REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    ZUS nie chce umów-zleceń. I ma rację

    Łukasz Piechowiak2013-10-04 12:05główny ekonomista Bankier.pl
    publikacja
    2013-10-04 12:05

    Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest przeciwny propozycji Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, która zakłada opodatkowanie umów-zleceń. I ma rację, bo potencjalne korzyści są niewspółmierne do kosztów.


    »ZUS nie chce oskładkowania umów-zleceń

    Umowy-zlecenia są obciążone składkami, a od umów o dzieło płaci się tylko podatek. Jednak istnieje coś takiego jak zbieg tytułów do ubezpieczenia. Oznacza to, że osoba, która posiada dochód na podstawie kilku umów-zleceń, płaci składki w zasadzie tylko od tej podpisanej najwcześniej. Zwykle jest to umowa na niewielką kwotę, podpisana tylko po to, by mieć prawo do ubezpieczenia zdrowotnego. Zdaniem resortu pracy jest to szkodliwe dla osób, które pracują na podstawie umów cywilnoprawnych, ponieważ w przyszłości będą one miały bardzo niski kapitał emerytalny, a co za tym idzie – ich świadczenie z ZUS-u będzie bardzo niskie.

    Propozycja resortu pracy polega na sumowaniu umów-zleceń zawartych przez jedną osobę i obliczaniu łącznej składki do ZUS-u do kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę. Oznacza to, że jeżeli ktoś będzie miał np. dwie umowy-zlecenia: pierwszą na 200 zł miesięcznie, a drugą na 3000 zł miesięcznie, to zostaną one zsumowane i składki do ZUS-u zostaną obliczone dla kwoty 1600 zł brutto (od 1 stycznia 1680 zł). W ten sposób zamiast oddać do ZUS-u ok. 43 zł, pracownik łącznie zapłaci ok. 350 zł.

    Reklama

    ZUS słusznie twierdzi, że będzie to skomplikowany system i gra nie będzie warta świeczki. Po pierwsze dlatego, że czasami pracownik zawiera wiele umów-zleceń z różnymi pracodawcami. Zatem problemem będzie poprawne określenie płatnika składek, którym obecnie jest zleceniodawca. Zamiana tych ról wymagałaby sporej ingerencji w ustawę o ubezpieczeniach społecznych i trudno przewidzieć, do jakich absurdów i wykluczeń by to doprowadziło. Przerzucenie obowiązku odprowadzania podatków i składek na pracownika również budzi wątpliwości. Choćby dlatego, że jest to dodatkowa czynność administracyjna, która generuje spore koszty, np. wynajęcie biura rachunkowego. Ponadto taka zmiana mogłaby za bardzo uświadomić pracowników, jak dużą część wynagrodzenia oddają w postaci podatków, co w naturalny sposób zniechęci ich do płacenia. To z kolei będzie rodzić dodatkowe koszty kontroli i egzekucji po stronie ZUS-u. Słowem gra jest niewarta świeczki. Resort pracy powinien pracować nad rozwiązaniami, które zachęcą pracodawców do zatrudniania na podstawie umów o pracę. Najprostszym rozwiązaniem jest uelastycznienie Kodeksu pracy oraz zmniejszenie klina podatkowego.

    Łukasz Piechowiak

    Główny ekonomista Bankier.pl

    Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    Doradztwo inwestycyjne dla milionerów. Ipopema Securities ruszyła z nową usługą
    Tematy

    Komentarze (6)

    dodaj komentarz
    robocik1
    Nie chce, ale to też jest umowa i sam kiedy potrzebuję pracownika na wykonanie konkretnej pracy to nie będę mu dawał normalnego etatu na miesiąc. Zatrudniam na stałe kilku pracowników od kilku lat, ale ze zleceń też korzystam.
    cris17
    A może przeczytasz artykuł zanim zaczniesz komentować ? Czasami warto przeczytać coś więcej niż tytuł ...
    ~tomi odpowiada cris17
    ZUS do likwidacji ! natychmiast !!! , wprowadzić emerytury obywatelskie ! ,
    ~Nekroekonom
    "taka zmiana mogłaby za bardzo uświadomić pracowników, jak dużą część wynagrodzenia oddają w postaci podatków, co w naturalny sposób zniechęci ich do płacenia."
    Może właśnie najwyższa pora uświadomić wszystkich pracowników, że państwo z ich pensji nie zabiera tylko ~30%, ale nawet 45% (stosunek sumy podatków oraz składek
    "taka zmiana mogłaby za bardzo uświadomić pracowników, jak dużą część wynagrodzenia oddają w postaci podatków, co w naturalny sposób zniechęci ich do płacenia."
    Może właśnie najwyższa pora uświadomić wszystkich pracowników, że państwo z ich pensji nie zabiera tylko ~30%, ale nawet 45% (stosunek sumy podatków oraz składek pracownika i pracodawcy do sumy kosztów zatrudnienia danego pracownika [pensja brutto + składki pracodawcy]?
    ~artur
    jest jeszcze gorzej stosunek netto do brutto przy uz to 1,675 % ... czyli mniejwięcej netto 1000 kosztuje pracodawcę 1675 zł ... oczywiście dokładniej można wyliczyć jak się zna wypadkową oraz w zależności czy chorobowa I pefron się płaci także . koszt przy umowie o pracy dodając koszt urlopu i pefron może być nawet 1,9 % do netto jest jeszcze gorzej stosunek netto do brutto przy uz to 1,675 % ... czyli mniejwięcej netto 1000 kosztuje pracodawcę 1675 zł ... oczywiście dokładniej można wyliczyć jak się zna wypadkową oraz w zależności czy chorobowa I pefron się płaci także . koszt przy umowie o pracy dodając koszt urlopu i pefron może być nawet 1,9 % do netto a może dojść jeszcze chorobowe do 33 dni po stronie pracodawcy . tj katastrofa i po prostu zdzierstwo , nigdy nie wyjdziemy z g... jeżeli to się nie zmieni
    ~bloodyArt
    "resort pracy martwi się że ich (zleceniobiorców) świadczenie z ZUS-u będzie bardzo niskie. "
    buahahahaha dobre oj dobre

    Powiązane: Praca, płaca i kariera

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki