REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Poderwanie myśliwców z alertem RCB. Dostaniemy SMS-y o zagrożeniu

2026-08-10 09:06
publikacja
2026-08-10 09:06
Dodaj Bankier.pl w Google

Jeśli w związku z niebezpieczną sytuacją na Ukrainie poderwane zostaną nasze myśliwce, będą wysyłane o tym informacje SMS-em – poinformowała w poniedziałek w Wirtualnej Polsce Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wiceminister obrony narodowej.

Poderwanie myśliwców z alertem RCB. Dostaniemy SMS-y o zagrożeniu
Poderwanie myśliwców z alertem RCB. Dostaniemy SMS-y o zagrożeniu
fot. @KosiniakKamysz / / Twitter

Wiceszefowa MON powiedziała, że „system po stronie wojskowej zadział tak, jak miał zadziałać”, gdy 30 lipca, w czasie zmasowanego ataku na zachodnią Ukrainę, rosyjski pocisk wleciał w polską przestrzeń powietrzną.

W odpowiedzi na tezę, że w sytuacji tej „nie zadziałał” system cywilny odparła, że „dzisiaj Rządowe Centrum Bezpieczeństwa oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wyciągają wnioski z tej lekcji”.

Dodała, że Sztab Generalny WP i Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych bierze udział w rozmowach z RCB, aby „cały system jeszcze bardziej domknąć”.

Wiceszefowa resortu powiedziała, że tak jak obecnie DORSZ publicznie informuje o poderwaniu myśliwców w związku z sytuacją na Ukrainie „będą teraz też informacje wysyłane SMS-em o sytuacji niebezpiecznej, jeszcze na terenie Ukrainy”.

Wakacje na giełdzie

Została dopytana, czy alert RCB zostanie przesłany, jeżeli na Ukrainie będzie alarm przeciwlotniczy. – Jeżeli nasze myśliwce będą podrywane, będziemy jeszcze więcej informacji rozsyłać, wykorzystując systemy Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, ale oczywiście o szczegółach, jak to będzie działało, to zostawiam w kompetencjach ministra spraw wewnętrznych i administracji – mówiła.

- Strona wojskowa, która – jeszcze raz powiem – zadziałała w tym przypadku bez uwag, współuczestniczy też w tej poprawie jakości systemu ze strony MSWiA – podkreśliła.

Do wtargnięcia pocisku w polską przestrzeń powietrzną doszło w nocy ze 29 na 30 lipca, gdy Rosjanie dokonali kolejnego zmasowanego ataku na Ukrainę, w tym m.in. na Lwów. Do zabezpieczenia polskiej przestrzeni skierowane zostały polskie myśliwce F-16, wspierane m.in. przez polskie i sojusznicze samoloty rozpoznawcze oraz natowskie tankowce powietrzne z bazy w Niemczech.

Jak informowało Dowództwo Operacyjne RSZ, 30 lipca o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt; dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16; o godz. 3.46 obiekt zanikł; prawdopodobne miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia. Wojskowy śmigłowiec Mi-24 znalazł tam krater - miejsce uderzenia rakiety, a następnie na miejsce przybyły służby. Pocisk uderzył w terenie niezabudowanym; w incydencie nie było poszkodowanych, nie doszło też do żadnych zniszczeń.

Rakieta, która naruszyła w polską przestrzeń powietrzną i spadła na Lubelszczyźnie, była rosyjską rakietą Ch-101, która może przenosić nawet głowice jądrowe.

Dzień po wtargnięciu obiektu w polską przestrzeń powietrzną, szef MSWiA Marcin Kierwiński informował, że w ciągu kilkunastu najbliższych tygodni będzie uruchomiona specjalna aplikacja regulująca kwestie ostrzegania ludności. Jak zaznaczył, priorytetem jest systematyczne uzupełnianie zaległości i budowa nowoczesnego, skutecznego systemu reagowania na zagrożenia. (PAP)

nl/ mark/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
katzpodola
Słuchałem tę babę i mogę powiedzieć tylko, że jest to jedna wielka porażka.
matheous
"Dostaniemy SMS-y o zagrożeniu"

ale przepraszam, co to zmienia? załóżmy, że system zadziała doskonale (co już samo w sobie jest śmiałym założeniem) i dostaniemy informacje o nadlatujących dronach albo innych rakietach. To co przeciętny kowalski ma sobie zrobić z taką informacją? nie wiem, mam nakryć głowę kocem?
"Dostaniemy SMS-y o zagrożeniu"

ale przepraszam, co to zmienia? załóżmy, że system zadziała doskonale (co już samo w sobie jest śmiałym założeniem) i dostaniemy informacje o nadlatujących dronach albo innych rakietach. To co przeciętny kowalski ma sobie zrobić z taką informacją? nie wiem, mam nakryć głowę kocem?
o to własnie chodzi, że rząd nie robi nic dla ludności cywilnej, nie robi nic żeby ją chronić. W sferze wojskowej w porządku, jakieś przygotowania są ale w sferze cywilnej nic, przeciętny obywatel nie ma bladego pojęcia gdzie się udać w razie zagrożenia, nie ma schronów, nie ma punktów gdzie można otrzymać wsparcie albo gdzie są ujęcia wodny pitnej. Rozesłali jakąś śmieszną książeczke, w której nie ma nic a na którą pewnie wydali kilkanaście baniek z budżetu, jak zwykle wszystko na odczep się i większośc ludzi wywaliła albo wsadziła do szafy, bo info w stylu naładuj power bank albo ubierz się ciepło zna każdy bez pisania.

Alert sam w sobie można sobie o kant wiadomo czego rozbić jeśli nie pójdą za tym żadne kroki. Tutaj samorządy mają największe pole do popisu bo to one lokalnie powinny to zorganizować, ale to Warszawa centralnie powinna dać impuls i stosowne akty prawne do rozpoczęcia przygotowań.

Powiązane: Bezpieczeństwo narodowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki