Ponad 50 proc. nowych mieszkań nabywanych na własne potrzeby zostało w 2023 r. kupione z przewagą kredytu bankowego – wynika z danych Narodowego Banku Polskiego. To jednak nie anomalia a powrót do sytuacji notowanej regularnie przed 2022 r.


Do tego czasu bowiem, czyli załamania akcji kredytowej spowodowanej rosnącymi stopami procentowymi i tym samym kosztami kredytów mieszkaniowych, odsetek mieszkań kupowanych z przewagą kredytów wahał się od 60 do 62 proc. We wspomnianym 2022 r. spadł do 40 proc.
Wprowadzenie programu dopłat do kredytów mieszkaniowych „Bezpieczny kredyt 2 proc.” i wystrzał liczby kredytów mieszkaniowych udzielanych przez banki w drugiej połowie 2023 r. sprawiły, że w całym 2023 r. udział nowych mieszkań nabywanych na własne potrzeby lub dla zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych członków rodziny, wzrósł do 52 proc.
Zgodnie z danymi NBP, w 2023 r. w oparciu o kredyty mieszkaniowe kupiono blisko trzy czwarte mieszkań, które miały zaspokoić własne potrzeby mieszkaniowe. W 21 proc. przypadków posiłkowano się bowiem kredytem hipotecznym, jednak wkład własny przekraczał 50 proc.
W oparciu jedynie o środki własne nabyto 27 proc. mieszkań oferowanych przez deweloperów. Oznaczało to spadek udziału tego typu transakcji o 8 pp. w ujęciu rocznym. Było ich jednak więcej niż w latach 2019 – 2021.

W przypadku zakupów inwestycyjnych, a więc dokonywanych w celu wynajmu lub odsprzedaży po wyższej cenie, w dalszym ciągu dominowała gotówka, choć nie tak wyraźnie jak w 2022 r.
W 2023 r. za gotówkę kupiono bowiem 59 proc. mieszkań z przeznaczeniem na dalszy wynajem (-9 pp. r/r) oraz 71 proc. nowych lokali z zamiarem odsprzedaży (-10 pp. r/r).
Przewagę kredytu mieszkaniowego zanotowano odpowiednio w przypadku 16 proc. (+6 pp. r/r) oraz 10 proc. (+3 pp. r/r) tego typu transakcji. Jeszcze w 2019 r. współczynnik ten wyniósł odpowiednio 24 proc. (w przypadku kupna mieszkania na wynajem) oraz 16 proc. (w przypadku odsprzedaży).





























































