REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

W czwartek padł rekord zapotrzebowania na moc

2020-12-10 13:58, akt.2020-12-10 15:57
publikacja
2020-12-10 13:58
aktualizacja
2020-12-10 15:57
Dodaj Bankier.pl w Google

W czwartek o godz. 13.15 padł rekord zapotrzebowania na moc w Polskim systemie elektroenergetycznym. Według danych operatora systemu przesyłowego PSE, najwyższe w historii zapotrzebowanie wyniosło 26 817 MW.

W czwartek padł rekord zapotrzebowania na moc
W czwartek padł rekord zapotrzebowania na moc
fot. huyangshu / / Shutterstock

PSE przypomniało, że poprzedni rekord - 26 504 MW - padł 25 stycznia 2019 r.

Rekordowemu poborowi mocy towarzyszył gwałtowny skok cen na rynku bilansującym. To rynek techniczny, który nie jest miejscem handlu energią, ale służy bilansowaniu w czasie rzeczywistym zapotrzebowania na energię elektryczną z jej produkcją w krajowym systemie elektroenergetycznym.

W czwartek do godz. 11 ceny na tym rynku nie przekraczały 400 zł za MWh, między 11 a 12 skoczyły do ponad 600 zł, a między 12 i 13 - do ponad 1400 zł, by po 13 powrócić poniżej 500 zł za MWh.

Zdaniem ekspertów, do rekordowego zapotrzebowania na moc mogło się przyczynić zużycie energii w komputerach kilku milionów uczniów na nauczaniu zdalnym. Drugim czynnikiem mógł być spadek temperatury, co spowodowało wzrost poboru mocy przez urządzenia grzewcze. Czerpią one część energii z domowych systemów fotowoltaicznych, jednak w czwartek, z powodu całkowitego zachmurzenia korzystały z energii z sieci. (PAP)

Wakacje na giełdzie

wkr/ drag/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
darekkk
W dniu premiery młodzi po lekcjach odpalili "Cyberpunka 2077". Pozdro.
janekmaly
ale na ładowanie miliona elektryków to zawsze znajdzie się moc ;)
1984
Jak się poszuka to się znajdzie. Chociaż na razie nie dla miliona, raczej 10-20 tysiecy. Wystarczy ładować elektryki w nocy.

Dzisiejszej nocy popyt na moc wynosił 18 GW. Bez problemu można było utrzymać generację na poziomie 24-25 GW co oznacza, że mieliśmy nawet 90 GWh do wykorzystania. Przyjmując, że elektryk na przejechanie
Jak się poszuka to się znajdzie. Chociaż na razie nie dla miliona, raczej 10-20 tysiecy. Wystarczy ładować elektryki w nocy.

Dzisiejszej nocy popyt na moc wynosił 18 GW. Bez problemu można było utrzymać generację na poziomie 24-25 GW co oznacza, że mieliśmy nawet 90 GWh do wykorzystania. Przyjmując, że elektryk na przejechanie 100 km potrzebuje 30 kWh w sumie można przejechać 300 tys km. A był to dzień z rekordowym popytem, także nocnym. Typowo w nocy popyt wynosi 15-16 GW, a w soboty, niedziele i święta ok. 12 GW + nadwyżka w dzień.
abcx odpowiada 1984
Tylko to nie ma najmniejszego sensu, spalać węgiel żeby ładować elektryki. Po drodze są straty przesyłowe, straty ładowania akumulatora - takie rozwiązanie nie jest bardziej ekologiczne od spalania paliwa w samochodzie.
paulstar odpowiada abcx
Dodam jeszcze że- utrzymywać górników i ciągle dopłacać do kopalń, dotować ich emerytury po czym spalić węgiel żeby naładować elektryki. Po drodze właśnie straty energii. To nie ma sensu.
1984 odpowiada abcx
Jest, to kwestia zasady działania systemu energetycznego. Nie można dowolnie zmniejszać lub zwiększać mocy elektrowni, są tzw. minima techniczne. Gdy popyt spadnie poniżej minimalnej mocy z jaką pracuje elektrownia należy ją wyłączyć i następnego dnia włączyć. W przypadku węglowych generuje to bardzo duże straty, a EJ dodatkowo muszą Jest, to kwestia zasady działania systemu energetycznego. Nie można dowolnie zmniejszać lub zwiększać mocy elektrowni, są tzw. minima techniczne. Gdy popyt spadnie poniżej minimalnej mocy z jaką pracuje elektrownia należy ją wyłączyć i następnego dnia włączyć. W przypadku węglowych generuje to bardzo duże straty, a EJ dodatkowo muszą swoje odstać (efekt zatrucia ksnenem). Stworzenie dodatkowego popytu w nocy, np. do ładowania aut rozwiązuje wiele problemów eneregetyki. Gdy OZE jak wiatraki i PV będą bardziej popularne może to być jedyna metoda zdejmowania nadmiarowej mocy. Alternatywą będą wyłaczenia solarów na dachu na co nawiasem mówiąc energetyka już sie przygotowuje. Od pewnego czasu każdy inwerter musi mieć opcję zdalnej redukcji mocy lub wyłączenia. Pierwsze mogą być już latem 2021r, o ile do tego czasu przekroczymy 5 GW w PV.

Zauważyłem, że licząc zgubiłem 3 zera więc nocą naładujemy znacznie wiecej niż kilkadziesiat tys samochodów.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki