Końcówka września przyniosła stabilizację średnich cen benzyny i oleju napędowego po silnych spadkach z pierwszej części miesiąca. Mocno podrożał za to autogaz, którego przeciętna cena zbliżyła się do 3 zł/l.


Po dwóch tygodniach silnych spadków detaliczne ceny paliw w Polsce ustabilizowały się na najniższych poziomach od miesięcy. W ostatnim tygodniu września średnia cena benzyny Pb95 obniżyła się już tylko o 3 gr/l i wyniosła 6,04 zł/l – wynika z danych BM Reflex. Ale łącznie od początku miesiąca benzyna potaniała średnio o 53 gr/l i obecnie jest najtańsza od lutego 2022 r.
Warto mieć na uwadze, że to tylko średnia. Bez trudu znajdziemy stacje, gdzie da się zatankować za mniej niż 6 zł/l. Dotyczy to zarówno benzyny Pb95 jak i oleju napędowego. Ten ostatni w mijającym tygodniu kosztował przeciętnie 6,08 zł/l, a więc o grosz mniej niż przed tygodniem. W przypadku tego paliwa odnotowaliśmy najniższą średnią cenę detaliczną od połowy maja. Za to aż o 10 gr/l w górę poszła średnia cena LPG, który w skali kraju tankowano przeciętne po 2,97 zł/l – a zatem najdrożej od czterech miesięcy.
Dzięki wrześniowym obniżkom ceny paliw w Polsce są niższe, niż były rok temu. Przeciętna cena detaliczna benzyny Pb95 jest o 31 gr/l niższa (czyli o 4,9%) niż pod koniec września 2022 roku. Przez ostatnie 12 miesięcy olej napędowy potaniał o 1,18 zł/l (spadek o 16,3% rdr), a LPG o 15 gr/l (-4,8%).
Czy w Polsce zabraknie paliwa?
Od kilku tygodni obserwujemy cenową anomalię na polskim rynku paliw. Orlen zdecydowanie obniżył hurtowe ceny benzyny i oleju napędowego, podczas gdy w Europie paliwa drożeją za sprawą zwyżkujących notowań ropy naftowej oraz umacniającego się dolara. Szerzej o sprawie pisaliśmy w artykule zatytułowanym „Przedwyborcza” promocja na Orlenie. Ceny paliw w Polsce rozjechały się ze światowymi”.

Na stacjach Orlen brakuje paliwa? Miały otrzymać instrukcje udawania awarii. Mamy komentarz spółki
Ceny paliw na stacjach w Polsce wydają się być mocno zaniżone. Kilka dni temu informowaliśmy, że Shell wprowadził limity na tankowanie z powodu dużego popytu na paliwa i problemów z jego dostępnością. Orlen z kolei twierdzi, że taki problem nie występuje, co zdaje się trochę kłócić z informacjami podawanymi w mediach społecznościowych i własnych obserwacjach na stacjach.
Ostatnie dni przyniosły stabilizację stawek hurtowych. 29 września w cenniku płockiej rafinerii benzyna Eurosuper95 wyceniana była na 4 745 zł/m3, czyli ok. 5,84 zł/l po doliczeniu 23% VAT (akcyza i inne parapodatki są wliczone w cenę hurtową netto). To tyle samo tydzień temu, ale o 75 gr/l mniej niż pod koniec sierpnia. Przy utrzymaniu takiej ceny hurtowej w detalu powinniśmy powszechnie zobaczyć ceny z piątką z przodu.
Olej napędowy w Orlenie oferowany był po 4 746 zł/m3, a zatem po ok. 5,85 zł/l po doliczeniu VAT-u. To o 1 gr/l mniej niż przed tygodniem oraz o 61 gr/l mniej niż miesiąc temu. Także w przypadku ON jak najbardziej prawdopodobne jest zejście cen detalicznych poniżej 6 zł/l, co zresztą na niektórych stacjach już miało miejsce jakiś czas temu.
Problem w tym, że obecne ceny paliw w Polsce znacząco odbiegają od tego, co obserwujemy w sąsiednich krajach UE. W dłuższym terminie nie jest możliwe utrzymywanie sytuacji, w której paliwa są w Polsce o 15-20% tańsze niż średnio w krajach UE. Przy tak dużej różnicy cenowej grożą nam niedobory i powtórka scenariusza węgierskiego z zeszłorocznej jesieni. Zresztą już pojawiły się anegdotyczne doniesienia, że na niektórych stacjach zaczyna brakować paliwa. Pojawiły się też maksymalne limity tankowania u jednego operatora. Ograniczenia te są na tyle duże (do 100 litrów), że w praktyce nie dotykają klientów indywidualnych, a tylko przedsiębiorców i rolników.
Nie zapominajmy o podniesionym Vacie
Nie zapominajmy też, że 1 stycznia przywrócono w Polsce „stare” stawki VAT (co oznaczało ich podniesienie z 8% do 23%) oraz akcyzy na paliwa. Jednakże ze względu na „specyficzną” politykę cenową PKN Orlen (który w grudniu utrzymywał sztucznie zawyżone ceny, aby nie podnosić ich gwałtownie od 1 stycznia) przy dystrybutorach nie dało się zauważyć bezpośredniego efektu wyższych podatków.
W dłuższym terminie ceny detaliczne paliw dostosowały się do 23-procentowego VAT-u i finalnie płacimy za tankowanie więcej, niż gdyby nadal obowiązywała stawka 8%. Teoretycznie przy 8-procentowym Vacie litr benzyny i oleju napędowego mógłby teraz kosztować niespełna 5,40 zł.




























































