Jeśli inwestorzy szukają rynku, który wciąż jest rozsądnie wyceniony, trudno znaleźć lepszą alternatywę niż akcje na warszawskiej giełdzie - uważają analitycy Xelion DI. Akcje amerykańskie natomiast należy lekko niedoważać.


"Wszyscy oczekują, że hossa lat dwudziestych XXI w. będzie należała do sztucznej inteligencji. W naszej ocenie nie musi to oznaczać, że będzie taka sama albo nawet podobna do tej, którą obserwowaliśmy w latach 2009-2020. Nie zmienia to faktu, że konkurencją dla spółek amerykańskich nie są spółki europejskie ani japońskie. Do tych ostatnich byliśmy ostatnio pozytywnie nastawieni, ale logika tego ruchu wyczerpała się wraz z perspektywą zacieśnienia polityki monetarnej" - napisali analitycy Xelion DI w barometrze inwestycyjnym na 2024 rok.
"Zawsze powtarzamy, że akcje amerykańskie powinny być podstawą portfela każdego inwestora o wysokim profilu ryzyka. Obecnie oceniamy, że warto je nawet lekko niedoważać, ale nie na korzyść innych rynków rozwiniętych, lecz np. na korzyść Polski" - dodali.
Ich zdaniem, czynniki w postaci podwyższonej inflacji, ożywienia gospodarczego oraz solidnej dynamiki zysków spółek będą nadal podtrzymywać relatywną siłę polskich akcji.
"Nasze typy na rynkach wschodzących na czwarty kwartał 2023 - Ameryka Łacińska i rynki graniczne sprawdziły się. W portfelach w ramach naszej usługi doradztwa inwestycyjnego znalazły się również fundusze akcji indyjskich i mimo, że wciąż są relatywnie drogie, nie widzimy nowych argumentów za ich całkowitą redukcją" - napisano w komentarzu na 2024 rok.

Xelion DI zakłada, że po chwilowym spadku CPI w Polsce do przedziału 3,0-3,5 proc. r/r, w końcówce roku wskaźnik inflacji ponownie powróci powyżej 5 proc. Marcowa projekcja NBP najprawdopodobniej potwierdzi trwały powrót inflacji do celu dopiero na przełomie 2025/2026.
"Układ ten w połączeniu z nową rzeczywistością powyborczą sprawia, że RPP pozostanie w 2024 r. konserwatywna w swych decyzjach zarówno na tle banków centralnych w naszym regionie, jak i w porównaniu do Fed czy ECB. Spodziewamy się, że na przestrzeni roku RPP dokona 2-3 obniżek stóp procentowych" - napisano w raporcie.
"W takim układzie nadal preferujemy dług konserwatywny o niskim ryzyku stopy procentowej oraz korporacyjny, któremu będzie dodatkowo sprzyjać poprawiające się otoczenie gospodarcze" - dodano.
Analitycy uważają, że w kategorii długu zagranicznego nie brakuje funduszy, których oczekiwana stopa zwrotu w horyzoncie kolejnych 12 miesięcy oscyluje wokół 10 proc.
"Szczególnie stawiamy na dług korporacyjny (dla tych, którzy chcą uniknąć zmienności lepszym rozwiązaniem będą fundusze z przewagą długu o ratingu inwestycyjnym). Zakładamy, że potencjał do dwucyfrowej stopy zwrotu nadal tkwi w długu rynków wschodzących" - napisano.
Xelion DI wskazuje, że wbrew pozorom ubiegły rok nie był zły dla szerokich rynkówwschodzących - za całe rozczarowanie nimi odpowiadają Chiny.
"Widzimy w bliskiej przyszłości miejsce, by podjąć kolejną próbę inwestycji na tym rynku, ale obecnie jest na to naszym zdaniem zbyt wcześnie" - napisano. W opinii analityków, rok 2024 stworzy najprawdopodobniej najlepsze od lat warunki do aprecjacji metali szlachetnych. Stawiają oni na srebro, które w ubiegłym roku wypadło szczególnie słabo na tle złota.
"Zmieniamy zatem nastawienie do metali szlachetnych na umiarkowanie pozytywne" - napisano.
"Rezygnujemy natomiast z neutralnego nastawienia do surowców przemysłowych. Zgrzyty w kartelu OPEC+ oraz perspektywa nadpodaży w 2024 r. sugerują, że najlepszy czas dla „czarnego złota” już minął. Brak jasności w kwestii dalszego rozwoju wydarzeń w Chinach każe nam także zachowywać ostrożność względem metali przemysłowych" - dodano.
Analitycy Xelion DI uważają, że rok 2024 przyniesie kontynuację cyklicznego osłabienia dolara, który może przeciągnąć się także na kolejne lata.
"Znacznie więcej wątpliwości mamy na temat jego słabości w pierwszym kwartale 2024 roku, w szczególności względem PLN, który wydaje się obecnie krótkoterminowo jedną z najbardziej przewartościowanych walut. Poziomy powyżej 4,05 na USDPLN, a także powyżej 4,40 na EURPLN w 1Q2024 nie będą zaskoczeniem, a w najlepszym wypadku okażą się tymczasowe" - napisali. (PAP Biznes)
pr/


























































