REKLAMA
FORUM FINANSÓW

„RPP powinna podnieść stopy procentowe”. Dolar drożeje, kurs euro się broni

2026-09-28 10:00
publikacja
2026-09-28 10:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Pierwszy raz z obozu Rady Polityki Pieniężnej usłyszeliśmy o możliwości podwyżki stóp procentowych. To potencjalne wsparcie dla złotego, który w ostatnich dniach i tygodniach pozostawał pod presją sprzedających. W górę poszły za to notowania dolara amerykańskiego.

„RPP powinna podnieść stopy procentowe”. Dolar drożeje, kurs euro się broni
„RPP powinna podnieść stopy procentowe”. Dolar drożeje, kurs euro się broni
fot. Sheviakova Kateryna / / Shutterstock

- Jeśli najnowsza projekcja inflacji i PKB, jaką Narodowy Bank Polski opublikuje w listopadzie, pokaże ryzyko utrzymywania się podwyższonej inflacji w dłuższym czasie, to RPP powinna podnieść stopy procentowe, nawet jeszcze w tym roku – ocenił Ludwik Kotecki, członek RPP. To pierwsza tak jednoznaczna deklaracja członka Rady w obliczu inflacji zmierzającej w kierunku 4%. Do tej pory większość decydentów mówiła raczej o obniżaniu stóp, nie przewidując ich podwyżek.

– Najgorsze, co mogłoby nas spotkać – i to jest lekcja z poprzedniego kryzysu inflacyjnego – to sytuacja, w której mielibyśmy gonić inflację stopami. Powinniśmy być pierwsi, powinniśmy nawet prewencyjnie zareagować, żeby nie dopuścić do przefiltrowywania się cen nośników energii do innych cen i żeby rzeczywiście inflację trzymać pod kontrolą na niskim poziomie – mówi Ludwik Kotecki w rozmowie z „Pulsem Biznesu”.

Rynkowe notowania kontraktów FRA zakładają, że Rada podniesie stopy procentowe o 100 pb. w horyzoncie kolejnych dwóch lub trzech kwartałów oraz dotrze do poziomu 5% w ciągu następnych 12 miesięcy. Tymczasem większość ekonomistów twierdzi (a przynajmniej do niedawna twierdziło), że podwyżek stóp w NBP nie będzie i że rynek tkwi w błędzie. Tylko czas pokaże, kto tu ma rację.

Ewentualne zaostrzenie polityki monetarnej w Polsce byłoby istotnym wsparciem dla złotego, który od trzech miesięcy zmaga się z presją wynikającą z podwyżek stóp procentowych w strefie euro i USA.

Scammingout

W poniedziałek rano kurs euro kształtował się na poziomie 4,3770 zł, rosnąc o ponad pół grosza względem zakończenia piątkowych notowań. W ubiegłym tygodniu kurs EUR/PLN zaatakował linię 4,40 zł, osiągając najwyższy poziom od 2,5 roku.

- Krajowa waluta pozostawała pod negatywnym wpływem czynników globalnych, wśród których najmocniej oddziaływało umocnienie dolara, niekorzystne dla walut EM. Aprecjacja USD była efektem wzrostu rynkowych wycen prawdopodobieństwa dwóch podwyżek stóp Fed jeszcze w obecnym roku – ocenili analitycy PKO BP. - W obecnym tygodniu złoty pozostanie pod wpływem czynników globalnych, gdzie kluczowe będą ceny ropy oraz siła dolara – dodali.

- Naszym scenariuszem bazowym na najbliższe dni jest stabilizacja EURPLN i USDPLN odpowiednio w przedziałach 4,36–4,38 oraz 3,8150–3,86 i oczekiwanie na nowe impulsy – ocenili eksperci PKO BP.

Problemem dla złotego jest umacniający się dolar amerykański. Kurs EUR/USD szoruje po najniższych poziomach od lipca, przez co dolar na polskim rynku w poniedziałek rano kosztował 3,8447 zł i był o 0,7 grosza droższy niż przed weekendem. W czwartek kurs USD/PLN sięgnął 3,8620 zł i był najwyższy od kwietnia 2025 roku.

Bez większych zmian pozostawały za to notowania franka szwajcarskiego. Helwecka waluta była wyceniana na 4,6316 zł. Funt szterling kosztował niemal 5,10 zł i był o 1,6 grosza droższy niż w piątek wieczorem.

KK

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
erydan
Ta inflacja to będzie skutkiem wojny prawicowego premiera Izraela popartego przez prawicowego prezydenta Stanów. Wszyscy zaklinają rzeczywistość że inflacji nie będzie a to wszystko zależy od tego jak długo będzie wojna z Iranem. Miała być błyskawiczna jak ta z Ukrainą gdzie Putin zakładał trzy dni. Wojna trwa już pół roku i końca Ta inflacja to będzie skutkiem wojny prawicowego premiera Izraela popartego przez prawicowego prezydenta Stanów. Wszyscy zaklinają rzeczywistość że inflacji nie będzie a to wszystko zależy od tego jak długo będzie wojna z Iranem. Miała być błyskawiczna jak ta z Ukrainą gdzie Putin zakładał trzy dni. Wojna trwa już pół roku i końca nie widać. Na początku wojna o atom a obecnie o cieśninę a później będzie o wizerunek pomarańczowego. A inflacja może być światowa i kryzys na rynkach.
chojnak
Ciekawe która z głównych sił politycznych czy też partii w Polsce jako pierwsze powie prawdę - stopy procentowe powinny być wyższe a deficyt należy zacząć aktywnie redukować. Opieranie od lat gospodarki na kredycie, czy to prywatnym (pożyczki i kredyty bankowe) czy państwowym (obligacje i pożyczki międzynardowe) zawsze ma swój koniec.Ciekawe która z głównych sił politycznych czy też partii w Polsce jako pierwsze powie prawdę - stopy procentowe powinny być wyższe a deficyt należy zacząć aktywnie redukować. Opieranie od lat gospodarki na kredycie, czy to prywatnym (pożyczki i kredyty bankowe) czy państwowym (obligacje i pożyczki międzynardowe) zawsze ma swój koniec. I zawsze jest on smutny - jak każda próba życia ponad stan i możliwości.
bha
A co? te cały czas przecież u Nas Wyższe Stopki dają pozytywnego i korzystnego od 6 lat???. Przecież jak Ceny w Detalu i nie tylko w nim Rosły tak Rosną co roku dalej nawet w dano statystyko. Wystarczy tylko sobie dokładnie sprawdzić i porównać o ile to tylko w tym ostatnim ponad 5 letnim okresie Wzrosły i podrożały cenowo i % towary,A co? te cały czas przecież u Nas Wyższe Stopki dają pozytywnego i korzystnego od 6 lat???. Przecież jak Ceny w Detalu i nie tylko w nim Rosły tak Rosną co roku dalej nawet w dano statystyko. Wystarczy tylko sobie dokładnie sprawdzić i porównać o ile to tylko w tym ostatnim ponad 5 letnim okresie Wzrosły i podrożały cenowo i % towary, produkty i artykuły w ich większości % szczególnie te w Detalu! - bo mi wychodzi że jakoś od około 50 % w Górę! i to też nie rzadko nie rzadko o nawet ponad 100% Ceny wielu nich Wzrosły .Więc co te Wyższe stopy dają pozytywnego? i korzystnego?? szczególnie tym milionom zwykłych ludzi??????.
SDla mnie jak już to Stopki to znowu podniosą koszty i Wydatki comiesięczne! ratalnie milionom zarówno tych prywatnych jak i tych firmowym Pożyczko-kreduytobiorom co przy już trudnej sytuacji wielu zarówno i tych domowym jak i firmowym finanso-budżetom mogą one tylko jedynie co to spowodować ich dalsze pogorszenie finansowe spadek konsumpcji sprzedaży i Prodiukcji w Gospodarce, a to może wiązać się z kolejnymi upadkami firm zamknięciami przenoszeniami działalności czy ich zawieszeniami i przy tym dalszymi cięciami w nich etatów i zwolnieniami pracowników!!!! I dalszym wzrostem Ogólnego zadałużenia w kraju!!!!!!.
Stopki dla mnie to taki mają Wpływ od lat zarówno na wzrost jak i Spadek inflacyjnych na Rynku Cen będących nie tylko tych w Detalu taki mają Stopki wpływ na to dla mnie jak Zeszłoroczny deszcz i Śnieg!!!!!!!. Tak ja to Widzę od lat robiąc niestety coraz to droższe zakupy i opłaty w Detalu z roku na rok!!!. Niestety
po_co
To nie RPP powinna podnosić stopy procentowe, a rząd przestać wydawać pieniądze których nie ma.

Trudno, ograniczanie wydatków nigdy nie jest przyjemne i zawsze kogoś zaboli.
Polska wydaje niemal 300 mld więcej niż wynoszą dochody budżetu państwa, a w ujęciu procentowym oznacza to 30% całkowitych wydatków państwa.

W
To nie RPP powinna podnosić stopy procentowe, a rząd przestać wydawać pieniądze których nie ma.

Trudno, ograniczanie wydatków nigdy nie jest przyjemne i zawsze kogoś zaboli.
Polska wydaje niemal 300 mld więcej niż wynoszą dochody budżetu państwa, a w ujęciu procentowym oznacza to 30% całkowitych wydatków państwa.

W pewnym uproszczeniu oznacza to wiec konieczność zredukowania wydatków o 30% - niestety w wielu miejscach wydatek i dochód są ze sobą związane, takim miejscem jest na przykład budżetówka gdzie państwo wydaje na pensję X ale pod postacią podatków wraca do bużetu Y. Niestety ok. 50% dochodów PIT to właśnie dochody z budżetówki, więc ograniczenie pensji przyniesie ograniczenie dochodów całego państwa.

Jest natomiast wiele obszarów gdzie państwo może dokonać radykalnych cięć, są nimi na przykład programy socjalne takie jak 800+.
Ludzie odczują te cięcia w sposób dotkliwy, odczują je również mniejsze biznesy które w dużym stopniu funkcjonują dzięki tym dotacjom, odczuje również budżet państwa bo część z tych pieniędzy wraca pod postacią zakupionych obligacji ale sam ten program to ponad 60 mld zł rocznie więc w sytuacji gdy brakuje pieniędzy w kasie, trzeba podejmować trudne decyzje.

Kolejna sprawa to finansowanie zakupów wojskowych z pożyczek, zadłużony budżet powinien uwzględniać zakaz zaciągania zobowiązań na cele które nie są związane z niezbędnymi dla funkcjonowania kraju kwestiami - zakup czołgów czy myśliwców, które pańśtwo otrzyma za 10-20 lat, nie jest takim celem.

Programy takie jak SAFE czy KPO powinny być zabronione, wszelkie pożyczki ze strony UE również, pożyczki Koreańskie i Amerykańskie powinny być zrewidowane i zamknięte na etapie ich obecnego wykonania.

Dziś samo utrzymanie długu kosztuje nas więcej niż 800+ i z każdym rokiem zbliża się do progu kosztów utrzymania systemu zdrowotnego w Polsce. Dziś to ponad 110 mld zł wyrzucanych na utrzymanie długu - dlatego istniejący dług należy zamknąć.

W ten sposób można omówić każdą pozycję w budżecie.
Niestety będzie to również oznaczać obniżkę pensji w budżetówce - stąd moja wieloletnia krytyka podnoszenia poziomy płacy minimalnej, która skutkuje włąśnie takimi wydarzeniami.

Być może szpitale nie potrzebują rad nadzorczych, podobnie spółki skarbu państwa nie muszą mieć takich przedstawicieli, spółdzielnie mieszkaniowe i cała reszta administracji która tworzy wyłącznie bezproduktywne miejsca pracy.
To kolejne miliardy które pozostają w budżecie, pensje dyrektorów, nauczycieli, urzędników, lekarzy, wszystko o 30-40% w doł.
Brak 13 i 14 emerytur, a te które są wypłacane również w dół.

Kiedy budżet będzie wracał do zdrowia, trzeba usiąść do stołu i podjąć decyzje które obszary dofinansować, a które na przykład prywatyzować.

Można też po prostu drukować pieniądze w nieskończoność ale wtedy potrzebna jest gigantyczna armia, która w konsekwencji pozwoli ukraść sąsiadom to czego nam brakuje bo albo będziemy myśleć jak wydajemy nasze pieniądze albo będziemy musieli ukraść je innym - trzeciej drogi nie ma i chociaż nie mieści się to w głowach liberałów to niestety ta reguła rządzi światem od milionów lat.
Albo jesz albo jesteś zjadany - innej drogi nie ma.
peluquero
w końcu jest pole do popisu dla pięknego z Torunia, on - gdyby to od niego zależało - wszystkie socjale by poucinał w mozliwie jak największym zakresie :) ale to oczywiście bez rewizji wydatków, to strona bilansu już powstała i wiąże się jak mniemam z karami umownymi kompensującymi również niezrealizowane korzyści gdyby komuś nawet do głowy
daniel_1
Domański na samą myśl o podniesieniu stóp % dostaje migreny.
tomitomi
no nieeeeeee , odwrotnie !
większa ilość siana na rynku , pozwala ministerstwu finansów łatwiej i szybciej realizować wydatki
osłabiając swoją walutę (podnosząc stopy - luzując politykę monetarną) zwiększamy poziom free float na rynku - łatwiejszy dostęp do pieniędzy ,
chojnak odpowiada tomitomi
"osłabiając swoją walutę (podnosząc stopy - luzując politykę monetarną)".
A nie na odwrót? Podniesienie stóp=wzmocnienie waluty=zacieśnianie polityki monetarnej? :)
tomitomi odpowiada chojnak
przyznają , popłynąłem !! - masz rację !
przepraszam za logiczny błąd ,
;-)
peluquero
no tak bo FED podwyższył :)

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki