REKLAMA

Za co płacimy deweloperom więcej?

2018-06-26 06:55
publikacja
2018-06-26 06:55
Dodaj Bankier.pl w Google

Sytuacja gospodarcza zmusza deweloperów do dzielenia się podwyżkami cen mieszkań solidarnie z nabywcami, żeby utrzymać wciąż wysoki popyt na rynku mieszkaniowym. Są jednak miasta, gdzie zysk deweloperów na 1 mkw. powierzchni użytkowej rośnie wraz z kosztami jego budowy albo nawet i bez tego – wynika z danych Narodowego Banku Polskiego.

Rosnące ceny gruntów i budowy najmocniej wpływały na podwyżki cen 1 mkw. mieszkania – to, o czym od kilku miesięcy mówią deweloperzy, ma swoje odzwierciedlenie w wykresach z najnowszej Informacji o cenach mieszkań i sytuacji na rynku nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych w Polsce w I kw. 2018 roku przygotowanej przez NBP. Okazuje się jednak, że nie we wszystkich miastach to te czynniki podnosiły końcową cenę netto jednostki powierzchni.

Deweloperzy odpuszczają, ale nie wszędzie

Deweloperzy zgodnie z zapowiedziami dzielili się solidarnie podwyżkami cen z nabywcami. Ale tylko w największych miastach, gdzie ceny i tak już były wysokie – np. w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu – wynika z danych NBP. W Gdańsku, gdzie buduje się coraz więcej i od wielu miesięcy ceny szybują w górę, zysk deweloperski w szacunkowej strukturze ceny netto 1 mkw. mieszkania rósł razem z ceną ziemi i kosztami budowy. Podobnie było w Łodzi, gdzie koszty deweloperów nie zmieniły się drastycznie od kilku lat, za to odnotowano wzrost słupka odpowiedzialnego za udział zysku deweloperskiego w cenie mieszkania.

fot. / / NBP

– Ceny generalnego wykonawstwa wzrosły od 2016 o ponad 30 proc. Jeszcze większy wzrost nastąpił w cenach zakupu gruntów. Te dwa czynniki powodują, że aby zrekompensować te wzrosty z ostatnich dwóch lat, deweloperzy musieliby podnieść ceny o około 15 proc. Jest to wartość przekraczającą, moim zdaniem, możliwości rynku, w szczególności w segmencie tanich mieszkań. Efektem końcowym może więc być 30 proc. spadek marż deweloperów, a w niektórych przypadkach nawet o połowę. W przypadku mniejszych projektów grozić to może wstrzymywaniem rozpoczynania nowych inwestycji lub niemożność ich sfinansowania w bankach – komentował sytuację na rynku Michał Kubicki, prezes zarządu Unimax Development w kwietniowym badaniu Cenatorium.

Ostatnie miesiące to już pierwsze oznaki ostudzenia zapału kupujących. Dlatego to na najbardziej konkurencyjnych rynkach można było zaobserwować częściową rekompensatę podwyżek cen.

Scammingout

MG

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Tematy
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową

Komentarze (5)

dodaj komentarz
biznespolska
W takiej sytuacji na poważnie trzeba sprawdzić stan prany nieruchomości: www.sprawdzonanieruchomosc.pl/stan-prawny-nieruchomosci/
brygidamroz
A no taka prawda, że mieszkania ida strasznie w górę. Mnie na razie nie stać na kupno mieszkania. Ale wynajmuje mieszkanie w Krakowie przez agencję nieruchomości abcdom i dobrze na razie mi z tym. Mam nadzieje, że za dwa\trzy lata już dostanę kredyt mieszkaniowy i nie będe musiała komuś płacić
fred_
Sytuacja gospodarcza jest w tej chwili bardzo dobra wiec i ceny z kosmosu. Kryzys nadciagnie sam z wojen handlowych i podwyzek stop na swiecie. Najpierw dostanie sie gospodarkom rozwinietym a potem, jak zawsze, ze zdwojona sila, o erwa rynki wschodzace (z ok rocznym opoznieniem).
jasiek2017
bez wzgledu na chwilowe kryzysy itp ceny nieruchomosci zawsze rosna w dluzszej perspektywie. Moze za rok czy 3 lata bedzie troszke tanie (w co watpie) ale za 10 lat dzisiejsze ceny beda wydawaly sie marzeniem
matpoz1 odpowiada jasiek2017
Tak,tak, a świstak zawija je w te sreberka. Obecnie ceny zależnie od miasta ledwo przekroczyły górkę z 2008 r., a od tego czasu skumulowana inflacja wynosiła 28%.

Powiązane: Deweloperzy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki