4 pkt młodej osobie. Nie bez przyczyny od urodzenia powtarzają nam, żeby słuchać starszych.
~wwff
Brałem udział w kilku projektach, w których wiodącą rolę grały młode "pistolety". Wiem jak się to skończyło.
~max london
Ten artykul jest przeterminowany jakies 20 lat….
Dzis byle 40 latek wie wiecej niz taki 20 latek ktory nie potrafi poprawnie pisac i czytac a co dopiero mowic….
Proponuje zrobic prosty test majacy na celu rozwiazywanie calej krzyzowki w przeciagu mniejszym niz 15 minut….Zaden zoltodziob tego nie zrobi
~123
Od kiedy studenci i absolwenci dysponują najnowsza wiedzą?
Polskie uczelnie generują ludzi o archaicznym punkcie widzenia, z wiedza przestarzałą i teoretyczną. Czy student ekonomi uczy się o wyłudzeniach VAT ? Czy student elektroniki uczy się o smartfonach ? Czy student zarządzania uczy się korzystania z opcji walutowych ?
~Kluska
Jako młode pokolenie uczą się takich rzeczy od strony praktycznej, gdyż po prostu z nich korzystają, przy tym lepiej adaptują sobie nowe możliwości, a jeśli nie dali się na uczelni sprowadzić do parteru i oduczyć myśleć, nierzadko potrafią rzucić innym spojrzeniem. Dziewięć pomysłów z dziesięciu będzie idiotycznych z powodu braku Jako młode pokolenie uczą się takich rzeczy od strony praktycznej, gdyż po prostu z nich korzystają, przy tym lepiej adaptują sobie nowe możliwości, a jeśli nie dali się na uczelni sprowadzić do parteru i oduczyć myśleć, nierzadko potrafią rzucić innym spojrzeniem. Dziewięć pomysłów z dziesięciu będzie idiotycznych z powodu braku wiedzy, dziesiąty będzie za to innowacyjny. Przynajmniej tak to rozumiem.
Starsi uczą doświadczeniem, a młodzi elastycznością i zaznajomieniem z najnowszymi trendami, gdyż sami są odbiorcami tych trendów. Nie rozumiem, skąd takie zniechęcenie, kiedy tego typu kontakty są cudownie logiczne.
Człowiek nieskalany nawykami "bo tak się robi" jest w stanie wskazać rozwiązanie, które uprości działania, gdyż nie jest on związany rutyną - wszak jej jeszcze nie zna.
~lol
Skąd ja to znam....wypisz wymagaj większość polskich firm gdzie szef dąży do władzy absolutnej. Często jest opaslym tempem grubasem który wolno myśli ale uważa że wszystko wie najlepiej. Trzyma się stołka jak przyswajalny. Zrabanie pracownika podnosi jego poczucie własnej wartości. Ten model zabija kreatywność młodych i sprawia Skąd ja to znam....wypisz wymagaj większość polskich firm gdzie szef dąży do władzy absolutnej. Często jest opaslym tempem grubasem który wolno myśli ale uważa że wszystko wie najlepiej. Trzyma się stołka jak przyswajalny. Zrabanie pracownika podnosi jego poczucie własnej wartości. Ten model zabija kreatywność młodych i sprawia że tracą chęci do rozwoju w ramach danej firmy widząc tzw stary beton. Do tego szefa nio gruba świnie jak ma problem to zwołuje ludzi i prosi o rozwiązanie von jego tłusta lecytyna przetwarza dane z prędkością liczydla ręcznego.
~abc
Brednie, brednie i jeszcze raz brednie. Po pierwsze wiedza typowego studenta czy absolwenta o mediach społecznościowych jest żadna, nie- nie pomyliłem się żadna. Owszem umieją założyć profil na facebooku, zamieścić zdjęcie czy coś skomentować, ale tyle, to każdy laik w 10 minut sam doczyta w necie. Przypomina mi to rodziców zachwalających Brednie, brednie i jeszcze raz brednie. Po pierwsze wiedza typowego studenta czy absolwenta o mediach społecznościowych jest żadna, nie- nie pomyliłem się żadna. Owszem umieją założyć profil na facebooku, zamieścić zdjęcie czy coś skomentować, ale tyle, to każdy laik w 10 minut sam doczyta w necie. Przypomina mi to rodziców zachwalających swoje dzieci i ich zdolności informatyczne - rodzić nie umie nic, więc jak dzieciak włączy grę, albo puści film z automatu staje się geekem te tej dziedzinie. W dodatku, często rodzice chwalą się, że ich dzieci spędzają każdą wolną chwilę przed komputerem. Tyle, że czas o niczym nie świadczy, bo 99,9 procent małych informatyków tylko w odtwórczy sposób korzysta z komputera, a każdy problem i tak kończy się u fachowca. To samo jest ze studentami - profil założą, ale jeśli mieliby obrobić porządnie grafikę, stworzyć prostą aplikację i wykonać jakąkolwiek średnio zaawansowaną czynność, to już leżą. Dlaczego? Bo dotychczas korzystali tylko z tych mediów w sposób odtwórczy, nie zastanawiając się jak to wszystko działa, więc są w gruncie amatorami, w najlepszym przypadku może o krok przed szefem.Wykorzystanie mediów społecznościowych przez firmę musi być bardzo przemyślanym procesem, bo skutków tego typu decyzji nie można cofnąć, a mogą i często bywają opłakane. Trzeba być skończonym niedorozwojem, żeby zaufać w tej kwestii laikowi. Nowoczesne spojrzenie na biznes? Nowoczesnego spojrzenia, to się absolwent nauczy jak trafi do dobrej firmy, bo wiedza przekazywana przez uczelnianych dziadków opiera często na książka z przed 20 lat... Prawda jest brutalna, więcej o biznesie ma do powiedzenia pani Wiesia z warzywniaka, która od lat, dzień po dniu zmaga się z biznesem, niż profesor, który nigdy żadnej firmy nie prowadził, zazwyczaj w żadnej firmie nie pracował i bazuje na teorii. Żeby nie było, absolutnie nie jestem wrogiem edukacji, sam kończyłem studia zwykłe, podyplomowe i myślałem o doktoranckich, po prostu w przeciwieństwie do autora tego tekstu, wiem jak to w praktyce wygląda.
~autor
takie zjawisko dostrzegamy już od wielu wielu lat - pokolenie internetowe i facebookowe zdecydowanie wprowadza czystki w starych firmach gdzie szef ma ponad 40 tkę i nie wie do czego służy excell czy google albo face.
tacy ludzie przychodzą do firmy i wymuszają nowe działania, albo im się to uda i pracują, albo po prostu szukają
takie zjawisko dostrzegamy już od wielu wielu lat - pokolenie internetowe i facebookowe zdecydowanie wprowadza czystki w starych firmach gdzie szef ma ponad 40 tkę i nie wie do czego służy excell czy google albo face.
tacy ludzie przychodzą do firmy i wymuszają nowe działania, albo im się to uda i pracują, albo po prostu szukają normalnej, elastycznej i adaptatywnej firmy, która chce się dopasowywać do zmieniających się czasów, trendów, nowego pokolenia, innego myślenia klientów.
ci ludzie najczęściej mają postawę roszczeniową ponieważ doskonale są świadomi swojej wartości. wiedzą, że nie szata zdobi człowieka a podejście do pewnych spraw, które już dawno są niemodne, nieaktualne, niestosowane w nowych najprężniej rozwijających się firmach.
często chodzę na rozmowy kwalifikacyjne - dla treningu i badania konkurencji - pracuję jako menedżer w dość dużej firmie i przybieram formę bezrobotnej osoby, szukającej pracy. czego się dowiaduję podczas rozmowy? nawet z dużo młodszymi szefami, gdy rozmawiam, wyczuwam zdecydowany brak elastyczności, na siłę chcą tworzyć swój warsztat takim, jakim go sobie wymarzyli a to przeciez nie o to chodzi. by zbudować dobre wartościowy zespół, należy myśleć tak jak myślą jego uczestnicy, a nie narzucać im swoje zdanie. tego zdecydowana większość menedżerów nie jest w stanie strawić więc wybierają ludzi słabych, którzy się im podporządkują, czy to dobrze czy źle?
rolą współczesnego menedżera jest przede wszystkim motywowanie zespołu, rozwiązywanie konfliktów budowanie zespołu oraz budowanie relacji.
wiadomo, żaden menedżer czy szef nie może sobie pozwolić by mu wchodzono na głowę, natomiast większość uważa się za kogoś lepszego, z racji stanowiska. nie, to nie jest to. nie tędy droga. wprowadzasz dyscyplinę, narzucasz ludziom swoje zdanie? popełniasz podstawowy błąd, ponieważ zamykasz własnym pracownikom dostęp do uwolnienia ich kreatywności, innnowacyjności, świeżego, zdystansowanego postrzegania problemu, kosztem wykonywania twoich poleceń. NIE ZAWSZE ANALIZA SWOT JEST JEDYNYM WSKAŹNIKIEM CZY ROZWIĄZANIEM PROBLEMU NP. W DZIALE MARKETINGU. NIE ZAWSZE KONFLIKT NALEŻY ROZWIĄZYWAĆ KARAMI CZY FINANSOWYMI "PROWIZJAMI".
czasem warto wytyczyć lidera i pozwolić mu dominować w grupie, po czym wytyczyć w razie konfliktu jemu publicznie zadanie - ROZWIĄZANIA PROBLEMU. problem rozwiążą sami pracownicy między sobą , a jak to robią współcześni menedżerowie? zapraszają na dywanik lub po prostu oje....ą człowieka publicznie przy wszystkich udowadniając im że to oni są na dole szczebla kariery i należy wykonywać nasze dyktatorskie polecenia, mimo że wiesz że to i tak nic nie da (bo jesteś inteligentny i tego sposobu próbowałeś już nie raz i nie działał) - szef wie lepiej i trzeba.. :/
problem polega na tym, że przychodzę na rozmowę która często kończy się tym, że to jak uczę szefa jak prowadzić biznes, zdobywać nowych kontrahentów, klientów, urozmaicić wzbogacić produkt, rozwinąć daną branżę. :/
i co w związku z tym?
tak, w związku z tym wychodzę z założenia że konkurencja raczej jest oporna na dynamiczny rozwój i nie jest łatwo znaleźć dobrego wartościowego szefa który traktuje pracowników jak zasób wiedzy, źródło wartości firmy, jako że to pracownicy stanowią o tym, jak ta firma będzie funkcjonować i jak będzie postrzegana. z tym jest w polsce problem.
~lol
po co ma młody uczyć starszego korzystania z portali społecznościowych? Niech sam korzysta i przynosi klientów, a starszy niech korzysta ze starych metod - w ten sposób dociera się do większej liczby klientów.
To jest tak samo jak np. przychodzi księgowa do firmy i informatyk ją uczy jak działa zabezpieczenie antywirusowe, a ona
po co ma młody uczyć starszego korzystania z portali społecznościowych? Niech sam korzysta i przynosi klientów, a starszy niech korzysta ze starych metod - w ten sposób dociera się do większej liczby klientów.
To jest tak samo jak np. przychodzi księgowa do firmy i informatyk ją uczy jak działa zabezpieczenie antywirusowe, a ona jego jakie koszty nie mogą obniżać podatku. Niby wiedza przydatna, ale czy na pewno muszą się tego uczyć?

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki