REKLAMA

Męczennicy bez etatu

Justyna Niedbał2013-11-06 06:00
publikacja
2013-11-06 06:00
Ponad 4 miliony Polaków pracuje na umowach śmieciowych. Jedni zatrudniani są tylko do wykonania określonych zadań, innym proponuje się umowę czasową. Politycy uważają, że to wykorzystywanie pracowników przez pracodawców, dlatego deklarują pomoc i chcą zmienić Kodeks pracy.

ponad 4 mln Polaków pracuje na umowach śmieciowych

foto: thinkstock

W październiku posłowie partii Twój Ruch skierowali do Marszałek Sejmu projekt nowelizacji Kodeksu pracy. – Chcemy zlikwidować umowy śmieciowe i uściślić definicję stosunku pracy, co spowoduje, że pracownicy będą lepiej chronieni. Człowiek jest teraz traktowany jak towar, a pracodawcy myślą, że mogą zapłacić za jego pracę tyle, ile chcą, a nie tyle, ile jest warta. To psuje rynek pracy – powiedziała w rozmowie z Bankier.pl posłanka Anna Grodzka z partii Twój Ruch.

Umowa czasowa też jest śmieciowa

Z danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej wynika, że w ubiegłym roku na 16,2 mln pracujących 3,4 mln osób pracowało na postawie czasowego stosunku pracy, a 0,7 mln na podstawie umów zleceń i o dzieło. Pierwsi pracują na podstawie stosunku pracy, drudzy zaś na zasadach zawartych w Kodeksie cywilnym. Większość publicystów określa mianem „umów śmieciowych” tylko umowy cywilnoprawne. Pod uwagę bowiem biorą jedynie klin podatkowy (różnicę pomiędzy wydatkami pracodawcy na pensję, a wynagrodzeniem otrzymywanym przez pracownika) oraz restrykcyjne przepisy prawa pracy, które stanowią problem pracodawców.

Wolimy pracować na etacie niż zakładać firmy»Wolimy pracować na etacie niż zakładać firmy
Posłowie partii Twój Ruch uważają jednak, że „śmieciowe” są również umowy czasowe. W uzasadnieniu przygotowanego przez nich projektu ustawy można przeczytać, że Polska na tle krajów Unii Europejskiej ma najwyższy odsetek osób zatrudnionych na podstawie tych umów. W 2010 r. ten wskaźnik wynosił 27,1 proc., podczas gdy w Niemczech wynosił on 14,6 proc., w Republice Czeskiej 8,7 proc., a na Litwie jedynie 3 proc. Unijna średnia to 13,8 proc.

- To mit, że dzięki takim umowom można zatrudniać więcej osób. Wystarczy wyobrazić sobie sytuację, gdy w mieście jest dwóch piekarzy. Jeden zatrudnia ludzi na umowach śmieciowych, a drugi nie. Pierwszy stosuje ceny dumpingowe, więc drugi, żeby się utrzymać na rynku, też musi zmienić formy zatrudnienia. Co więcej, wiele osób przez takie umowy boryka się z problemem braku stabilności. Nie zawierają przez to związków małżeńskich, więc w Polsce nie rodzą się dzieci – zauważa Anna Grodzka.

Dodatkowo posłowie w uzasadnieniu do projektu podkreślają, że osoby wykonujące pracę na podstawie umów cywilnoprawnych pozbawione są świadczeń z ubezpieczenia społecznego, co w przyszłości będzie przyczyną erozji systemu emerytalnego.

Szansa, czy pole do nadużyć?

Anna Grodzka dla Bankier.pl: kobiety muszą pokazać swoją siłę w biznesie» Anna Grodzka dla Bankier.pl: kobiety muszą pokazać swoją siłę w biznesie

Jak twierdzi Artur Ragan, rzecznik prasowy Work Express, umowy cywilnoprawne przede wszystkim umożliwiają znalezienie pracy ludziom młodym, do 25 roku życia, którzy coraz dłużej bezskutecznie szukają zatrudnienia.

- Mali pracodawcy nie korzystają z usług agencji pracy tymczasowej, oferujących zatrudnienie na umowę o pracę, tylko proponują umowy zlecenia, żeby sprawdzić, jak kandydat wykonuje swoją pracę na danym stanowisku. Zdaniem wielu ekspertów umowa cywilnoprawna daje młodym ludziom nie tylko szansę zatrudnienia oraz zdobycia doświadczenia, ale też czas do zastanowienia się nad wyborem zawodu. Zlikwidowanie tej formy na pewno przyspieszyłoby wzrost szarej strefy, jeśli potrzebuję pracownika przez kilka miesięcy w roku, to żadna siła nie zmusi mnie do zatrudnienia go na etat – mówi Ragan.

