Expose nowego premiera Włoch średnio spodobało się wierzycielom Italii. Co prawda Giuseppe Conte oświadczył, że Włochy nie mają zamiaru wychodzić ze strefy euro, lecz proponowane przez niego rozwiązania mogą doprowadzić do czegoś zupełnie odwrotnego.
„Musimy to powtórzyć: opuszczenie strefy euro nigdy nie było rozważane i nie będzie rozważane” – powiedział Giuseppe Conte w mowie do Senatu. Taka deklaracja miała zapewne na celu uspokojenie zagranicznych wierzycieli Włoch, którzy jeszcze pod koniec maja poważnie niepokoili się możliwością „Italeave”, czyli wyjścia Rzymu z eurozony.
Lecz równocześnie premier Conte podtrzymał szalony postulat wprowadzenia „dochodu obywatelskiego”. Obywatele „mają prawo do dochodu gwarantowanego i do powrotu na rynek pracy, gdy ją tracą”, „mają prawo do godnej emerytury” – mówił włoski polityk. To jasne nawiązanie do zapowiedzianego w kontrakcie rządowym Ligi i Ruchu dochodu gwarantowanego w wysokości 780 euro miesięcznie dla osób najuboższych i bezrobotnych.
Zobacz także
Ekonomiści szacują koszt nowych wydatków socjalnych na 70 miliardów euro, czyli aż 4% produktu krajowego brutto Włoch. A mówimy tu o kraju, którego zadłużenie sięga 132% PKB i jest przeszło dwukrotnie wyższe, niż dopuszcza to traktat z Maastricht ustanawiający unię walutową.
Ekonomiści z banku ABN Amro szacują, że realizacja obietnic nowego rządu podniosłaby włoski dług publiczny do absolutnie nierealnego poziomu 180% PKB w 2030 roku. To więcej niż w przypadku niewypłacalnej Grecji. Taki dług jest „nieserwisowalny” bez wsparcia drukarek banku centralnego. A te są obecnie pod kontrolą Mario Draghiego, szefa Europejskiego Banku Centralnego.
[Aktualizacja 10:50] Rynek długu przyjął zapowiedzi Contego niezbyt przychylnie, aczkolwiek bez paniki obserwowanej w zeszłym tygodniu. Rentowność włoskich obligacji 10-letnich we wtorek wzrosła o blisko 20 punktów bazowych, dochodząc do 2,76%. W środę rano zwyżki były kontynuowane. Dochodowość papierów 10-letnich rosła o kolejne 20 pb., dochodząc do 2,95%. Wzrost rentowności oznacza spadek ceny rynkowej obligacji.
To wciąż relatywnie niewiele i nadal mniej niż 3,4% osiągnięte tydzień temu. Tymczasem rentowność włoskich 2-latek podniosła się aż o 35 pb., do 1,34%. Dla porównania niemieckie obligacje 2-letnie notowane są przy ujemnej rentowności (-0,63%), a 10-letnie płacą zaledwie 0,41%.
KK





























































