Wiceprezydent USA J.D. Vance nie przyjedzie w tym roku na Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa - poinformowali w piątek organizatorzy wydarzenia. Zamiast niego delegacji Stanów Zjednoczonych będzie przewodniczyć sekretarz stanu Marco Rubio.


Tradycyjnie w ostatnich latach na czele amerykańskich delegacji na Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa stali amerykańscy wiceprezydenci, którzy wygłaszali programowe przemówienia dotyczące polityki zagranicznej i relacji transatlantyckich.
W ubiegłym roku Vance wywołał wiele kontrowersji swoim wystąpieniem w stolicy Bawarii. Amerykański wiceprezydent w całości poświęcił je ostrej krytyce europejskiej demokracji, oskarżając Europę o odejście od własnych wartości, stosowanie cenzury, ignorowanie wyborców i prześladowanie chrześcijan. - Największym zagrożeniem dla Europy nie są Rosja czy Chiny, ale zagrożenie od wewnątrz, odwrót Europy od niektórych z najbardziej podstawowych wartości - ocenił przed rokiem w Monachium wiceprezydent USA.
Jego wypowiedź spotkała się z ostrą ripostą ze strony niemieckiego ministra obrony Borisa Pistoriusa. Zarzucił on Vance'owi, że zakwestionował demokrację w Europie i porównał sytuację w części kontynentu do sytuacji w autorytarnych reżimach. „To jest nie do zaakceptowania” – powiedział Pistorius, na co uczestnicy konferencji zareagowali długimi oklaskami. Zarzuty Vance'a stanowczo odrzucił także w Monachium Friedrich Merz, który trzy miesiące później został kanclerzem.
W trakcie pobytu rok temu w Bawarii Vance nie krył, że wśród niemieckich partii politycznych preferuje Alternatywę dla Niemiec (AFD). Co prawda nie wymienił AfD z nazwy w przemówieniu, ale przekonywał w nim, że nigdzie nie powinno stosować się „kordonów sanitarnych” (AfD jest izolowana w Niemczech na scenie politycznej przez pozostałe główne partie). Po swoim wystąpieniu na konferencji Vance znalazł czas, by spotkać się w hotelu na rozmowę ze współprzewodniczącą AfD Alice Weidel.

Nie jest jasne, dlaczego Vance nie pojawi się w tym roku na konferencji. Wiadomo, że przed konferencją ma udać się do Europy. W planach ma m.in. wizytę w Rzymie.
Jak poinformował „Der Spiegel”, niemiecki rząd zakładał, że zastępca Donalda Trumpa przyjedzie w lutym do Monachium i planuje tam spotkania na wysokim szczeblu.
Kolejna edycja MSC, jednego z najważniejszych forów dotyczących międzynarodowej polityki bezpieczeństwa, odbędzie się w dniach 13-15 lutego 2026 r. Oczekuje się na niej kilkudziesięciu prezydentów i szefów rządów, a także licznych ministrów spraw zagranicznych i obrony. Szef Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Wolfgang Ischinger powiedział w grudniu w rozmowie z PAP, że - prócz czołowych europejskich polityków - spodziewa się m.in. wysokiej rangą delegacji z Chin.
Z Berlina Mateusz Obremski (PAP)
mobr/ rtt/









