Zdolność UE do odpowiedzi na zewnętrzną inwazję do 2030 roku pozostaje niepewna ze względu na utrzymującą się zależność od USA oraz rozdrobnione, krajowe systemy obronne - ocenił Europejski Trybunał Obrachunkowy w opublikowanym raporcie.


Według kontrolerów ETO w ostatnich latach unijna polityka obronna wyraźnie zmieniła kierunek: od reagowania na kryzysy przeszła w stronę wzmacniania gotowości państw członkowskich i planowania. Towarzyszy temu znaczący wzrost wydatków na obronność.
- UE uruchomiła szereg inicjatyw, w ramach których państwa członkowskie mogą nawiązać współpracę i połączyć wysiłki na rzecz wzmocnienia obronności. Niemniej wciąż pozostaje wiele do zrobienia, aby UE mogła osiągnąć gotowość obronną do 2030 r. Kluczowe znaczenie będzie miało wykorzystanie pojawiających się możliwości i uwzględnienie istniejących zagrożeń - uważa Marek Opioła, członek Trybunału odpowiedzialny za przegląd, cytowany w raporcie.
Trybunał zwrócił uwagę, że europejski sektor obronny przez lata zmagał się z niedoinwestowaniem, niewystarczającymi zapasami amunicji, długimi terminami dostaw oraz uzależnieniem od producentów spoza Europy. Problemem pozostają także ograniczenia infrastruktury transportowej i rozdrobnienie krajowych systemów obronnych.
W ocenie kontrolerów obecny wzrost nakładów stwarza szansę na zwiększenie możliwości produkcyjnych europejskiego przemysłu obronnego, rozwój nowych technologii oraz zacieśnienie współpracy między państwami. Wśród potencjalnych kierunków wskazano m.in. tworzenie klastrów obronnych oraz rozwijanie współpracy z Ukrainą.
Jednocześnie Trybunał ostrzegł, że do 2030 r. trudno będzie osiągnąć strategiczną autonomię UE i zdolność do samodzielnego prowadzenia operacji wojskowych o dużej intensywności. Barierami pozostają m.in. zależność od Stanów Zjednoczonych, ograniczone możliwości europejskiego przemysłu oraz powolna koordynacja działań na poziomie politycznym.

W latach 2020-25 wydatki państw UE na obronność zwiększyły się łącznie o niemal 80 proc. Kontrolerzy wskazują jednak, że sam wzrost finansowania nie gwarantuje osiągnięcia zakładanych zdolności. Obecny model planowania, jak czytamy w dokumencie, w dużej mierze opiera się na decyzjach poszczególnych państw, co przy niewystarczającej koordynacji na poziomie unijnym może prowadzić do dublowania inwestycji, powstawania luk w zdolnościach i dalszego rozdrobnienia rynku.
Problemem może być również zdolność przemysłu do zagospodarowania rosnących środków. Ograniczona dostępność materiałów, komponentów oraz wykwalifikowanych pracowników może powodować opóźnienia w realizacji projektów.
Trybunał zwrócił też uwagę na rosnącą rolę finansowania obronności za pomocą instrumentów dłużnych. Wśród nich znajduje się wart 150 mld euro instrument SAFE, mający przyspieszyć zwiększanie gotowości obronnej państw członkowskich, oraz pożyczka w wysokości 90 mld euro dla Ukrainy, z czego 60 mld euro ma zostać przeznaczone na cele obronne. Zdaniem kontrolerów większe wykorzystanie długu i unijnych gwarancji kredytowych może zwiększać presję na stabilność fiskalną państw i budżet UE.
Z raportu wynika, że roczne budżety na obronność krajów UE łącznie wzrosły z 262 mld euro w 2022 r. do 418 mld euro w 2025 r.
Europejski Trybunał Obrachunkowy jest zewnętrznym kontrolerem UE. W skład kolegium Trybunału wchodzi po jednym członku z każdego państwa członkowskiego. Wspomaga ich około 900 pracowników ze wszystkich krajów UE.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ kj/




























































