Uznanie aneksu do umowy kredytowej za niewiążący nie prowadzi do unieważnienia całej umowy. Tak rozstrzygnął 30 kwietnia TSUE pytanie skierowane w związku z „frankową” hipoteką polskiej klientki.


Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C-246/25, istotnej dla kredytobiorców, którzy zawarli aneks do umowy kredytowej zawierający klauzule uznane za nieuczciwe. Punktem wyjścia był przypadek klientki banku BGŻ, która zaciągnęła kredyt hipoteczny w złotych, ale w 2008 r. zawarła aneks przewidujący przewalutowanie zobowiązania na franki szwajcarskie.
Ponieważ aneks zawierał klauzule abuzywne, sąd analizujący sprawę postanowił skierować do TSUE pytanie, które koncentruje się na skutkach nieważności aneksu do umowy kredytowej zawierającego niedozwolone elementy. Jedną z opcji było uznanie aneksu za niewiążący. Kredyt frankowy stał by się wówczas na powrót kredytem w złotych. Druga opcja to uznanie za niewiążącą całej umowy, wraz z późniejszymi zmianami.
W wyroku TSUE wskazał, że przepisy dyrektywy w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że: „nie stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym ustalenie ze względu na istnienie nieuczciwych warunków nieważności aneksu do zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem umowy kredytu hipotecznego skutkuje przywróceniem pierwotnych warunków tej umowy, które aneks ten miał zastąpić tymi nieuczciwymi warunkami, pod warunkiem że zostaną należycie uwzględnione wynikające z takiego przywrócenia tych pierwotnych warunków negatywne konsekwencje dla tego konsumenta i korzyści dla tego przedsiębiorcy, tak aby zagwarantować, że przywrócenie wspomnianych pierwotnych warunków pozwoli na ustanowienie rzeczywistej równowagi między prawami i obowiązkami stron umowy, a tym samym na zapewnienie skutecznej ochrony konsumenta, bez podważenia przy tym osiągnięcia przyświecającego tej dyrektywie celu odstraszającego”.
Trybunał podkreślił zatem, że sąd powinien w ostatecznej decyzji wyważyć kilka elementów. Począwszy od woli stron w momencie zawarcia aneksu, poprzez ochronę konsumenta i jednocześnie odstraszający (od stosowania nieuczciwych warunków) cel dyrektywy.

Komentuje Związek Banków Polskich
Pomimo unieważnienia aneksu na podstawie którego nastąpiło przewalutowanie kredytu, pierwotna umowa pozostaje w mocy – takie wskazówki TSUE udziela polskim sądom. Utrzymanie umowy w mocy wymaga każdorazowej oceny, w tym analizy skutków ekonomicznych oraz zapewnienia ochrony konsumenta – mówi prezes ZBP dr Tadeusz Białek
ZBP podkreśla, że dzisiejsze orzeczenie TSUE dotyczy wąskiej kategorii spraw, w których kredytobiorcy zdecydowali się na zmianę waluty kredytu na etapie wykonywania umowy. Sprawy te nie przekładają się na ocenę portfela kredytów oprocentowanych stawką WIBOR.
Ostateczne rozstrzygnięcia należą do sądów krajowych, które będą badać każdą sprawę indywidualnie, z uwzględnieniem ich specyfiki.
Komentuje Paweł Wójcik, Votum Consumer Care
Analizując dotychczasowe wyroki TSUE, zwłaszcza te z 16 kwietnia 2026 r., można było się spodziewać, w jakim kierunku pójdzie Trybunał, rozstrzygając dzisiejszą sprawę. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przypomniał, jaki jest cel Dyrektywy 93/13, a przy tym skutek jej stosowania dla przedsiębiorców, stosujących nieuczciwe warunki umowne. Jednoczenie zasada proporcjonalności wymaga, by zachować pewien balans pomiędzy ochroną konsumentów, a zniechęcającym efektem dla banków do stosowania wadliwych umów w przyszłości. Dlatego Trybunał nie miał wątpliwości, że aneks zmieniający charakter kredytu ze złotowego na frankowy zawiera niedozwolone zapisy, które od początku nie powinny wiązać konsumentów. W takim przypadku Dyrektywa nie stoi na przeszkodzie, by stwierdzić nieważność takiego aneksu do zawartej między stronami umowy kredytu hipotecznego.
Ale przywrócenie pierwotnych warunków umowy ma pozwolić na ustanowienie rzeczywistej równowagi między prawami i obowiązkami jej stron. A tym samym na zapewnienie skutecznej ochrony konsumenta, bez podważenia przy tym osiągnięcia przyświecającego tej dyrektywie celu odstraszającego. W związku z tym sąd krajowy może zdecydować również o zbadaniu warunków samej umowy kredytu złotowego, zwłaszcza pod kątem klauzuli zmiennego oprocentowania. Może również zadecydować o "odfrankowieniu" samego aneksu i jego dalszego obowiązywania bez nieuczciwych zapisów, co wpisywałoby się w warunek wskazany przez Trybunał, że zostaną należycie uwzględnione konsekwencje i korzyści dla tego konsumenta oraz banku, z przywrócenia warunków pierwotnych umowy. Zwłaszcza w sytuacji, gdy przedsiębiorca odnosi korzyść z takiego przywrócenia pierwotnych warunków. Wówczas skutek odstraszający, w szczególności związany z obowiązkiem zwrotu konsumentowi nienależnie uzyskanych korzyści osiągniętych jego kosztem przez przedsiębiorcę na podstawie nieuczciwego warunku, może bowiem zostać częściowo zniwelowany.
Z tego powodu usunięcie z aneksu jedynie klauzuli przeliczeniowej i dalsze wykonywanie tak zmienionej umowy, byłoby korzystniejsze dla konsumentów, niż powrót do pierwotnej umowy. O tym będą zatem decydowały sądy krajowe.































































