Pięciu mężczyzn aresztowanych w związku z rzekomą próbą dokonania ataku terrorystycznego na bazę RAF Fairford na południu Anglii zostanie wypuszczonych za kaucją – potwierdziła w poniedziałek policja.


- Mogę potwierdzić, że po przeprowadzeniu obszernych przesłuchań i czynności pięciu zatrzymanych mężczyzn zostanie po południu zwolnionych za kaucją - powiedział na briefingu prasowym Laurence Taylor z CTP, policji antyterrorystycznej.
Dodał, że mężczyźni nadal są objęci śledztwem i muszą się stosować do "surowych" ograniczeń w poruszaniu się i kontaktowaniu z innymi osobami.
Taylor podkreślił, że śledczy badają wiele wątków i zdają sobie sprawę, że pojawiają się pytania, "czy obecna sytuacja geopolityczna ma związek z tym wydarzeniem".
- Mogę zapewnić, że analizujemy tę sprawę pod każdym możliwym kątem i sprawdzamy też, czy działania te mogły zostać przeprowadzone przez pośredników albo osoby, które świadomie lub nieświadomie działały w imieniu obcego państwa – stwierdził Taylor.
Brytyjskie media – m.in. "Times", Sky News i "Daily Telegraph" informowały w niedzielę, powołując się na anonimowe źródła w policji, że śledczy uważają, że najbardziej prawdopodobna jest hipoteza, że w organizację ataku zamieszany był Iran.
Premier Andy Burnham poinformował, że stanie na czele COBRY – sztabu kryzysowego. W spotkaniu będzie uczestniczyć zdalnie, ponieważ jest w Liverpoolu, gdzie trwa doroczna konferencja rządzącej Partii Pracy.
Na konferencji do wydarzeń w Gloucestershire odniosła się szefowa MSW Shabana Mahmood, podkreślając, że na tym etapie nie może przekazać wielu szczegółów. - Wszystkim, którzy chcą wyrządzić nam krzywdę i planują akty przemocy na naszej ziemi, niech to wydarzenie będzie przypomnieniem: nigdy nas nie pokonacie - zadeklarowała.
Wcześniej policja przekazała, że wszyscy podejrzani mężczyźni mieszkają na co dzień w Londynie. To trzech 24-letnich mężczyzn z dzielnicy Camden, Westminster i Willesden, oraz liczący 23 i 25 lat mężczyźni z Westminster.
Policja zatrzymała ich w nocy z soboty na niedzielę, początkowo w związku z potencjalnym naruszeniem ustawy o materiałach wybuchowych. Następnie zostali ponownie aresztowani w związku z podejrzeniem przygotowania aktu terroru.
Amerykańskie lotnictwo używa brytyjskiej bazy w Fairford do ataków na irańskie wyrzutnie rakietowe, wykorzystywane do ostrzału statków w cieśninie Ormuz.
Ambasada USA w Londynie wydała ostrzeżenie, w którym prosi swoich obywateli o ostrożność. "Przypominamy obywatelom USA, że brytyjskie władze oceniają zagrożenie terrorystyczne w Zjednoczonym Królestwie jako poważne. Obiekty, zgromadzenia i organizacje związane ze Stanami Zjednoczonymi mogą być narażone na podwyższone ryzyko" - czytamy w komunikacie.
Prezydent USA Donald Trump ocenił w niedzielę, że zatrzymani chcieli dokonać "dużych zniszczeń" i pochwalił amerykańsko-brytyjską współpracę służb w tej sprawie. (PAP)
ada/ mal/




























































