REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Z Bristolu do Krakowa. Coraz więcej Polaków wybiera pracę w kraju

Katarzyna Wiązowska2025-11-05 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2025-11-05 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Saldo migracji w pierwszym półroczu tego roku wyniosło +5,6 tys. osób – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Oznacza, że więcej Polaków wróciło do kraju, niż z niego wyjechało. Mimo to wciąż około 1,5 mln polskich obywateli przebywa za granicą. Oznacza to, że emigracja zarobkowa wciąż cieszy się zainteresowaniem. Sprawdziliśmy, co na to wpływa, dokąd wciąż jeszcze opłaca się wyjechać i gdzie pracować, aby lepiej zarabiać.

Z Bristolu do Krakowa. Coraz więcej Polaków wybiera pracę w kraju
Z Bristolu do Krakowa. Coraz więcej Polaków wybiera pracę w kraju
fot. Jaromir Chalabala / / Shutterstock

Jeszcze niedawno panowało przekonanie, że aby dobrze zarabiać, warto wyjechać za granicę. Tymczasem w ostatnich latach skala migracji zarobkowych Polaków wyraźnie się zmniejszyła. Jak pokazują najnowsze dane GUS w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2025 roku, saldo migracji po raz kolejny było dodatnie i wyniosło +5,6 tys. osób, co oznacza, że więcej Polaków wróciło do kraju, niż z niego wyjechało.

Pracują tam, gdzie więcej płacą?

Okazuje się jednak, że choć po latach emigracji jedni wybierają pracę w kraju, inni wciąż nie wyobrażają sobie powrotu do wciąż niższych zarobków.

– Przez prawie sześć lat pracowałem na budowie w Bristolu, żeby zarobić na mieszkanie w Polsce. Jednak pół roku temu mój znajomy rozpoczął w moim rodzinnym mieście działalność polegającą na wykańczaniu mieszkań pod klucz i zaprosił mnie do współpracy. Okazało się, że zarobię tu prawie tyle samo, co w Wielkiej Brytanii. Dlatego postanowiłem wrócić. Zwłaszcza że życie w kraju kosztuje zdecydowanie mniej – mówi Bankier.pl Robert Majewski z Krakowa.

– Od trzech lat pracuję jako opiekunka starszej pani w Niemczech. Zarabiam tam dwa razy tyle, co oferowano mi w Polsce. Dlatego, dopóki u nas pensje w tej branży choćby nie zbliżą się do tych niemieckich, raczej nie wrócę do kraju na stałe – mówi Bankier.pl Bożena z Lubania.

Wakacje na giełdzie

Polacy wolą pracować w kraju?

Jak twierdzi Grażyna Pogan, Business Development Manager w Smart Solutions HR powroty Polaków do kraju są kontynuacją trendu widocznego już od kilku lat – rośnie liczba powrotów, a wyjazdy za granicę stają się coraz krótsze i bardziej rotacyjne.

– O ile jeszcze dekadę temu o długoterminowym wyjeździe myślało 30 tys. osób rocznie, dziś każdego roku wyjeżdża średnio 9-10 tys. Polaków i to głównie sezonowo – mówi Bankier.pl Grażyna Pogan. – Na zmianę tej tendencji wpływa kilka czynników. Po pierwsze, wzrost wynagrodzeń i poprawa warunków pracy w Polsce. Po drugie, coraz wyższe koszty życia w krajach Europy Zachodniej, które ograniczają realną przewagę finansową emigracji, a po trzecie, zmniejszenie popytu na pracowników sezonowych i tymczasowych w krajach zachodnich. Również zmieniające się regulacje migracyjne sprawiają, że zapotrzebowanie na kadrę z Polski maleje, zwłaszcza w sektorach, gdzie wcześniej było jej bardzo dużo.

Nie trzeba wyjeżdżać, żeby otrzymywać „zagraniczną” pensję

Zdaniem ekspertki Smart Solutions HR, również czynniki geopolityczne i pandemia wprowadziły niepewność i utrudnienia w mobilności, co zmienia podejście Polaków do wyjazdów

Charakter ,,pracy za granicą" zmienia także możliwość pracy zdalnej, która pozwala Polakom na realizowanie zadań dla firm zagranicznych bez konieczności wyjazdu. To jednak dotyczy przede wszystkim stanowisk wymagających wysokich kwalifikacji – uważa Grażyna Pogan. – Spotykamy się także z opiniami, że w Polsce jest znacznie bezpieczniej niż u naszych sąsiadów, co również wpływa na decyzje wyjazdowe. 

