Sprzedajesz mieszkanie? Na nabywcę poczekasz krócej niż...

Dalszy ciąg dobrych wiadomości dla sprzedających mieszkania. Po raz pierwszy od trzech lat średni czas oczekiwania na kupującego jest krótszy niż 100 dni.

Końcówka roku zaowocowała szybkimi transakcjami. To z kolei znalazło odzwierciedlenie w krótszym niż zwykle średnim czasie sprzedaży mieszkania. Po raz pierwszy od trzech lat średnia spadła poniżej 100 dni i wyniosła 96 dni. Warto przypomnieć, że w końcówce 2013 r. sprzedający czekali na nabywcę dwa razy dłużej. Przyczyn takiego przyspieszenia jest kilka.

Z baz Metrohouse znikały mieszkania w cenie niższej niż 300 tys. zł (40 proc. udziału w transakcjach). Można spodziewać się, że część tych mieszkań zasili wkrótce rynek mieszkań na wynajem w stolicy. Jest to następstwo zakupów inwestycyjnych, które nasiliły się zwłaszcza w zeszłym roku. Swój udział mają zmiany w dostępie do kredytowania nieruchomości. Wszyscy, którym zależało na zaciągnięciu kredytu z niższym wkładem własnym decydowali się na transakcję w 2014 r.

Tym razem dość szybko swoich nabywców znajdowały niewielkie mieszkania w nowym budownictwie. Według Metrohouse najdłuższy czas sprzedaży był charakterystyczny dla lokali największych, powyżej 100 m kw. oraz lokali w kamienicach w dobrych punktach komunikacyjnych, które zyskały nowego nabywcę po kolejnej obniżce ceny ofertowej. Mediana transakcji z dwóch ostatnich miesięcy 2014 r. wyniosła 7200 zł za m kw., lecz nie brakowało również transakcji w cenie do 6000 zł za m kw. Większość z nich dotyczyła mieszkań położonych na Targówku, Białołęce i Bemowie.

Nadal średni poziom negocjacyjny cen ofertowych nie jest duży. Różnica pomiędzy ostatnią notowaną ceną ofertową a ceną sprzedaży wynosi 2,5%. W zaledwie kilku przypadkach kupujący wynegocjowali kwoty wyższe niż 10 proc. ceny ofertowej. W prawie co trzeciej transakcji negocjacje okazały się bezskuteczne. Wprawdzie w wielu przypadkach cena została obniżona przez właścicieli podczas procesu sprzedaży, ale przy ostatecznych negocjacjach byli nieugięci.

W końcówce roku największym wzięciem cieszyły się mieszkania na Białołęce, Pradze Południe, Woli i Śródmieściu.

Metodologia

Analizie poddano ceny mieszkań z rynku wtórnego na podstawie transakcji przeprowadzonych przez brokerów Metrohouse S.A. w Warszawie.

Wartość negocjacji to wyrażona procentowo różnica pomiędzy ostatnią ceną ofertową a ceną transakcyjną uzgodnioną pomiędzy stronami umowy sprzedaży.

Czas sprzedaży został przedstawiony jako liczba dni ekspozycji oferty na rynku przez pośrednika od momentu zarejestrowania oferty w systemie, aż do dnia zawarcia transakcji. Średni czas sprzedaży wyraża średnia z wykluczeniem 10% skrajnych danych zbioru (najkrótsze i najdłuższe czasy sprzedaży).

Metrohouse S.A.

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 ~obywatel

A jak dużą bazą dysponuje ten pośrednik? Pokrywają chociaż 20% transakcji na warszawskim rynku, żeby takie statystyki przedstawiać? Wydaje mi się, że niekoniecznie. Przez ostatnich kilka lat okazało się, że wizyta u polskiego pośrednika to zazwyczaj pieniądze wyrzucone w błoto, także kto może to omija...

! Odpowiedz
0 0 ~Sławomir_S

Pracuję od 13 lat w zawodzie pośrednika w obrocie nieruchomościami i nie sadzę, aby trzeba było omijać pośrednika. U mnie kupujący naprawdę nie płaci prowizji i nie stosuję żadnych chwytów marketingowych. A co do tematu artykułu, proszę zwrócić uwagę, że chodzi tylko o końcówkę roku, czyli okres kiedy przeważnie tak się dzieje. Za to teraz już w nowym roku na pewno okres ten się wydłuży. Zresztą osobiście nie lubię takich statystyk, ponieważ są ostro mylące i wprowadzają w błąd. Każde mieszkanie jest inne, nawet w tym samym budynku, jeżeli mówimy o rynku wtórnym. A w tym artykule nie ma słowa o tym o jakim rynku jest mowa, wtórnym, czy pierwotnym? Przy pierwotnym mogę się zgodzić, ponieważ jest sztucznie dofinansowany i dopieszczony medialnie. Właśnie znalazłem ciekawe zdanie w powyższym tekście: "Można spodziewać się, że część tych mieszkań zasili wkrótce rynek mieszkań na wynajem w stolicy ..." Czyli to są dane z rynku pierwotnego, czyli deweloperka ... A więc bez dalszego komentarza.

Pozdrawiam
Pośrednik licencja nr 7173

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~egon

a u jakiego pośrednika nie jest pieniądzem straconym. Piszesz że u polskiego. Czy korzystałeś z usług w innym państwie, a może oglądałeś tylko na filmach np. w usa. Usługa pośrednika pomimo wyśmiewania jest potrzebna. Wielu klientów nie może zająć się sprzedażą, udostępnianiem, jak i zbieraniem całej dokumentacji. Oczywiście ta profesja nie powinna być reprezentowana w takie liczbie pośredników jak obecnie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 1 ~Kowal78

Rzeczywiście w Warszawie sprzedaż mieszkania może być dość łatwa, jednak wydaje mi się, że dużo zależy od lokalizacji mieszkania i od tego jaki ma ono standard. Mieszkanie o wyższym standardzie to też inny kupujący i moim zdaniem lepszy, który szuka czegoś więcej niż klasycznego mieszkania w bloku czy apartamencie. Wydaje mi się, że takim mieszkaniem może być odrestaurowana kamienica. Jedną z nich widuję codziennie mieści się przy Okólniku i latem przeszła generalny remont podczas którego powstało naddasze. Taka inwestycja to dobry pomysł bo wszędzie jest dość blisko, a ponadto sam budynek to zabytek.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 8 ~Jarząbek

to pisałem ja, Jarząbek, kierownik biura sprzedaży

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne