REKLAMA
WYPOWIEDZ SIĘ

Tak wywieziono Trumpa z Turcji. „Washington Post” ujawnia kulisy operacji

2026-08-11 07:27, akt.2026-08-12 06:42
publikacja
2026-08-11 07:27
aktualizacja
2026-08-12 06:42
Dodaj Bankier.pl w Google

W związku z groźbą irańskiego zamachu prezydent USA Donald Trump w lipcu nie opuścił Turcji na pokładzie Air Force One - jak utrzymywał Biały Dom - lecz potajemnie wyleciał innym samolotem - napisał w poniedziałek „Washington Post”.

Tak wywieziono Trumpa z Turcji. „Washington Post” ujawnia kulisy operacji
Tak wywieziono Trumpa z Turcji. „Washington Post” ujawnia kulisy operacji
fot. Kevin Lamarque / /  Reuters / Forum

Ta operacja została przeprowadzona potajemnie, bez wiedzy dziennikarzy, a także części pracowników Białego Domu, którzy byli przekonani, że znajdują się w tym samym samolocie co prezydent — wynika z materiałów przeanalizowanych przez „Washington Post”, a także z informacji przekazanych gazecie przez źródła.

Administracja twierdziła, że Trump 8 lipca opuścił Turcję, gdzie wziął udział w szczycie NATO, na pokładzie byłego samolotu służącego jako Air Force One. Trump ogłosił w mediach społecznościowych, że skorzysta ze starszego Air Force One, zamiast z samolotu, którym przyleciał do Turcji — nowszego Boeinga 747-8 podarowanego Stanom Zjednoczonym przez Katar. Tłumaczył wtedy, że nowa maszyna poleciała do Wielkiej Brytanii, by amerykańscy żołnierze mogli ją obejrzeć. Bezpieczeństwo samolotu przekazanego przez Katar zostało zakwestionowane, a Trump powiedział w ubiegłym miesiącu, po zakończeniu tamtej podróży, że maszyna przejdzie dodatkowe modernizacje - przypomniał dziennik.

W Ankarze Trump wszedł na pokład starszego Air Force One, co zostało uwiecznione przez kamery. By opuścić Air Force One w sposób tajny, Trump wraz z kilkoma współpracownikami wszedł do lotniskowego samochodu cateringowego. Kontener pojazdu cateringowego został podniesiony do poziomu drzwi samolotu. Ustawiono go przy drzwiach znajdujących się po przeciwnej stronie niż główne wejście do Air Force One — wynika z informacji przekazanych przez amerykańskiego urzędnika oraz innych materiałów potwierdzających te ustalenia.

Kilka minut później prezydent miał być potajemnie przewieziony na pokład mniejszego samolotu — wojskowego C-32A — pojazdem cateringowym - napisał „WaPo”.

Scammingout

Minister obrony Pete Hegseth wszedł na pokład C-32A osobno, korzystając z zewnętrznych schodów. Miało to sprawić, by lot wyglądał jak rutynowy. Jak powiedział informator gazety, Hegseth leciał z Trumpem do Wielkiej Brytanii na pokładzie tego samego samolotu.

Według urzędnika Air Force One, na którego pokładzie znajdowali się dziennikarze i część pracowników Białego Domu, miał zmylić obserwatorów. W związku z tą tajną misją przez kilka godzin prawdziwe miejsce pobytu Trumpa było ukryte przed amerykańską opinią publiczną oraz wieloma wysokimi rangą urzędnikami USA. Biały Dom zapewniał, że Trump znajdował się na pokładzie AF1, wylatując z Turcji.

Operację przeprowadzono po tym, jak siły USA, na polecenie Trumpa, wznowiły ataki lotnicze na Iran w następstwie załamania się negocjacji między Waszyngtonem a Teheranem, których celem było zakończenie wojny.

Dyrektor ds. komunikacji w Białym Domu Steven Cheung, pytany o wylot prezydenta z Turcji, odpowiedział, że „nowy Air Force One to najnowocześniejszy samolot wyposażony w zaawansowane systemy bezpieczeństwa, które zapewniają ochronę prezydenta i jego personelu”. „Tak jak niedawno powiedział prezydent, jest wielu wrogów Ameryki, którzy biorą go na cel, i wykorzystujemy wszelkie dostępne nam środki, aby przeciwdziałać tym zagrożeniom” - dodał.

Wiarygodna groźba ze strony Iranu pod adresem Trumpa dała początek „operacji dezinformacyjnej” — powiedział jeden z amerykańskich urzędników. „New York Times” i CBS News informowały w ubiegłym miesiącu, że przedstawiciele służb wywiadowczych wskazali na konkretne zagrożenie atakiem na prezydenta lub jego samolot; w związku z tym podjęto dodatkowe środki ostrożności.

Źródło waszyngtońskiej gazety przekazało, że w ciągu ostatnich 30 lat zdarzały się sytuacje, gdy Air Force One miał zmylać obserwatorów ze względu na poważne zagrożenie lub dlatego, że prezydent udawał się w niebezpieczne miejsce.

Nie jest jasne, w jaki sposób Trump przemieścił się z C-32A na pokład starszego Air Force One po wylądowaniu w Wielkiej Brytanii. Jednak prezydent pojawił się przed kamerami telewizyjnymi i zszedł po zewnętrznych schodach z pokładu tej maszyny. Następnie przesiadł się do nowego Air Force One (podarowanego przez Katarczyków) i odleciał do Waszyngtonu. Podczas lotu przez ok. 15 minut rozmawiał z dziennikarzami. Zapytany, dlaczego reporterom polecono zasłonić okna w samolocie w Turcji, Trump odpowiedział: - Dlatego, że prawdopodobnie lecicie niebezpiecznym lotem z powodu tych łajdaków, z którymi musimy się mierzyć.

Trump powiedział, że jego życie „cały czas” jest zagrożone oraz że zajmuje „pierwsze miejsce” na irańskiej „liście” celów. - Ale jeśli ja zginę, wy też zginiecie. Prawda? — dodał Trump. - Być może pewnego dnia będziecie chcieli zmienić zawód - zasugerował.

Trump o potajemnym locie z Turcji: robię to, co mówią mi Secret Service i wojsko

Prezydent Trump został poproszony we wtorek wieczorem o komentarz do doniesień medialnych na temat tego, że w związku z groźbą irańskiego ataku 8 lipca nie opuścił Turcji na pokładzie samolotu Air Force One - jak utrzymywał Biały Dom - lecz potajemnie odleciał inną maszyną.

- Cóż, to zależy wyłącznie od Secret Service. Ja po prostu postępuję zgodnie z tym, co oni chcą zrobić, kieruję się zaleceniami Secret Service i wojska. Chcieli, żebym poleciał innym lotem, innym samolotem — zapewniającym taki sam poziom bezpieczeństwa — chcieli, żebym to zrobił, więc to zrobiłem. Robię to, co mi mówią - tłumaczył Trump we wtorek dziennikarzom.

- Chyba pojawiło się jakieś zagrożenie. Nie dopytywałem o nie zbyt szczegółowo. Dostaję mnóstwo gróźb - dodał. Jak ocenił, „każdy wpływowy prezydent dostaje mnóstwo gróźb, prezydenci, którzy się nie liczą, nie dostają gróźb”.

- Właściwie uważam, że samolot, którym leciałem, był bardziej narażony na ryzyko. Myślę, że był bardziej zagrożony, ponieważ to właśnie ten samolot, jak sądzę, byłby bardziej prawdopodobnym celem - powiedział prezydent USA.

Pytany, czy obawiał się ataku z wykorzystaniem pocisku, prezydent odparł, że niczego się nie boi. - Niczym się nie przejmuję, szczerze mówiąc. Wiecie, jakie mam podejście? Wszystko mi jedno.

Przyznał też, że nie ufa Iranowi. - Jestem ostatnią osobą, która ufa Iranowi. Ciągle mnie okłamują. W tej chwili mamy całkowitą kontrolę nad cieśniną Ormuz. Oni jej nie kontrolują. Należy do nas - przekonywał Trump.

- W pewnym momencie być może (Irańczycy) coś zrobią, a wtedy zostaną zmieceni z powierzchni ziemi. Ale teraz jesteśmy w bardzo dobrej sytuacji - kontynuował szef państwa. Oświadczył, że Iran nie jest już „tyranem Bliskiego Wschodu”.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ sp/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (3)

dodaj komentarz
dasbot
I to jest nasz główny "sojusznik"?.............Clown world.

Powiązane: Donald Trump

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki