Jemeńscy rebelianci Huti poinformowali w środę rano o przeprowadzeniu serii ataków z użyciem dronów i rakiet balistycznych na lotniska i instalacje wojskowe w Arabii Saudyjskiej.


Rzecznik sił Huti, Jahja Sari, przekazał na platformie X, że siły rebeliantów zaatakowały międzynarodowe lotnisko w Rijadzie za pomocą dronów. Atak był „precyzyjny” i zakłócił ruch lotniczy - powiedział.
Sari dodał, że siły Huti przeprowadziły dwie operacje na krajowym lotnisku Abha i bazie lotniczej Chamis Muszajt, używając kombinacji pocisków balistycznych i dronów - podała turecka agencja Anadolu.
W osobnym oświadczeniu Sari poinformował, że Huti zaatakowali trzy saudyjskie bazy wojskowe w Dżizanie i Asirze dużą liczbą pocisków balistycznych i dronów.
Koalicja pod przywództwem Arabii Saudyjskiej powiadomiła w środę o przechwyceniu i zniszczeniu rakiety balistycznej wystrzelonej przez proirańskich Huti w kierunku Rijadu - przekazał saudyjski portal Arab News.

We wtorek walcząca z Huti koalicja wspierająca uznawany przez społeczność międzynarodową rząd Jemenu zniszczyła ukryty w górach w prowincji Saada magazyn zawierający pociski balistyczne.
Huti wywodzą się z klanu zamieszkującego północno-zachodni Jemen. Praktykują, podobnie jak ponad 30 proc. ludności Jemenu, zajdycką odmianę szyizmu. Wywodzący się z tego odłamu imamat rządził Jemenem przez stulecia, a obalony został w 1962 roku.
Od tego czasu zajdyci – pozbawieni władzy politycznej – walczą o odzyskanie władzy i wpływów w kraju. Są wspierani przez Iran, choć Teheran oficjalnie temu przeczy.
W latach 80. klan Huti zainicjował ruch mający na celu odrodzenie tradycji zajdyckich. Od 2011 roku ruch Huti rozszerzył się poza swoje korzenie i stając się szerszą antyrządową platformą - podkreślił w analizie portal amerykańskiego think tanku Wilson Center. Rebelianci zaczęli określać siebie mianem Ansar Allah - Partii Boga. (PAP)
os/ ap/





























































