Brytyjski premier Keir Starmer potwierdził w rozmowie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, że przekazywana przez Wielką Brytanię broń może być używana od atakowania celów na terenie Rosji.


Starmer spotkał się z Zełenskim w środę przy okazji trwającego w Waszyngtonie szczytu NATO i zapewnił go, że Wielka Brytania będzie wspierać Ukrainę tak długo, jak będzie to konieczne. Odnosząc się do sprawy użycia przekazanej przez Wielką Brytanię broni do atakowania celów na terenie Rosji, powiedział: "Jest ona przeznaczona do celów obronnych, ale to do Ukrainy należy decyzja, w jaki sposób ją użyć do tych celów obronnych”, dodając, że pomoc wojskowa powinna być wykorzystywana "zgodnie z międzynarodowym prawem humanitarnym".
W identycznym tonie Starmer wypowiedział się dzień wcześniej, zapytany o to przez dziennikarzy Bloomberga. W podobny sposób – nie mówiąc tego wprost, ale wyraźnie sugerując zgodę – odnosił się też do sprawy David Cameron, który poprzednim rządzie był ministrem spraw zagranicznych.
Przeczytaj także
Zełenski we wpisie zamieszczonym na platformie X po spotkaniu ze Stamerem napisał: "Dziś rano dowiedziałem się o pozwoleniu na użycie pocisków Storm Shadow przeciwko celom wojskowym na terytorium Rosji. Dzisiaj mieliśmy okazję omówić praktyczne wdrożenie tej decyzji. Jestem wdzięczny Wielkiej Brytanii za jej niezachwiane wsparcie dla Ukrainy i naszego narodu".
Reagując na to, rzecznik prezydenta Rosji Władimira Putina Dmitrij Pieskow oświadczył: "Jeśli tak jest, to oczywiście jest to kolejny absolutnie nieodpowiedzialny krok w kierunku eskalacji napięć i poważnego zaostrzenia sytuacji".

Zełenski: Będziemy rozmawiali o pozwoleniu nam uderzanie na terytorium Rosji
"Liczymy na mocne decyzje (...) Potrzebujemy zniesienia wszystkich ograniczeń" - powiedział Zełenski, podkreślając, że rozmawiał o tym z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem i prezydentem USA Joe Bidenem.
"Otrzymaliśmy bardzo dobrą wiadomość od przywódcy Wielkiej Brytanii i mam nadzieję (...) na kolejne kroki" - ocenił, zapowiadając, że podniesie ten temat podczas rozpoczętego we wtorek posiedzenia Rady NATO-Ukraina.
Zasugerował, że jest szczególnie ważne, by pozwolenie na takie uderzenia miały myśliwce F-16, które otrzyma Ukraina. Jak stwierdził, pomoże to w powstrzymaniu rosyjskiego ostrzału jego kraju, bo ukraińskie służby wiedzą, z jakich baz wyruszają rosyjskie samoloty, za pomocą których Rosja bombarduje Ukrainę.
Słowa prezydenta Ukrainy poparł Stoltenberg, który stwierdził, że prawo Ukrainy do samoobrony pozwala na takie uderzenia. Zaznaczył, że w ostatnich tygodniach doszło do rozluźnienia tych restrykcji.
Ocenił ustalenia szczytu NATO w Waszyngtonie jako sukces, zwracając szczególną uwagę na deklarację dotyczącą dostarczenia czterech systemów Patriot i dziesiątek innych systemów obrony powietrznej.
"Liczymy na to, że zostaną one dostarczone tak szybko, jak to tylko możliwe" - zaznaczył. Stwierdził też, że cieszy się z "mocnych" sformułowań z deklaracji ze szczytu o "nieodwracalności" drogi Ukrainy do NATO.
Ukraiński przywódca skomentował też wizyty węgierskiego premiera Viktora Orbana w Moskwie i Pekinie oraz planowaną wizytę u Donalda Trumpa na Florydzie.
"Co chcecie ode mnie wiedzieć? Gdzie on pojedzie później? Może znów przybędzie do Ukrainy?" - żartował. "Między nami, z całym szacunkiem dla wszystkich (...), nie wszyscy przywódcy mogą prowadzić negocjacje. Potrzeba jest mocnych przywódców" - dodał.
Stoltenberg odniósł się też m.in. do doniesień o udaremnionym rosyjskim zamachu na szefa niemieckiego koncernu zbrojeniowego Rheinmetall. Choć odmówił potwierdzenia tych informacji, zaznaczył, że wpisują się one w całą serię wrogich rosyjskich działań. Zaznaczył jednak, że choć celem ich jest zastraszenie sojuszników, to kampania ta nie odniosła swoich skutków, bo państwa NATO tylko zwiększają wsparcie dla Kijowa.
Mówiąc zaś o decyzji USA o stacjonowaniu rakiet dalekiego zasięgu w Niemczech, Stoltenberg stwierdził, że pokazuje ona zaangażowanie Ameryki w obronę Europy i odstraszanie Rosji oraz stanowi odpowiedź na agresywne działania Rosji.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ bjn/ mms/






























































