REKLAMA

Wzrost cen wyhamował, flipperzy spasowali, małe miasta wchodzą do gry

Marcin Kaźmierczak2020-10-29 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2020-10-29 06:00
fot. Bankier.pl /

Praca zdalna może zwiększyć popyt na mieszkania w mniejszych miejscowościach, a odpływ flipperów przełoży się na stabilizację cen na rynku wtórnym – to wnioski płynące z debaty, która odbyła się w ramach Dnia Mieszkaniowego na Bankier.pl.

Renesans domów

Już pierwsza, wiosenna fala pandemii koronawirusa zmieniła nawyki klientów na polskim rynku mieszkaniowym. Jak zauważa Jarosław Krawczyk z Otodom.pl, w pierwszych miesiącach pandemii i związanych z nią obostrzeń Polacy częściej myśleli o kupnie domu niż mieszkania, co opisywaliśmy także na łamach Bankier.pl.

Jeszcze na początku marca mieszkania stanowiły 51 proc. wszystkich wyszukiwań w serwisie, a domy 46 proc. Po miesiącu proporcje zmieniły się i to domy stanowiły 53 proc. wyszukiwań. We wrześniu, gdy wydawało nam się, że życie powoli będzie wracało do normalności, ponownie większą popularnością cieszyły się mieszkania, ale od dwóch tygodni ponownie obserwujemy renesans domów – mówi Jarosław Krawczyk.

Jak dodaje, Polacy szukają także większych mieszkań i co ważne, lokali wyposażonych w duże balkony, tarasy lub zlokalizowane na parterze niewielkie ogródki.

– Co ciekawe, pomimo rosnących wymagań, ceny maksymalne, które wpisują poszukujący mieszkań, są na zbliżonym poziomie jak przed wybuchem pandemii. Nie ma gotowości do wydawania większych pieniędzy za większe mieszkania – ocenia Jarosław Krawczyk.

Popyt ucieknie do mniejszych miast?

Niższe stawki dyktowane za te same metraże można znaleźć w mniejszych miastach. Jak pisaliśmy we wczorajszym artykule „Rynek mieszkań dwóch prędkości. Raport o cenach w 49 miastach Polski”, średnie stawki w byłych miastach wojewódzkich są nawet trzykrotnie niższe niż od obowiązujących w obecnych stolicach województw.

Z drugiej strony, ceny w małych miastach rosną znacznie szybciej. W opinii uczestników debaty, popyt na mieszkania położone w mniejszych miastach i miejscowościach leżących w pobliżu stolic województw może w najbliższych latach rosnąć.

– Praca zdalna, która towarzyszy nam od wiosny i do której przekonało się wielu pracodawców i pracowników, może wzmocnić ten popyt. Jeśli pracownik będzie musiał pojawić się w biurze raz w tygodniu, a przez pozostałe dni będzie miał możliwość pracy z domu, z pewnością głębiej zastanowi się nad kupnem mieszkania w mniejszym, choćby rodzinnym mieście – twierdzi dr Iwona Sroka, członek zarządu Murapol SA.

Część potencjalnych klientów szukających własnego „M” na największych polskich rynkach wstrzymuje się z decyzją o zakupie, m.in. w obawie o utratę pracy. Jak zauważa Iwona Sroka, klienci, którzy decydują się na zakup mieszkania na rynku pierwotnym, stali się wybredniejsi. – Dłużej analizują oferty i oczekują wyższego standardu czy inteligentnych rozwiązań typu smart home. Wcześniej liczyła się wyłącznie dobra lokalizacja i nieodstraszająca cena – podsumowuje.

Choć w związku z coraz mniej opłacalnym najmem długoterminowym i trudnościami piętrzącymi się na rynku najmu krótkoterminowego, część klientów inwestycyjnych opuściła rynek, ich miejsce zajęli klienci rezygnujący z nieprzynoszących zysku lokat bankowych.

– Tacy klienci mają jednak inne preferencje. Nie interesują ich dziury w ziemi. Chcą inwestować w mieszkania już gotowe lub prawie gotowe, a nie w lokale, które będą mogli wynająć za kilkanaście miesięcy – ocenia Iwona Sroka.

Odpływ flipperów - stabilne stawki

Ostatnie miesiące to jeszcze wyraźniejsze wyhamowanie obserwowanych wcześniej wzrostów stawek na rynku wtórnym. Zdaniem dra Jacka Furgi, prezesa Centrum Prawa Bankowego i Informacji przy Związku Banków Polskich, stabilizacja cen dyktowanych za używane mieszkania to efekt ograniczonej działalności tzw. flipperów, którzy sztucznie zawyżali ceny.

– Wykorzystywali oni rosnące ceny i za nieznaczny remont, na który czasami składało się wyłącznie odmalowanie ścian, odsprzedając mieszkanie zarabiali kilka, a nawet kilkanaście procent w porównaniu do pierwotnej ceny – tłumaczy Jacek Furga.

Jak jednak dodaje, nie spodziewa się drastycznej korekty cen.

Wzrost cen, który obserwowaliśmy od 2013 r. nie był wzrostem spekulacyjnym. Uzasadniały go rosnące wynagrodzenia oraz koszty inwestycji. Nie sądzę, żeby korekta cen miała miejsce, a jedynie dalsze wyhamowanie wzrostów, które już obserwujemy. Lokalnie może dojść oczywiście do obniżek, ale będą one zapewne jednocyfrowe. W mojej opinii będą oscylowały wokół 3-4 proc. w skali roku, co jednak i tak będzie istotną zmianą, patrząc na panujące obecnie kilkunastoprocentowe wzrosty w skali roku – prognozuje Jacek Furga.

Banki znowu przykręcą kredytowy kurek?

Wiele w kwestii cen mieszkań będzie zależało od dostępności kredytów. Choć wrześniowa akcja kredytowa była na zbliżonym poziomie do obserwowanego tuż przed wybuchem pandemii, zdaniem dra Michała Kisiela, analityka Bankier.pl, banki już wiosną pokazały, że potrafią zaostrzyć politykę kredytową w krótkim czasie.

– Inaczej niż podczas kryzysu z lat 2008-2009, zaostrzenie polityki kredytowej dotknęło nie wszystkich kredytobiorców, ale konkretnych grup – głównie pracowników z branż szczególnie zagrożonych wzrostem bezrobocia – przypomina Michał Kisiel. – Dziś także nie wiemy, które branże będą działały z kilka dni. Reakcja banków może być szybka. Spodziewam się drugiej fali ograniczeń – dodaje.

Zdaniem Jacka Furgi, wzrostu marż jednak nie powinniśmy się spodziewać.

– Za sprawą trzykrotnej obniżki stóp procentowych mieliśmy w ostatnich miesiącach do czynienia z podwyżkami marż. Są one na zadowalającym banki poziomie, a kolejne podwyżki mogłyby jedynie odstraszyć klientów. Choć banki w większym stopniu zaczęły przyznawać kredyty klientom o większej wiarygodności i zapożyczającym się na większe sumy, każdy, kto planuje wziąć kredyt hipoteczny w ciągu pół roku, ma prawo na niego liczyć – przewiduje Jacek Furga.

Internetowa debata "Co dalej z cenami mieszkań?" odbyła się w ramach pierwszego Dnia Mieszkaniowego w Bankier.pl. Dyskusję prowadziła Malwina Wrotniak, redaktor naczelna Bankier.pl. Partnerami Dnia Mieszkaniowego są Murapol SA oraz Otodom.pl.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim.

Tematy
Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Komentarze (36)

dodaj komentarz
jasiek2017
Dzięki obniżce stóp procentowych każdy zakredytowany sporo zyskał. Albo dużo niższe odsetki albo skrócenie okresu kredytowania a tym samym dużo niższy koszt pożyczki.
Cieszy się każdy kto ma kredyt.
kmierz
I go spłaca przy pustym mieszkaniu, bo się wakacje kredytowe skończyły. No ubaw po pachy :)
jasiek2017 odpowiada kmierz
Kolejna wypowiedź z poziomu piwnicy ?
darek_znawca
Obserwuje rynek łódzki i wrocławski. Sytuacja jest taka, że w sierpniu wszyscy myśleli że już po pandemii i nieśmiało podnieśli ceny wywoławcze na swoje apartamenty 26m2 cy 40m2 o około 2-5%. Ale jak się z nimi po negocjuje to zejdą do cen marcowych. Ale teraz mamy prawie listopad, sytuacja tak, że pandemia nie wygasła,Obserwuje rynek łódzki i wrocławski. Sytuacja jest taka, że w sierpniu wszyscy myśleli że już po pandemii i nieśmiało podnieśli ceny wywoławcze na swoje apartamenty 26m2 cy 40m2 o około 2-5%. Ale jak się z nimi po negocjuje to zejdą do cen marcowych. Ale teraz mamy prawie listopad, sytuacja tak, że pandemia nie wygasła, a nawróciła z podwójną siłą. Do tego rząd polski się chwieje, co widać po protestach na ulicach. Powróciła zdalna nauka w szkołach, sporo osób pracuje zdalnie. Śmiertelność wśród osób starszych mamy o 30% większą od średniej.
Bardzo dużo było zakupów inwestycyjnych, prawie 50-60%. Bo było tak najemca spłacał kredyt, płacił czyn, media, i jeszcze troszkę zostało. Obecnie mamy nauczanie zdalne, jeśli się to w przyszłości większość wykładów, połowe ćwiczeń będzie się odbywać zdalnie. Student na uczelnie będzie zaglądał z dwa dni w tygodniu na laboratoria, ćwiczenia, kolokwia, egzaminy. Bardzo dużo ilośc firm wchodzi w automatyzacje i robotyzacje co obnizy ilośc potrzebnych pracowników,.
jpeterj
Taaa, znawca 'po negocjuje' i zdejmą przed nim gacie :))). Golasku, a co to jest zejście do cen marcowych? To żaden sukces, bo wciąż 20-30% drożej niż 2-3 lata temu.
jpelerj odpowiada jpeterj
A co ty o tym możesz wiedzieć, sprzedając w Krk i to bez sukcesów?
ajsa
Biję się w pierś. Przyznaję. Pojawiają się spadki. Kolega właśnie wynegocjował 2,5% upustu w inwestycji rozpoczętej w styczniu ... gdzie na początku ceny były 15% niższe niż obecnie.

Interes życia zrobił, pijany ze szczęścia, idziemy dziś to uczcić.
exio
Chyba nici z picia bo restauracje pozamykane. Napisałbym żebyście korzystali bo niedługo pewnie będą zwolnienia w deweloperce ale nawet nie ma się gdzie wyszaleć teraz.
1a2b
słusznie prawisz, napij się wódki :)))))))))))))
jpeterj odpowiada exio
Niedługo pewnie to Rexio wywalą cię z roboty. Słuszna uwaga i słuszna decyzja szefostwa.

A po drugie - czy ty reksio słyszałeś coś gdzieś kiedyś o instytucji przecinka? Do szkoły było pod górkę czy 5 km przez las?

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki