Najważniejszą grupą szczepień są medycy. Jeżeli weźmiemy pod uwagę deklarację dostarczenia ponad miliona dawek to oznacza możliwość zaszczepiania grupy zerowej - prawdopodobnie w lutym zakończymy szczepienie grupy zero - mówił szef MZ Adam Niedzielski.


Podczas briefingu po spotkaniu w BBN minister zdrowia był pytany, kiedy planowany jest kolejny etap po tzw. etapie "zero", czyli szczepieniu medyków. "To zależy od zgłaszalności poszczególnych grup" - odpowiedział. "Najważniejszą grupą oczywiście są medycy, bo oni stoją na pierwszej linii walki z koronawirusem" - dodał.
Przyznał też, że według wyliczeń około milionów osób pracuje w służbie zdrowia, ale nie są to tylko zawody medyczne, ale też np. pracownicy administracyjni w szpitalach czy przychodniach. "Jeżeli weźmiemy pod uwagę tę deklarację dostarczenia ponad miliona dawek, co mniej więcej oznacza możliwość zaszczepienia połowy tej grupy zerowej, czyli tych pracowników zatrudnionych w przychodniach, szpitalach, to na pewno styczeń upłynie nam pod znakiem szczepienia, prawdopodobnie w lutym zakończymy szczepienie grupy zero" - mówił.
Niedzielski: widmo trzeciej fali epidemii jest bardzo realne
Niestety widmo trzeciej fali epidemii COVID-19 jest bardzo realne; obciążenie dla sytemu opieki zdrowotnej może być bardzo duże. Żeby tego uniknąć, skala obostrzeń powinna pozostać na tym samym poziomie na kolejne okresy - powiedział w poniedziałek szef resortu zdrowia Adam Niedzielski.
Niedzielski poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej, że podczas spotkania strony rządowej z prezydentem Andrzejem Duda przedstawiono głowie państwa "perspektywy, jakie są związane z rozwojem pandemii". Według ministra rozmowa miały dotyczyć tego, jak może wyglądać sytuacja pandemiczna po 28 grudnia, gdy skończy się przyjęty w listopadzie przez rząd okres epidemicznych.

"Przedstawiłem prezydentowi wizję, w której niestety widmo trzeciej fali jest bardzo realne" - powiedział Niedzielski. Jak wyjaśnił, trzecia fala ma duże znaczenie dla systemu ochrony zdrowia. "Obecnie mamy około 10 tys. zakażeń dziennie, wiec jeżeli trzecia fala wystartowałaby z tego poziomu, to możemy się spodziewać bardzo dużej eskalacji i obciążenia sytemu opieki zdrowotnej" - ocenił szef MZ.
Wyjaśnił, że luty i marzec są to miesiące, w których dochodzi do szczytu zachorowań na grypę. "Żeby uniknąć scenariusza, kiedy w lutym nie będziemy mieli jeszcze efektu populacyjnego zaszczepienia (na koronawirusa - PAP) i żeby uniknąć tej trzeciej fali, rozmawialiśmy o tym, żeby obostrzenia i skala samoograniczenia pozostała co najmniej na tym samym poziomie na kolejne okresy" - przyznał Niedzielski.
Dodał, że szczegółowe decyzje będą podejmowane na rządowym zespole zrażania kryzysowego
autor: Grzegorz Bruszewski, Aleksander Główczewski
gb/ ago/ godl/




























































