"O godzinie 12.00 weźmiemy udział we mszy świętej, która zostanie odprawiona przed biurowcem spółki" - powiedziała szefowa krajowej sekcji pracowników telekomunikacji NSZZ "Solidarność" Elżbieta Pacuła
Pacuła potwierdziła, że związkowcy nie mają zamiaru przystąpić w poniedziałek do rozmowy z zarządem spółki. Tego dnia upływa termin negocjacji w sprawie zwolnień grupowych.
TP gdy w połowie ubiegłego miesiąca rozpoczynała zwolnienia informowała, że będą one dotyczyć ok. 3,5 tys. osób.
Jednak już podczas konferencji prasowej, która odbyła się w piątek, członek zarządu TP Wojciech Roman zapowiedział, że spółka zdecydowała się zmniejszyć liczbę zwolnień o 600, do 2,8 tys.
Zgodnie z przedstawionym przez TP projektem porozumienia każdy pracownik objęty procesem „optymalizacji zatrudnienia w 2005 r. „będzie mógł skorzystać z dobrowolnego rozwiązaniami umowy o pracę za porozumieniem stron. Propozycja została jednak odrzucona przez związkowców.
Jeśli rozwiązanie umowy nastąpi do 31 maja, TP wypłaci takiemu pracownikowi dodatkowe odszkodowanie w wysokości 3- krotnego, średniego wynagrodzenia zasadniczego pracowników objętych 1 stycznia 2005 roku Ponadzakładowym Układem Zbiorowym Pracy (PUZP). Odpowiada to kwocie 10 tys. 950 zł – informuje PAP.
Jeśli natomiast umowa zostanie rozwiązana do 30 czerwca, pracownikowi zostanie wypłacona 1,5 – krotność średniego wynagrodzenia. Jest to kwota rzędu 5 tys. 475 zł. Oprócz tego odszkodowania odchodzący pracownik otrzyma wynikającą z zapisów PUZP i prawa pracy odprawę.
J.B.





























































