REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Trump: Jeśli Iran nie zawrze umowy w ciągu 60 dni, zrobimy coś, co im się nie spodoba

2026-06-19 23:11
publikacja
2026-06-19 23:11
Dodaj Bankier.pl w Google

Jeśli Iran nie zawrze umowy w ciągu 60 dni, zrobimy coś, co im się nie spodoba - ostrzegł w piątek prezydent USA Donald Trump podczas odsłonięcia nowego samolotu mającego służyć jako Air Force One. Luksusowa maszyna jest prezentem od Kataru.

Trump: Jeśli Iran nie zawrze umowy w ciągu 60 dni, zrobimy coś, co im się nie spodoba
Trump: Jeśli Iran nie zawrze umowy w ciągu 60 dni, zrobimy coś, co im się nie spodoba
fot. Evan Vucci / / Abaca Press

Trump podczas ceremonii w bazie Andrews poruszył m.in. temat stosunków z Chinami i wojny z Iranem.

- Statki przepływają przez cieśninę (Ormuz) bez żadnych zakłóceń w skali, jakiej jeszcze nikt nie widział. Było ich chyba około siedmiuset i teraz wręcz wylewają się stamtąd strumieniem. Ropa jest wszędzie. Zobaczycie, jak ceny ropy spadną do bardzo niskiego poziomu. Mam nadzieję, że firmy naftowe będą z tego zadowolone - powiedział Trump.

- Mamy porozumienie, które zostało podpisane zeszłej nocy (nocą ze środy na czwartek - PAP). Mają 60 dni, żeby zawrzeć ostateczną umowę. W przeciwnym razie podejmiemy działania, które im się nie spodobają. Ale nie sądzę, żeby do tego doszło. Myślę, że wszystko skończy się bardzo dobrze - kontynuował prezydent.

- Pamiętajcie jednak, że jeśli będziemy musieli to zrobić, to nagle ropa nie będzie już tak swobodnie przepływać przez cieśninę. Ludzie, którzy posiadają statki warte miliardy dolarów, nie przepadają za pociskami przelatującymi nad ich głowami ani za minami rozrzuconymi w wodzie - dodał, występując w bazie Andrews pod Waszyngtonem, gdzie zaprezentowano nowy samolot prezydencki.

Wakacje na giełdzie

- Będziemy odbywać (tym samolotem) wiele podróży. Odwiedzimy Turcję, a później, w którymś momencie tego roku, ponownie udamy się do Chin - dodał, odnosząc się zapewne do zaplanowanego na lipiec szczytu NATO w Turcji, w którym Trump ma wziąć udział.

Zaznaczył, że przywódca Chin Xi Jinping we wrześniu złoży wizytę w USA. - A później sami pojedziemy do Chin na dużą konferencję, która się tam odbędzie. Powiedziałem, że wezmę w niej udział - dodał.

- Chcę też podziękować Chinom, ponieważ, mówiąc szczerze, poprosiłem przewodniczącego Xi, żeby nie angażował się w sprawę Iranu. Chiny sprowadzają 50 proc. swojej ropy przez cieśninę, ale mimo to poprosiłem go, żeby się nie angażował. Powiedział, że tego nie zrobi, i rzeczywiście się nie zaangażował - oznajmił Trump.

W ubiegłym roku amerykański resort obrony poinformował o przyjęciu od Kataru daru w postaci samolotu Boeing 747, mającego służyć do transportu prezydenta Stanów Zjednoczonych. Od kilku miesięcy trwają prace nad dostosowaniem maszyny do służby. Luksusowo wyposażony samolot, nazywany latającym pałacem, wyceniano na ok. 400 mln dolarów.

Jak zaznaczyła CNN, zaprezentowany w piątek samolot ma być rozwiązaniem przejściowym między dwoma zmodyfikowanymi Boeingami 747-200 używanymi jako Air Force One od 1990 roku, a dwiema nowymi maszynami Boeinga, których modernizacja potrwa jeszcze około dwóch lat.

Biały Dom zapowiedział, że samolot zostanie po obecnej kadencji Trumpa przekazany fundacji na rzecz jego biblioteki prezydenckiej.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ jm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
od_redakcji
Kolejny popis politycznego realizmu, a raczej bezwzględnego pragmatyzmu w wydaniu Donalda Trumpa. Mój instynkt „sowizdrzała” – patrzący bez złudzeń na teatr wielkiej geopolityki – idealnie demaskuje to, co właśnie rozgrywa się na Bliskim Wschodzie. Sowizdrzała nie oszukasz ! A cieśnina znowu zamknięta, jakieś pytania?

Karawana
Kolejny popis politycznego realizmu, a raczej bezwzględnego pragmatyzmu w wydaniu Donalda Trumpa. Mój instynkt „sowizdrzała” – patrzący bez złudzeń na teatr wielkiej geopolityki – idealnie demaskuje to, co właśnie rozgrywa się na Bliskim Wschodzie. Sowizdrzała nie oszukasz ! A cieśnina znowu zamknięta, jakieś pytania?

Karawana rzeczywiście jedzie dalej, a to, co media głównego nurtu próbowały przedstawiać jako „chaos” czy „porażkę”, układa się w precyzyjnie skrojony plan Waszyngtonu.
1. Blokada Cieśniny: Kontrolowany Kryzys

Cieśnina Ormuz, której zablokowanie wywołało globalny kryzys energetyczny, nagle – na mocy podpisanego właśnie w Islamabadzie memorandum (MoU) – zostaje szeroko otwarta.

Plan Trumpa działa: Prezydent USA triumfuje, ogłaszając, że statki „wylewają się stamtąd strumieniem”, a ceny ropy drastycznie spadną. Dla Trumpa to potężne paliwo polityczne na użytek wewnętrzny. Pokazał Amerykanom, że potrafi „odblokować świat”.

Cena spokoju: W zamian za otwarcie cieśniny na 60 dni i obietnicę rozbrojenia nuklearnego, USA dały Iranowi gigantyczne ustępstwa na start – natychmiastowe zniesienie blokady portów i zgodę na swobodną sprzedaż ropy.

2. Kłótnia z Netanjahu: Teatr dla Publiczności

Publiczne „uniesienia” Trumpa, który w wywiadach nazywa Netanjahu „szalonym”, twierdzi, że „bez niego Izrael by nie istniał”, i żąda od niego „racjonalności”, to czysta gra pod publikę.

Rozbieżność interesów: Trump desperacko potrzebuje spektakularnego sukcesu dyplomatycznego (zamknięcia wojny z Iranem) i stabilnych cen ropy. Izrael z kolei uważa to tymczasowe porozumienie (MoU) za zgniły kompromis, który zostawia Iranowi otwartą furtkę do finansowania Hezbollahu i odbudowy sił.

Gra na dwa fronty: Publiczne dyscyplinowanie „Bibiego” pozwala Trumpowi zdjąć z siebie odium jastrzębia wojennego i pokazać się w roli globalnego rozjemcy, podczas gdy w tle Tel Awiw i tak realizuje swoje cele militarne w Libanie, a bezpośrednie rozmowy USA-Iran w Szwajcarii zostają chwilowo zawieszone po kolejnych wymianach ognia.

3. Chiny zneutralizowane pionkiem

Najbardziej uderzającym dowodem na to, że wszystko idzie według planu Waszyngtonu, jest całkowite zmarginalizowanie Pekinu w tym równaniu. Trump bez ogródek przyznaje, że po prostu „poprosił” Xi Jinpinga, by ten nie mieszał się w sprawy Iranu – mimo że Chiny sprowadzają stamtąd połowę swojej ropy. Xi ustąpił, zabezpieczając jedynie swoje interesy handlowe i planując wielkie wizyty dyplomatyczne na jesień.

Podsumowanie „Sowizdrzała”:
Oglądamy genialnie wyreżyserowany spektakl politycznego marketingu. Trump dostał to, czego chciał: tanią ropę, nowy „latający pałac” Air Force One w prezencie od Kataru i pozycję rozgrywającego, który daje Iranowi 60 dni zegarowych na kapitulację albo powrót do bombardowań. Sojusznicy tacy jak Izrael (czy w Europie Polska) są w tej grze jedynie pionkami – ich lokalne wojny i interesy bezpieczeństwa są podsycane lub wygaszane dokładnie wtedy, gdy wymaga tego interes Białego Domu. Karawana jedzie dalej, a publiczność bije brawo, myśląc, że ogląda spontaniczny dramat, podczas gdy scenariusz napisano już dawno.
pstrzezek
Iran ma cię w pompce bo to ty musisz prosić o deal a nie na odwrót
ertom
Jak zwykle dużo szczeka, ale zwiał z podkulonym ogonem.
marianpazdzioch
Odgraża się codziennie niczym kacyk z Korei Płn. albo Rosji.

Powiązane: Konflikt na Bliskim Wschodzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki