REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Możliwy strajk ostrzegawczy w Dino. Mediacje nie przynoszą efektu

Katarzyna Wiązowska2026-04-08 11:38redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-04-08 11:38
Dodaj Bankier.pl w Google

We wtorek, 7 kwietnia br. odbyły się mediacje pomiędzy przedstawicielami Międzyzakładowej Organizacji OPZZ Konfederacja Pracy a zarządem Dino Polska.  Okazuje się, że spotkanie nie przyniosło rozwiązania konfliktu. Związkowcy rozważają strajk ostrzegawczy.

Możliwy strajk ostrzegawczy w Dino. Mediacje nie przynoszą efektu
Możliwy strajk ostrzegawczy w Dino. Mediacje nie przynoszą efektu
fot. Katarzyna Wiązowska / / Bankier.pl

Pierwsze mediacje dotyczące sporu zbiorowego w Dino Polska odbyły 7 kwietnia br. w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” w Warszawie. Związkowcy domagają się m.in. 900 zł podwyżki, utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, zwiększenia poziomu zatrudnienia oraz poprawy warunków pracy w marketach należących do sieci.

„Tylko strajk może coś zmienić”

Jak twierdzi Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy, wyłącznie zdecydowane działania są w stanie skłonić zarząd Dino Polska do przestrzegania prawa oraz realizacji zgłoszonych postulatów.

– Tylko strajk może zmienić jego postępowanie – mówi Bankier.pl Wojciech Jendrusiak. – Spółka nie chciała wczoraj dopuścić do negocjacji Katarzynę Kiwerską, którą zwolniono z marketu w Sochaczewie z rażącym naruszeniem prawa za to, że upominała się o godne warunki pracy i odpowiednią temperaturę w sklepie. Wpuściła wówczas na interwencję posła Adriana Zandberga, który potwierdził niehumanitarne warunki pracy. Została zwolniona tuż po tym, jak zgłosiliśmy, że będzie reprezentowała pracowników w sporze zbiorowym – wyjaśnia związkowiec.

"Arogancja i brak przygotowania"

Kolejne spotkanie mediacyjne odbędzie się 27 kwietnia, jednak zdaniem przedstawicieli OPZZ Konfederacja Pracy, już teraz mają oni prawo do przeprowadzenia strajku ostrzegawczego.  Powodem jest brak postępów w rozmowach z zarządem sieci.

Scammingout

– W poniedziałek, po konsultacjach z pracownikami, zapadnie decyzja o terminie jego przeprowadzenia – informuje Wojciech Jendrusiak. – Niestety, spółka Dino nadal nie dojrzała do prowadzenia realnego dialogu. Sądząc po jej działaniach, można odnieść wrażenie, że zarząd uważa obecną sytuację za prawidłową, co jest całkowicie niezgodne z rzeczywistością.

Związkowcy zarzucają przedstawicielom sieci arogancję, brak znajomości przepisów prawa oraz brak przygotowania merytorycznego podczas mediacji.

– Na spotkaniu nie przedstawiono dokumentów, które powinny stanowić podstawę negocjacji. Postulaty dotyczące wzrostu wynagrodzeń oraz utworzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych zostały zignorowane. Przedstawiciele spółki nie odnieśli się również do bieżących problemów w firmie, które są obecnie przedmiotem kontroli Państwowej Inspekcji Pracy – twierdzi Wojciech Jendrusiak

Dialogu nie było?

Zdaniem związkowców, podczas mediacji przedstawiciele Dino Polska nie wykazali też woli prowadzenia dialogu.

– Do dziś nie przedstawili swojego stanowiska wobec postulatów, mimo że mieli na to czas do 30 grudnia 2025 r. Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła już kilkaset kontroli, w wyniku których wydano ponad 1000 decyzji. Kontrole nadal trwają i mają charakter rozwojowy – dodaje związkowiec.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy przedstawicieli Dino Polska. Jednak do tej pory nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Po danych za III kwartał kurs Kruka spadł o 10 proc. Trzy niepokojące sygnały
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
bha
A ile tam obecnie większość % osób pracująca średnio zarabia? Bo jakoś o tym panuje zawsze Cisza i nie jest to podawane?, a to chyba nie jest jakaś Wielka Tajemnica???. .
miketheripper
Największy i najprawdziwszy i najuczciwszy polski biznesman to jest gościu dla którego pracowałem a który ma sad. Jego ojciec był spawaczem za PRL, spawał mosty, potem kupił czy jakoś posiadł fragment ziemi, posadził tam jabłonie, postawił dom, teraz syn kilka razy w roku wyjedzie ciągnikiem zrobić oprysk i to przyciąć, a półtora Największy i najprawdziwszy i najuczciwszy polski biznesman to jest gościu dla którego pracowałem a który ma sad. Jego ojciec był spawaczem za PRL, spawał mosty, potem kupił czy jakoś posiadł fragment ziemi, posadził tam jabłonie, postawił dom, teraz syn kilka razy w roku wyjedzie ciągnikiem zrobić oprysk i to przyciąć, a półtora miesiąca w roku zbiera ludzi i robi zbiory. Część sprzedaje do przetwórstwa, część wozi przez cały rok na rynek.

I z tego żyje.

A dniówki płaci codziennie. To jest prawdziwy polski biznes a nie jakieś orleny.
zwa
Pisiorki cały czas komentują jak to jesteśmy wyzyskiwani przez zachodnie korporacje.
To teraz widać jaki to jest patriotyzm Polaka. Wychodzi na to, że jednak lepiej robić u Niemca ;-)
miketheripper
Rudy agent Berlina pierwszy dał przykład he he
miketheripper
A jemu dał przykład jego dziadek he he
miketheripper
Bo tak na prawdę to może być historia 1000 letniej współpracy xD
miketheripper
I to by mogło tłumaczyć rozbiory, zabiory, potop szwedzki, strzały do papieża ... xD
platfusoptymista
Tak sobie myślę, a może ci związkowcy to wynajęty tłum, może zagraniczna konkurencja chce podkopać Dino na polskim rynku?
wizytator
Polski pracodawca. To negatywne pojęcie nie bierze się znikąd jak widać.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki