Rząd szuka oszczędności, zatem planuje zmniejszyć środki na budowę dróg i autostrad. W zeszłym roku na inwestycje drogowe zapisano ok 35,5 mld zł, w 2011 r. kwota ta będzie o 5,5 mld zł niższa.
Inwestycje w infrastrukturę drogową są w Polsce potrzebne. Biorąc pod uwagę to, jak bardzo pod tym względem odstajemy od państw europy zachodniej, można zaryzykować tezę, że w Polsce każda inwestycja drogowa powinna mieć charakter priorytetowy. Inną sprawą są koszty budowy dróg, które należą do najwyższych w Europie, np. średni koszt budowy 1 km autostrady wynosi ok. 10 mln dolarów, tymczasem w górzystej Macedonii ok. 3 mln dolarów.
Niemniej Minister Finansów uważa, że największym problemem są zadłużające się gminy, których łączne zobowiązania wynoszą już 45 mld złotych. BCC napisał, że środki pozyskane z tytułu emisji obligacji przez gminy najczęściej idą na przedsięwzięcia współfinansowane przez Unię Europejską.
Trudno się z tym nie zgodzić, ale należy zaznaczyć, że również bardzo często pozyskane w ten sposób pieniądze idą na sfinansowanie bieżących wydatków. Gminy mogą się zadłużać, ale to wcale nie znaczy, że należy to pochwalać. Czym innym jest współfinansowanie budowy parku technologicznego, a czym innym postawienie miejskiego basenu lub fontanny.
Łukasz Piechowiak
Bankier.p
l.piechowiak@firma.bankier.pl
» Kredyty dla firm
» Jak ustalić podstawę wysokości zasiłku chorobowego
» Przyjazne Państwo zmienia Kodeks pracy





























































