Tajwański parlament przyjął w czwartek ustawę o autonomii obronnej, zatwierdzając sześcioletni program produkcji dronów. Maksymalny pułap wydatków ustalono na 240 mld dolarów tajwańskich (około 7,56 mld dolarów amerykańskich) z opcją zwiększenia tej kwoty w razie potrzeby. Decyzja ma wzmocnić potencjał wyspy w obliczu presji militarnej Chin.


W 113-osobowej Izbie ustawa przygotowana przez ugrupowania opozycyjne – Kuomintang (KMT) oraz Tajwańską Partię Ludową (TPP) – została przyjęta stosunkiem głosów 60 do 50.
Regulacja przewiduje przeznaczenie na ten cel średnio 40 mld dolarów tajwańskich (około 1,26 mld dolarów amerykańskich) rocznie w ramach regularnego budżetu państwa.
Rozwiązanie to – jak podkreśliła tajwańska agencja CNA – zastąpiło rządowy projekt prezydenta Lai Ching-te, który zakładał wydatki na poziomie 6,6 mld dolarów amerykańskich w ciągu ponad pięciu lat w ramach specjalnego funduszu pod bezpośrednim nadzorem ministerstwa obrony.
Nowo uchwalona „Ustawa o wzmocnieniu autonomii obronnej i rozwoju przemysłu pojazdów bezzałogowych” reguluje kwestie dotyczące rozwoju sektora dronów oraz zdolności obronnych wyspy. Jak podała CNA, główną instytucją odpowiedzialną za jej realizację będzie ministerstwo gospodarki, natomiast resort obrony odpowiadać ma za kwestie związane z zakupami wojskowymi. W sprawach dotyczących tworzenia poligonów testowych, wymogów cyberbezpieczeństwa, poziomów produkcji krajowej czy importu kluczowych technologii ministerstwa mają współdziałać z właściwymi organami.
Rozwój krajowych zdolności w zakresie pojazdów bezzałogowych – obejmujący drony rozpoznawcze, uderzeniowe i nawodne – wpisuje się w strategię odstraszania Tajpej.

Władze w Pekinie uznają demokratycznie rządzony Tajwan za własne terytorium i nie wykluczają użycia siły w celu przejęcia nad nim kontroli, stale zwiększając presję militarną na wyspę.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ rtt/



























