Zarobki wciąż wyższe za granicą

Okazuje się, że Polacy, wyjeżdżając zarobkowo, cały czas najchętniej wybierają Niemcy i Holandię, a dalszej kolejności Hiszpanię i Francję.

– Są to wyjazdy średnio półroczne, czysto zarobkowe – uważa ekspertka Smart Solutions HR. – Spada znacznie procent ludzi, którzy deklarują wyjazd długoterminowy lub na stałe. Największym zainteresowaniem cieszy się praca fizyczna i sezonowa, zwykle w produkcji, logistyce, rolnictwie i budownictwie.

Według danych Smart Solutions HR wciąż widoczne są różnice w zarobkach - poza granicami kraju są one nadal znacznie wyższe niż te w kraju.

– W rolnictwie i budownictwie sięgają one odpowiednio 12 000 zł miesięcznie, czyli nawet dwa-trzy razy więcej niż w Polsce, gdzie średnia w tych branżach wynosi ok. 6 700 zł. W budownictwie w Niemczech można zarobić do 2-3 razy więcej niż w ojczyźnie – twierdzi Grażyna Pogan.

Opłacalna opieka nad osobami starszymi

Atrakcyjna jest wciąż praca w opiece nad osobami starszymi, na którą cały czas rośnie zapotrzebowanie. W tym wypadku częstymi kierunkami migracji są Niemcy oraz kraje skandynawskie. Według danych Personnel Service najwyższe zarobki oferuje Szwecja – od 2600 do 3000 euro netto miesięcznie. Natomiast w Niemczech to około 2300 euro. Branża ta dynamicznie się rozwija ze względu na starzejące się społeczeństwa Europy.

– Choć Skandynawia zdecydowanie dominuje pod względem wysokości wynagrodzeń i jakości warunków pracy, obserwujemy również rosnące zainteresowanie takimi kierunkami jak Austria, Belgia czy Hiszpania - Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy, założyciel Personnel Service. – Wiele osób rozważa je jako alternatywę, nie tylko z powodu zarobków, ale także klimatu, stylu życia czy dostępu do konkretnych ofert w niszowych zawodach.

Nowe trendy na horyzoncie

Według ekspertów rynku pracy zarobkowa emigracja Polaków zmienia się z każdym rokiem.

– Przewidujemy, że w kolejnych latach dominującym modelem migracji zarobkowej Polaków stanie się trend rotacyjny, czyli praca przez kilka miesięcy za granicą i powrót do Polski – uważa Grażyna Pogan.

– Widać coraz większą świadomość wśród pracowników. Nie chodzi im już tylko o wysokość pensji, ale o stabilność, świadczenia socjalne i możliwość rozwoju. To zmiana, która będzie coraz mocniej kształtować migrację zarobkową w najbliższych latach – podsumowuje Krzysztof Inglot.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Porwania, tortury i groźby. Bogacze okradani z milionów w kryptowalucie
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
bha
Dla większości % zwykłych ludzi to raczej Wszędzie jest dobrze, ale tam gdzie nas nie ma!. Niestety
to_i_owo
"sięgają one odpowiednio 12 000 zł miesięcznie, czyli nawet dwa-trzy razy więcej niż w Polsce, gdzie średnia w tych branżach wynosi ok. 6 700 zł"

12000 to 2-3 x więcej niż 6700???
Do tego u nas w tych branżach (budownictwo, rolnictwo) często jest minimalna + pod stołem...
romulus6
Nie rozumiem jak w tych czasach ludzie mogą pracować na stałe z dala od rodziny. Dawniej to jeszcze miało to sens bo przelicznik był lepszy ale to też nie na długo. Sezonowa jeszcze przejdzie . 2 mies to i tam. Ale rozłąka w nieskończoność. To już marynarz więcej jest w domu.
pstrzezek
A kto powiedział że z dala od rodziny? Normalny kraj i robota to jedziesz z rodzoną. To tylko Słowianie, Włosi, Hiszpanie i generalnie południe dostaje choroby jak nie wróci do kraju raz na miesiąc. Cała reszta jest w stanie się przestawić na to gdzie jest lepiej. A nie sentymenty i nostalgie
romulus6 odpowiada pstrzezek
Miałem na myśli tych co zostawiają dzieci w kraju i drugą połowę . Reszta to już inna sprawa.
antyoni
Witajcie w ojczyźnie rodacy!.
https://old.bitchute.com/video/i3KGCViyBfMC/
Czym chata bogata, tym rada! ...
https://pin.it/1LHbVkPFL

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki