12,1 tys. kary za nieprawidłowe oznakowanie i sklasyfikowanie pod względem masy jaj kurzych wymierzyła przedsiębiorcom Inspekcja Handlowa podczas kontroli przeprowadzonej w IV kwartale 2015 roku. Wycofano z obrotu jaja o łącznej wartości 8,2 tys. zł, a zawiadomienia do właściwych organów Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych trafiły do 25 firm. Na co uważać, kupując jajka?
Wyniki Inspekcji Handlowej za IV kwartał 2015 nie napawają optymizmem. W 35,1% przypadków jaj pakowanych wskazano, że ich jakość handlowa była niewłaściwa. Jednak wyższy odsetek nieprawidłowości (57,3%) stwierdzono w przypadku sprzedaży jaj oferowanych luzem. UOKiK poinformował, że sprzedaż jaj luzem kwestionowano ze względu na brak wszystkich lub części wymaganych prawem informacji.
Jakie dane powinny zostać umieszczone na jajku? W sklepach konsumenci mogą znaleźć wyłącznie jaja świeże klasy A. Muszą być one odpowiednio oznakowane. Na skorupie powinna znaleźć się informacja o metodzie chowu kur (0 – ekologiczny, 1 – wolny wybieg, 2 – ściółkowy, 3 – klatkowy), kod państwa i weterynaryjny numer identyfikacyjny hodowli składający się z ośmiu cyfr. Natomiast na opakowaniu powinniśmy szukać informacji o klasie wagowej jaja (S, M, L, XL), przypomina UOKiK.
Z przedstawionego raportu wynika, że konsumenci powinni większą uwagę zwrócić na informacje o metodzie chowu niosek, ponieważ uchybienia w tym zakresie były głównym zarzutem, jaki został skierowany przez Inspekcję Handlową do przedsiębiorców. Podczas przeprowadzonej kontroli inspektorzy zauważyli, że informacje zawarte na opakowaniach sugerowały inny chów kur niż w rzeczywistości. Firmy wskazywały, że jajka pochodzą z chowów ekologicznych lub z wolnego wybiegu, podczas gdy był to chów klatkowy.
Dodatkowo warto zweryfikować klasę wagową jaj w opakowaniach. Okazuje się, że mimo oznaczenia na pudełku, 12,1% proc. sprawdzonych partii powinno zostać zaklasyfikowanych do niższych kategorii wagowych. UOKiK poinformował, że przykładowo w partii zadeklarowanej jako „bardzo wielkie jaja XL” (o masie ≥73 g) 100% jaj posiadało masę odpowiadającą klasie L.

Wypadki, które nie są wypadkami. Jak polują na nas drogowi oszuści?

Przebieg z pozoru typowego wypadku samochodowego nie musi być tak oczywisty, na jaki wygląda. Oszuści wyspecjalizowali się w szukaniu okazji do spowodowania stłuczki lub wręcz mają przygotowany jej scenariusz. Cel - wyłudzenie jak najwyższego odszkodowania z OC upolowanego „sprawcy” wypadku. Czy przed takimi sytuacjami można się uchronić?
Podsumowanie raportu Inspekcji Handlowej nie pozostawia złudzeń: – rozmiar stwierdzonych nieprawidłowości wskazuje na zasadność kontynuowania kontroli jakości i prawidłowości oznakowania oferowanych jaj. Co to oznacza w praktyce? Konsumenci powinni przede wszystkim sprawdzać oznaczenia bezpośrednio na jajach, a nie sugerować się etykietą mówiącą o sposobie ich chowu i wadze.
Weronika Szkwarek



























