Rzecznik Work Expess zgadza się jednak z tym, że umowy śmieciowe to formy nadużywane przez wielu pracodawców w Polsce. - W ramach umów zleceń zleceniobiorcy pracują w sposób i w warunkach typowych dla stosunku pracy. Jest to zwykłe naginanie prawa, dość łatwe do udowodnienia, więc proponuję najpierw skutecznie egzekwować istniejące przepisy, a potem planować kolejne ręczne sterowanie gospodarką - dodaje.

emerytura»Polski pracownik: na emeryturę tak szybko, jak to tylko możliwe
Zdaniem pomysłodawców nowelizacji przepisy i tak trzeba zmienić. Sytuacja miała się poprawić już w 1996 r., po gruntownej nowelizacji Kodeksu Pracy. Niestety, to nie zapobiegło negatywnym zjawiskom, czyli pozbawianiu pracowników należnych im praw i prowadzenie przez pracodawców nieuczciwej konkurencji, polegającej na nieuprawnionym uchylaniu się od opłacania kosztów pracy.

Jeżeli projekt nowelizacji Kodeksu pracy przejdzie przez cały proces legislacyjny i ustawa wejdzie w życie, komfort życia wielu osób może ulec poprawie. Stały etat to bowiem stabilność finansowa, zdolność zaciągania zobowiązań i możliwość rozwoju personalnego. Warto jednak pamiętać o tym, że miejsca pracy tworzą pracodawcy, których ustawowa konieczność przyjmowania pracowników na pełen etat może do tego zniechęcić.

Justyna Niedbał

Bankier.pl
j.niedbal@bankier.pl

Źródło:
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (38)

dodaj komentarz
~jaaaaaaaaaaaa
"mali pracodawcy" mogą zatrudnić na umowę o pracę na 2 tyg, 1 miesiąc, 3 mce, sa tez umowy na zastępstwo i inne ( do wyboru do koloru) :)... i wtedy w ten sposób mogą sprawdzić takiego pracownika, ale taka praca musi spełniać wymogi umowy o pracę - czyli nie można zatrudnić kogoś np. na kasie, albo w piekarni "mali pracodawcy" mogą zatrudnić na umowę o pracę na 2 tyg, 1 miesiąc, 3 mce, sa tez umowy na zastępstwo i inne ( do wyboru do koloru) :)... i wtedy w ten sposób mogą sprawdzić takiego pracownika, ale taka praca musi spełniać wymogi umowy o pracę - czyli nie można zatrudnić kogoś np. na kasie, albo w piekarni przy obsłudze klienta na umowę o dzieło albo umowę zlecenia Taka praca spełnia formy umowy o prace... czy tego chcą czy nie- musza się przestrzegać przepisów! A jeżeli tego nie zrobią, to znaczy, że są złodziejami i okradają zarówno pracownika jak i państwo Polskie!
~igor
jestem "małym pracodawcą" i na prawdę raz mi przyszło na myśl aby zatrudnić kogoś na umowę o pracę - ilość czasu, wypełnionych papierów i innych formalności która jest do tego potrzebna jest po prostu absurdalna.

Może w dużej firmie jest to adekwatne ale robienie ewidencji proszku do prania odzieży
jestem "małym pracodawcą" i na prawdę raz mi przyszło na myśl aby zatrudnić kogoś na umowę o pracę - ilość czasu, wypełnionych papierów i innych formalności która jest do tego potrzebna jest po prostu absurdalna.

Może w dużej firmie jest to adekwatne ale robienie ewidencji proszku do prania odzieży roboczej pracowników i 50 podobnych tego typu tabelek powoduje że nikomu nie polecam pracownika skoro można mieć osobę która wykonana zlecenie lub dzieło

Do przemyślenia tym genialnym decydentom - praca to produkt który ktoś chce kupić ktoś chce sprzedać, gdy utrudniamy nim handel to się niech nie dziwią że są niedobory.

