Przedsiębiorcy, gdy posiadają wadliwy lub uszkodzony towar, najczęściej sprzedają go po obniżonej cenie, w tak zwanej „promocji”. Jednak nie zawsze sprzedawca obniży cenę, oferując wybrakowany towar.
Sprzedaż uszkodzonych, niekompletnych lub wadliwych rzeczy jest dopuszczalna. Przedsiębiorca musi jednak przy tym zachować staranność oraz poinformować nabywcę o wadach sprzedawanego towary. Ma to chronić przedsiębiorcę przed problemami z ewentualnymi reklamacjami konsumentów.
- Decydującym elementem wpływającym na odpowiedzialność sprzedawcy jest wiedza nabywcy o konkretnej wadzie kupowanego produktu. Jeżeli bowiem nabywca wiedział o wadzie w chwili zawierania umowy sprzedaży (a oceniając rozsądnie, powinien był wiedzieć) i zaakceptował ją, wyraził tym samym zgodę na zakup rzeczy niepełnowartościowej i sprzedawca nie odpowiada za tę wadę – wyjaśnia Adam Kościółek, radca prawny z Kancelarii Radców Prawnych „Kurek, Kościółek, Wójcik”.
Warto zaznaczyć, że sprzedawca nie musi obniżać ceny wadliwego towaru, jeżeli w momencie sprzedaży konsument o danej wadzie wiedział i zgodził się mimo tego na jego zakup. W większości przypadków przedsiębiorcy decydują się jednak na zastosowanie ceny promocyjnej.
Muszą jednak pamiętać, że i w tym przypadku nabywca musi być poinformowany o wadzie towaru. W przeciwnym razie brak informacji o wadliwości nie wyłącza w żaden sposób odpowiedzialności sprzedawcy w przypadku reklamacji klienta. Odpowiedzialność sprzedawcy nie jest także wykluczona w odniesieniu do wad towaru, o których sprzedawca wiedział i nie poinformował klienta, oraz do wad ukrytych czyli takich, które ujawniły się później, a istniały w chwili wydania towaru.
Adam Kościółek komentuje: - W takich sytuacjach klient może przez 2 lata od wydania towaru skorzystać z przysługujących mu roszczeń z tytułu niezgodności towaru z umową (w przypadku konsumenta). Nabywca może również w ciągu roku od wydania towaru z roszczeń z tytułu rękojmi za wady rzeczy (w przypadku zakupów dokonywanych w ramach działalności gospodarczej lub między konsumentami) żądać naprawy lub wymiany towaru, a po spełnieniu odpowiednich przesłanek (gdy naprawa lub wymiana nie przyniosła skutku), może żądać obniżenia ceny lub odstąpić od umowy sprzedaży.
Sprzedawcy powinni więc od razu poinformować klienta o ewentualnych wadach produktu. Zalecane jest także, aby dać klientowi do podpisu deklarację, w której zaakceptuje on istnienie wady produktu. - W przypadku ewentualnego sporu sądowego, to na sprzedawcy spoczywa ciężar dowodu, że konsument o wadzie wiedział lub, oceniając rozsądnie, powinien był wiedzieć, a ponadto, że wada, którą reklamuje nabywca jest tą samą wadą, na którą godził się zawierając umowę sprzedaży – dodaje nasz ekspert.
Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl
» TK: składki zdrowotne rolników są niekonstytucyjne
» Niewykwalifikowani pracownicy hamują rozwój firm
» Polscy robotnicy wracają do kraju




























































