Brytyjscy pediatrzy zaapelowali w piątek, by rząd wprowadził regulacje zmniejszające atrakcyjność e-papierosów. Z analizy Królewskiego Związku Pediatrii i Zdrowia Dziecka (RCPH) wynika, że ich używanie ma związek z poważnymi problemami zdrowotnymi.


Świszczący oddech, alergie, kaszel, problemy ze snem, dolegliwości oczu i depresja - według analizy wapowanie ma związek z tymi wszystkimi objawami. Autorzy podkreślili, że może też ono być ścieżką prowadzącą do palenia zwykłych papierosów.
„Musimy działać, aby wapowanie było dla dzieci mniej atrakcyjne i trudniej dostępne” - stwierdził profesor Will Carroll, cytowany w oświadczeniu związku.
W swoim przeglądzie systematycznym eksperci z RCPH wzięli pod lupę 81 badań.
W przyszłym roku ma wejść w życie zakaz reklamowania e-papierosów. Brytyjskie ministerstwo zdrowia pracuje kolejnymi nad rozwiązaniami, które miałyby umożliwić lepszą kontrolę sprzedaży e-papierosów. Trwają konsultacje społeczne.

Na liście rozważanych rozwiązań znalazły się: zakazanie eksponowania takich produktów na półkach sklepowych i wprowadzenie jednorodnych, nieatrakcyjnych dla oka opakowań. Inna propozycja to ograniczenie fantazji marketingowców nazywających smaki. Zamiast nazwy „szalony błękit" musieliby oni np. poprzestać na oznaczeniu: „jagodowe". Wykluczone byłby np. takie nazwy jak „shake jednorożca".
Rzecznik ministerstwa podkreślił w oświadczeniu, że ze względu na zagrożenie dla zdrowia dzieci nigdy nie powinny używać e-papierosów.
Według sondażu przeprowadzonego przez organizację Ash, sprzeciwiającą się wapowaniu przez młodych ludzi, niemal co piąty młody Brytyjczyk w wieku 11-17 lat sięgnął choć raz po e-papierosy.
Z Londynu Adam Dąbrowski (PAP)
ada/ zan/






























































