REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tylko 24 godziny pracy w tygodniu za prawie 4 tys. zł brutto miesięcznie

Łukasz Piechowiak2014-05-08 18:21główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2014-05-08 18:21
Dodaj Bankier.pl w Google

Polacy pracują dużo. Przeciętnie 1692 godziny rocznie. Jednak nie wszyscy spędzają w pracy tyle samo. Najbardziej zapracowani ludzie pracują w budownictwie, handlu, górnictwie i transporcie. Najmniej w edukacji, opiece zdrowotnej i administracji.

Polacy należą do najbardziej zapracowanych narodów w Europie i na świecie. W 2013 roku przeciętny czas przepracowany na 1 zatrudnionego wyniósł 1692 godziny. Ze statystyki GUS wynika, że najwięcej czasu w pracy spędzają pracownicy sektora budowlanego – 1807 godzin. Na drugim miejscu są ludzie zatrudnieni w transporcie i gospodarce magazynowej – 1780 godzin.

Długo pracują też zatrudnieni w sektorze przemysłowym – średnio 1771 godzin rocznie. Łącznie w tych sektorach pracuje 3,5 mln osób (statystyka obejmuje tylko firmy zatrudniające powyżej 9. pracowników), których średni dochód wynosi 3,8 tys. zł brutto.

W tych sektorach pracuje się najkrócej

Najmniej czasu spędza się pracując w opiece zdrowotnej, administracji i edukacji. Ten ostatni sektor jest absolutnym rekordzistą, który mocno obniża statystyki. Blisko milion osób pracujących w oświacie przepracowuje (licząc tylko czas spędzony w zakładzie pracy) tylko 1239 godzin rocznie (ok. 24 tygodniowo) – to o ponad 450 mniej od średniej. Równocześnie przeciętne zarobki w tej grupie zawodowej wynoszą 3926 zł brutto. Przy czym to nie tylko wynagrodzenia nauczycieli i pracowników szkolnictwa wyższego, ale także instytucji powiązanych ze szkolnictwem.

Wakacje na giełdzie

Lepiej jest w administracji, gdzie pracuje ponad 600 tys. osób, które przeciętnie spędzają w pracy 1698 godzin. Trochę mniej, bo 1677 godzin przepracowują zatrudnieni w ochronie zdrowia i pomocy społecznej. W sumie w tych trzech wymienionych sektorach pracuje ok. 2,2 mln osób ze średnim wynagrodzeniem wynoszącym ok. 3,9 tys. zł brutto.

Pracuj mniej, ale wydajniej

Polacy należą do czołówki państw europejskich pod względem liczby przepracowanych godzin. Holendrzy w pracy spędzają tylko 1381 godzin w roku, czyli 26 w tygodniu (5,2 dziennie zakładając, że mają wolne weekendy). Na drugim miejscu są Niemcy, którzy przepracowują 1396 godzin rocznie, czyli prawie 27 godzin w tygodniu.

Pracujemy dużo, ale zarabiamy mało. W pewnym sensie jest to powiązane z wydajnością pracy, mierzoną wartością wyprodukowanych dóbr i usług w ciągu godziny. Przeciętny Polak w ciągu godziny wytwarza produkty i usługi o wartości 40 zł, a Niemiec 40 euro. W ciągu ostatnich 20 lat nasza wydajność wzrosła 2,5-krotnie – niestety z praktyki wynika, że realny wzrost wynagrodzeń o 1% musi za sobą pociągać wzrost wydajności pracy o ok. 4%. Innymi słowy – nie ważne jak długo pracujemy. Ważne, by w pracy tworzyć dobra i usługi o możliwie największej wartości. Ale to już bardziej zależy od pracodawców.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
IKO do lamusa. Nazwa aplikacji PKO BP zniknie
Tematy

Komentarze (27)

dodaj komentarz
~On
"Ważne, by w pracy tworzyć dobra i usługi o możliwie największej wartości. Ale to już bardziej zależy od pracodawców." Bzdura. Od pracodawców to TEŻ zależy (np. przy produkcji seryjnej - wydajniejsze maszyny itp). Generalnie jednak zależy to głównie od pracowników. Niestety" A czyli to od pracowników zależy czy "Ważne, by w pracy tworzyć dobra i usługi o możliwie największej wartości. Ale to już bardziej zależy od pracodawców." Bzdura. Od pracodawców to TEŻ zależy (np. przy produkcji seryjnej - wydajniejsze maszyny itp). Generalnie jednak zależy to głównie od pracowników. Niestety" A czyli to od pracowników zależy czy u nas produkuje się mercedesy, bmw itd czy może zamiast tego ople, fiaty itp ? Zabłysnąłeś nie ma co
~hbo
Panie Łukaszu. Swoją ignorancją obraził Pan pracowników naukowo-dydaktycznych uczelni wyższych. To że w budynku uczelni spędzają niewiele godzin nie znaczy, że nie pracują. Pracują o wiele więcej niż średnia krajowa. Po kilkanascie godzin dziennie. Pracują też często w soboty i niedziele bez zadnych dodatkowych pieniędzy - normalnie Panie Łukaszu. Swoją ignorancją obraził Pan pracowników naukowo-dydaktycznych uczelni wyższych. To że w budynku uczelni spędzają niewiele godzin nie znaczy, że nie pracują. Pracują o wiele więcej niż średnia krajowa. Po kilkanascie godzin dziennie. Pracują też często w soboty i niedziele bez zadnych dodatkowych pieniędzy - normalnie w ramach etatu. Gdzie i jak pracują to nie zadał Pan sobie trudu by to sprawdzić. Z Pana artykułu wynika, że pracują o wiele mniej niż pracownicy w innych zawodach, a to zwyczajne kłamstwo.
~markus
Wyjątkowo popis ignorancji - "nauczyciel pracuje 24 godziny tygodniowo". Panie redaktorze a kto sprawdza klasówki, przygotowuje karty pracy, testy, przygotowuje pomoce do lekcji itd. Zanim napisze się takie brednie to może chwilę zastanowić się wypada. Przypominam, że według badań zleconych przez MEN średni czas pracy Wyjątkowo popis ignorancji - "nauczyciel pracuje 24 godziny tygodniowo". Panie redaktorze a kto sprawdza klasówki, przygotowuje karty pracy, testy, przygotowuje pomoce do lekcji itd. Zanim napisze się takie brednie to może chwilę zastanowić się wypada. Przypominam, że według badań zleconych przez MEN średni czas pracy matematyk i polonisty to ponad 50 godz./ tyg.
~pawel
Niestety prawda w oczy kole - z tych 24 godzin w szkole to 45 minut pracy i przerwa na kawe i ploty , jak sie nie chce prowadzic zajec to kartkowka, prace domowe tez mozna sprawdzac albo nie... Kolejna grupa swietych krow, do tego cholernie roszczeniowa
~nauczycielka odpowiada ~pawel
To zostań nauczycielem, skoro tak ciebie zazdrość zżera :)
~przepracowana Polska
POzwolono na wyzysk i takie są tego konsekwencje.
~ja
"nie ważne jak długo pracujemy. Ważne, by w pracy tworzyć dobra i usługi o możliwie największej wartości. Ale to już bardziej zależy od pracodawców." - Nie od pracodawców, tylko od rynku. Polak i Niemiec wytwarzają tyle samo ołówków czy bochenków chleba w tym samym czasie. Tylko że polski chleb ma wartość rynkową 2-3 zł,"nie ważne jak długo pracujemy. Ważne, by w pracy tworzyć dobra i usługi o możliwie największej wartości. Ale to już bardziej zależy od pracodawców." - Nie od pracodawców, tylko od rynku. Polak i Niemiec wytwarzają tyle samo ołówków czy bochenków chleba w tym samym czasie. Tylko że polski chleb ma wartość rynkową 2-3 zł, a niemiecki - 2-3 euro. To przykładowe wartości, ale podobnie jest mniej więcej z każdą dziedziną - i stąd się bierze różnica. Z niskiego nasycenia rynku polskiego pieniądzem.
~rer
Ile wyciągają analitycy, sprzedawcy gniotów finansowych, struktur, polisolokat, doradcy, wróżbici i czarnowidze z naiwnych inwestorów? Jaka jest ich wydajność? Jaka wartość dodana? Jakie mają wskaźniki i mierniki sukcesu? A może to tylko pasożyty?
~zaniepokojony
Najbardziej wk....mnie czterdziestoletni mundurowi emeryci i zdrowi renciści kombinatorzy.
~Mąż Nauczycielki
Szanowny autorze tekstu... Mam wrażenie, że zostały zmarnowane moje podatki na Twoje wykształcenie. Jeżeli piszesz takie dyrdymały, to albo nie byłeś na tej lekcji, na której należałoby być, albo zaspałeś na zajęcia. Takie wypociny zostaw dla Siebie i Swoich znajomych. Reszta bez komentarza...

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki