Nasilająca się w Hiszpanii susza zmusza ponad 100 gmin do transportowania wody pitnej dla mieszkańców cysternami - wynika z poniedziałkowych szacunków lokalnych mediów.


Według dziennika online „El Diario” oraz telewizji TVE najtrudniejsza sytuacja panuje w prowincji Salamanka, na zachodzie Hiszpanii, gdzie woda dostarczana jest cysternami już w 64 gminach.
Transporty wody konieczne są w sierpniu na terenie sześciu z siedemnastu wspólnot autonomicznych Hiszpanii: w Kastylii i Leonie, Kastylii-La Manchy, Aragonii, Kraju Basków, Andaluzji, a także na Balearach.
Najtrudniejsza sytuacja panuje we wspólnocie autonomicznej Kastylii i Leonu, na zachodzie kraju, gdzie w związku z postępującą suszą pogorszyła się też jakość wody.
W połowie sierpnia władze wspólnoty autonomicznej Galicji, na północnym zachodzie Hiszpanii, przekazały, że choć dotychczas nie uruchomiono w tym regionie transportu kołowego z wodą pitną, to w 32 gminach „deficyt wody w zbiornikach wodnych osiągnął alarmujący poziom”.

Zdaniem ekspertów nasilającą się suszę w Hiszpanii pogłębia niski poziom opadów, postępujące po sobie fale upałów, a także rosnące zużycie wody wraz z rekordowym w ostatnich latach napływem turystów.
Według hiszpańskiej agencji meteorologicznej (Aemet) niezwykle suchym miesiącem tego roku był lipiec, kiedy w całym kraju średni poziom opadów dla tego miesiąca wyniósł niespełna 26 proc. (PAP)
zat/ sp/






























