Przez 50 lat regulowali wszystko do bólu i nawet srajtaśmy brakowało
~online
"- Mali pracodawcy nie korzystają z usług agencji pracy tymczasowej, oferujących zatrudnienie na umowę o pracę, tylko proponują umowy zlecenia, żeby sprawdzić,
jak kandydat wykonuje swoją pracę na danym stanowisku.
Zdaniem wielu ekspertów umowa cywilnoprawna daje młodym ludziom nie tylko szansę zatrudnienia
"- Mali pracodawcy nie korzystają z usług agencji pracy tymczasowej, oferujących zatrudnienie na umowę o pracę, tylko proponują umowy zlecenia, żeby sprawdzić,
jak kandydat wykonuje swoją pracę na danym stanowisku.
Zdaniem wielu ekspertów umowa cywilnoprawna daje młodym ludziom nie tylko szansę zatrudnienia oraz zdobycia doświadczenia, ale też czas do zastanowienia się nad wyborem zawodu."
Trudno się nie zgodzić, ALE...
"Rzecznik Work Expess zgadza się jednak z tym, że umowy śmieciowe to formy nadużywane przez wielu pracodawców w Polsce.
I to bardzo często!
"- W ramach umów zleceń zleceniobiorcy pracują w sposób
i w warunkach typowych dla stosunku pracy.
Jest to zwykłe naginanie prawa, dość łatwe do udowodnienia, więc proponuję
najpierw skutecznie egzekwować istniejące przepisy, a potem planować
kolejne ręczne sterowanie gospodarką - dodaje.
Dlatego zamiast tylko spotkań i pogaduszek przy kawce w gronie,
premier plus ew. rada gospodarcza, czy jak się zwie to "ciało doradcze"
- przedsiębiorcy, konkretne postanowienia i ustalenia oraz wrożenie poprzez ustawę
bo z samego gadania zazwyczaj, niewiele wynika...
Stały etat to bowiem stabilność finansowa, zdolność zaciągania zobowiązań
i możliwość rozwoju personalnego.
I to jest CLOUE(czyt. "klu") = sendo sprawy.
Bo nie wszyscy mjaą postawę roszczeniową kończąc szkołę średnią czy studia wyższe
pt. mi się należy "X" tys. na ręke!
Wielu jest takich, ktorych oczekiwania finansowe są rozsądne.
Ale oferowanie(dla ścisłości publikowanie) w ofertach pracy min. krajowej
obecnie 1600brutto jest żenujące... jeśli dany Pracodawca poszukuje:
rzetelnego, uczciwego, pracowitego człowieka do pracy,
chyba, że.. na SAMYM początku oferty pracy "wstawi(my)" wyraz.. jelenia(ew. wyrobnika).
~Masza
Podziwiam krótkowzroczność i ograniczoną wyobraźnię autorki. Czytając konkluzję mam wrażenie, że magiczna kula się popsuła, albo fusy w kawusi podczas pisania tych bzdur źle się ułożyły. Komu się poprawi ? Jeżeli do tej pory ludzie funkcjonują na umowach śmieciowych, nie ma żadnych podstaw aby te umowy zmieniać Podziwiam krótkowzroczność i ograniczoną wyobraźnię autorki. Czytając konkluzję mam wrażenie, że magiczna kula się popsuła, albo fusy w kawusi podczas pisania tych bzdur źle się ułożyły. Komu się poprawi ? Jeżeli do tej pory ludzie funkcjonują na umowach śmieciowych, nie ma żadnych podstaw aby te umowy zmieniać na pełnoprawne. Ci ludzie dzięki tępej, bzdurnej i oderwanej od rzeczywistości poczuciu "dobroci" po raz kolejny zostaną skazani na przejście do szarej strefy, nie będą mieli już żadnych umów, albo wylecą na bruk a ich obowiązkami zostaną dociążeni pozostali pracownicy. Dlaczego ? Ano dlatego tępa rządowa hołoto, że taniej wychodzi zapłacić karę PIP (bo kto powiedział, że trzeba wypłacić tym ludziom z szarej strefy pensje) niż co miesiąc ładować w tyłek ZUS.
Znowu leczy się objawy a nie chorobę. Więc droga pani autor artykułu - wsadź sobie swoją pro-rządową propagandę tam gdzie światło nie dochodzi, bo będziesz jedną z pierwszych z racji zawodu która zostanie wyeliminowana z rynku pracy dzięki tej powalonej ustawie.. Pozostaje mi pogratulować głupoty...
~Wierzbno
Sam jesteś krótkowzroczny i tępy. Tu nie chodzi o ZUS - z reguł polski pracodawca kombinuje jak może, aby pracownikowi płacić jak najmniej. Nawet jak zlikwidujesz koszty pracy albo przerzucisz je na pracownika - to płacić więcej nie będzie to po pierwsze. Tu mamy pierwszą przyczynę umów cywilnoprawnych - można płacić Sam jesteś krótkowzroczny i tępy. Tu nie chodzi o ZUS - z reguł polski pracodawca kombinuje jak może, aby pracownikowi płacić jak najmniej. Nawet jak zlikwidujesz koszty pracy albo przerzucisz je na pracownika - to płacić więcej nie będzie to po pierwsze. Tu mamy pierwszą przyczynę umów cywilnoprawnych - można płacić mało. Druga - prostsze rozliczenie. Po trzecie - łatwa wymienność zleceniobiorcy.
Największym faulem jest to, że zleceniodawcy chcą, aby zleceniobiorca był tak samo podporządkowany jak pracownik. A umowa powinna obowiązywać obie strony np. umowa o dzieło - jest to dzieło rezultatu, więc dlaczego często wymaga się punktualności, stawiania się w zakładzie itp itd ? Ja mam etat, ale dorabiam też na umowę o dzieło gdzieś indziej - w tym drugim mam normalne zasady, robię w dogodnym czasie i miejscu dla siebie, zobowiązany jestem jedynie rezultatem i terminem. Jeszcze jedna sprawa - z umową cywilnoprawną nie weźmiesz kredytu np. na mieszkanie, zakładanie rodziny to zwykły hazard, nic nie odłożysz, a lata lecą i zdrowie też. Więc przestań p...
~Masza odpowiada ~Wierzbno
~Wierzbno - jak czytam co piszesz - to nie chce mi się żyć na tej planecie. Więc specjalnie dla ciebie - popieram tą ustawę, ale pożegnaj się z dorabianiem ... I doucz się z umów cywilno-prawnych zanim zaczniesz bzdury wypisywać ..
~Pita
a co ze zmuszaniem do tzw "samozatrudnienia" to jest dopiero wałek. Ludzie siedzą w biurze 8h jak na etacie a prowadza niby własne firmy!!! o chorobowym itp możesz zapomnieć, wypowiedzenia brak. A czasem i na ZUS zabraknie!!I tak właśnie wygląda połowa firm jednoosobowych w Polsce, to żadne firmy i nie mają z a co ze zmuszaniem do tzw "samozatrudnienia" to jest dopiero wałek. Ludzie siedzą w biurze 8h jak na etacie a prowadza niby własne firmy!!! o chorobowym itp możesz zapomnieć, wypowiedzenia brak. A czasem i na ZUS zabraknie!!I tak właśnie wygląda połowa firm jednoosobowych w Polsce, to żadne firmy i nie mają z tym pojęciem nic wspólnego!
~asdfg
bredzenie.
a samopseudozatrudnienie?
~fdsa
bleee dalo się czytać ten artykul do momentu gdy nie pojawiło się foto tego. tegoo czegoś.... :/ bleee
~Misiek1981r
Niestety prawo pracy w Polsce słabo chroni pracownika. Większość pracuje za minimum bo po co pracodawca ma płacić więcej niż stawka minimalna ? skoro jest dużo chętnych na 1 etat i mamy debilne przepisy. Stawka minimalna jest tak niska że nawet kawaler zdechnie z głodu po opłaceniu czynszu za mieszkanie itd. Na umowie Niestety prawo pracy w Polsce słabo chroni pracownika. Większość pracuje za minimum bo po co pracodawca ma płacić więcej niż stawka minimalna ? skoro jest dużo chętnych na 1 etat i mamy debilne przepisy. Stawka minimalna jest tak niska że nawet kawaler zdechnie z głodu po opłaceniu czynszu za mieszkanie itd. Na umowie śmieciowej pracownika można bardzo szybko zwolnić wystarczy że skończy się okres umowy i z dnia na dzień nie masz pracy a i okres wypowiedzenia umowy jest bardzo krótki nie mówiąc już o jakiejkolwiek odprawie. Zlecenie owszem na okresie próbnym ale dla czego do licha ludzie mają pracować latami na umowie zlecenie bez praw do czegokolwiek ?. Gdyby zwiększyć płacę minimalną to dużo dziadów by zbankrutowało bezrobocie by jeszcze wzrosło ale zostały by same porządne firmy gdzie pracownik zarobi na tyle żeby utrzymać swoją rodzinę. Taki dziad jedzie po kosztach płaci pracownikom minimum egzystuje na granicy bankructwa i jeszcze psuje rynek bo żeby mieć robotę to obniża koszty usługi do granic opłacalności i w ten sposób odbiera zlecenia porządnym firmą psują cały rynek. Wystarczy popatrzeć na branżę budowlaną i transportową. Startują do przetargu np. na budowę drogi a na stanie posiada 1 łopatę i 1 taczkę  a potem zatrudnia kolejnych dziadów podwykonawców za jeszcze mniejszą stawkę. Jak ja wchodziłem na rynek pracy lata 1999-2000 to bezrobocie było bodajże 18% płaca minimalna 800 netto ale nie było takiego dziadostwa jak teraz. Jak ktoś już pracował to mógł z tej pensji utrzymać rodzinę a teraz w 4 osobowej rodzinie 2 osoby pracują i ledwie wiążą koniec z końcem bo od tego czasu płaca minimalna niewiele się zmieniła a w między czasie ceny poszybowały o 100% i więcej.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki